niedziela, 23 maja 2010

Klasyczny sernik bez spodu


Mój nowy numer jeden wśród serników. Kiedyś pisałam, że najlepszy jest z cukierni Sowa ... jak dla mnie ten mu dorównuje! Kremowa konsystencja i lekki posmak migdałów - MNIAM


Przepis z mojej nowej ulubionej książki "Wyśmienite ciasta serowe". Przepis pierwszy z brzegu, jak na razie tytuł książki odzwierciedla zawartość.

Składniki:
200 g masła lub margaryny [dałam masło]
250 g cukru
1 łyżka rumu [dałam brandy]
4 jajka
1 kg twarogu [dałam półtłusty w kostkach, dwukrotnie zmieliłam]
2 torebki budyniu waniliowego
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżeczka otartej skórki z cytryny
50 g siekanych migdałów
50 g rodzynek [pominęłam]
cukier puder do posypania

Tłuszcz, cukier i rum utrzeć na puszystą masę. Stopniowo dodawać jajka, ser oraz budyń w proszku. Całość wymieszać z sokiem i skórką z cytryny, migdałami i rodzynkami (jeśli dodacie).
Spód tortownicy (okrągła, 24 cm) wyłożyć papierem do pieczenia, bok wysmarować tłuszczem. Do formy wyłożyć masę serową i piec około około 60 minut w 175 stopniach (termoobieg 150).
Po upieczeniu zostawić ciasto na pół godziny w formie, następnie wyjąć i osuszyć na kratce.
Na krótko przed podaniem posypać cukrem pudrem.

po 5 minutach nie było już połowy ;p

66 komentarze:

starshefa a.k.a. By-yl pisze...

Oj, to poważny zarzut... Czekam na próbkę ;)
PS. wiesz, że koło J. w Wawie Grycan jest na każdym rogu :D

Kaś pisze...

oj, to będę musiała go dobrze strzec do wtorku...
no to J. ma dobrą miejscówkę!

tysiaczek81 pisze...

Piękny serniczek i śliczne zdjęcia.

Anonimowy pisze...

zrobiłam ten sernik w niedzielę w 15 min,bez rumu (nie miałam)a sera nie mieliłam,
dzieci sąsiadki powiedziały, że jak ze sklepu
rewelacja

Kaś pisze...

Anonimowy, bardzo się cieszę, ze sernik smakował. dla mnie wciąż jest numerem jeden wśród serników :)
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

własnie wstawiłem do pierkarnika :P samą masę w sumie moglbym zjeść albo podac jako ciasto ale juz wytrzymam tą godzinkę xd :P

Pozdrowam :P

Kaś pisze...

tylko poczekaj aż ostygnie :) choć to już chyba będzie kolejna godzinka czekania... :D
tak po cichu Ci powiem, że warto czekać :p
pozdrawiam!

mencooker pisze...

Też przepis fajny, ale zamiast tego rumu może być wódka?

Kaś pisze...

jasne. to jest tak znikoma ilość, że raczej nie wyczuje się różnicy :)

mencooker pisze...

Sorka, że tak spamuję komentami. Jak dodam 100ml wódki, albo 150 to będzie mocniejsze w smaku, czy po prostu ciasto nie wyjdzie?

Moja 60letnia babcia jest na dukanie :D więc i tak cukier muszę zastąpić słodzikiem ;P

Kaś pisze...

jeśli zwiększyć ilość wódki jako płynu ważne żeby czymś to zrównoważyć, np pomiń 2 łyżki soku z cytryny, albo dodaj jeszcze łyżkę budyniu oprócz przepisowych dwóch opakowań
Babcia na Dukanie, podziwiam :)

Kaś pisze...

p.s. nie masz już bloga?

mencooker pisze...

Założę na blogspocie, ale na razię musze się za to zabrać. Blox mnie wku... Wypróbuję z 100ml wódki, będzie chyba dobre ;-) Ewentualnie likier kawowy, mam jego cholernie dużą ilość

Kaś pisze...

aha. blogspot daje radę :)
jeśli masz likier kawowy, to może nawet lepiej jego użyć. tylko zrezygnuj wtedy ze skórki i soku z cytryny :)

mencooker pisze...

btw. a z tą kawą to jak? po prostu wsypać taką 3w1?

Kaś pisze...

tak, po prosty wsyp razem z budyniami

mencooker pisze...

Dzięki! Dobrze wiedzieć, bo do muffinek zawsze zagotowywałem z mlekiem zeby był mocniejszy aromat ;-)

Kaś pisze...

bo ja to wszystko robię jak najprościej :) na pewno lepszy aromat będzie po przegotowaniu w mleku - tak jak piszesz - tylko w tym przepisie nie ma mleka (no chyba żeby rozpuścić te kawy w minimalnej ilości).
no i mocniejszy aromat uzyskałbyś dodając po prostu kawę rozpuszczalną a nie 3w1

mencooker pisze...

Dzień Babci dopiero co prawda w sobotę, ale mam aż 2 babcie i dziadka do obdarowania, więc w tym roku oprócz winka/wódki dam ciasto. Upiekłem to na próbę z 1/4 porcji. Nie mam zdjęcia, bo siostra pochłonęła jako królik doświadczalny większosć na raz :D Powiedziała, że w życiu nie jadła lepszego sernika. Co prawda dałem jajko więcej (czyli 2) i cały budyń, a zamiast soku z cytryny dowaliłem 50ml wódki. Oprócz tego wsypałem 50g capuccino. Wyszło.. boskie! tak puszystego sernika to w życiu nie jadłem!
Jako, że robiłem tylko 1/4 porcji upiekłem w małej tortownicy, to dodałem małą łyżeczkę sody oraz piekłem to cały czas pod przykryciem z folii aluminiowej - wyrósł bardzo spory jak na takie proporcje i nie opadł do środka! :)

Na pewno go powtórzę za 3 dni! :)

Kaś pisze...

mencooker, uff, cieszę się, że zasmakował!
jeszcze nigdy nie piekłam sernika z sodą... a przy normalnej wielkości tortownicach i proporcjach też pieczesz z sodą? bo mi nawet bez niej serniki prawie wylewają się z formy, bo tak rosną na samych białkach.

a ostatnio zaobserwowałam, że serniki przestały mi opadać... po zmianie miksera :)

mencooker pisze...

Hmm.. mi sernik rzadko kiedy opada, bo nigdy nie używam miksera - chyba że do utarcia masła/białek, bo im więcej miksuję tym później pęka i opada. Przy normalnej wielkości też piekę z sodą (albo i czasem z łyżeczką octu) wyrastają wielkie i puszyste. Tyle, że wtedy 1kg sera mam na blaszkę o wymiarach 39x23,5x7 (czyli bardzo duża blacha). Poza tym, ja zawsze piekę pod przykryciem z folii i połowę w 180 stopniach a połowę czasu tylko w 150 / akurat tak moja znajoma mi poleciła, a pracowała w cukiernii/

Kaś pisze...

dzięki! następnym razem wypróbuję jakiegoś z sodą i pod przykryciem. no i miksowanie ograniczę do ubijania białek.
o regulacji temperatury mogę sobie tylko pomarzyć, bo mój gazowy piekarnik piecze jak chce, ale może się uda

mencooker pisze...

Gazowe piekarniki są świetne! Bo nie musisz się martwić o nic, a tutaj mam 2 miliony funkcji, i weź się w tym połap! Nastawienie tego nie jest problemem, ale dylemat jak piec!

Btw. serniki i szarlotki trzymasz w lodówce? Bo myślę je zrobić w piątek po południu - w sobote egzamin na prawko i już wtedy nie będę miał czasu upiec...
Mam nadzieję, że sernik na drugi dzień też będzie dobry..

Kaś pisze...

haha, ja jednak wolę mechanikę, bo ją jeszcze jest szansa poskromić a w tym moim utrzymanie temperatury graniczy z cudem i ciągle trzeba doglądać... ciastka to już tylko w opiekaczu robię :)

szarlotek nie trzymam w lodówce, ale serniki tak. tylko wyjmij go kilka godzin przed podaniem, bo najlepszy jest w temperaturze pokojowej, no i nabiera kremowej konsystencji.
zwykle wkładam serniki na noc i rano wyjmuję na cały dzień - bo zwykle się go podjada przez cały dzień :) jeśli coś ostanie, znowu na noc do lodówki i rankiem wyjmuję

jak dla mnie serniki są właśnie najlepsze na drugi dzień, a nawet na trzeci. nigdy nie jem tego samego.

magdalenka pisze...

hej:) ma pytanko czy zamiast takiego normalnego twarogu moge kupic taki juz zmielony we wiaderku i czy moge dodac brzoskinie?? nie stanie sie z nim nic?

Kaś pisze...

magdalenka, witam :)
jasne, możesz użyć takiego z wiaderka - tylko bez żadnych zagęstników czy ulepszaczy
myślę, że nic mu się nie stanie, jeśli dodasz brzoskwinie - oczywiście poza dodatkowym walorem smakowym :)
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Hej :)
dzisiaj upiekłam sernik :) niestety skosztuję go dopiero w niedzielę ;) najbardziej mnie dobija że musiałam dodać rodzynki (mama nalegała :P). Pachnie i wygląda smakowicie :)
Pozdrawiam,
Karolina

Kaś pisze...

HEJ!
a wiesz, że wczoraj piekłyśmy go u koleżanki? :) i też musi wytrwać do niedzieli :D
mam nadzieję, że będzie Wam smakować! daj znać po świętach :)
p.s. u mnie mama też zawsze chce rodzynek, których ja nie znoszę. niestety czasem trzeba ustąpić ;P
pozdrawiam!

Renata Mientus pisze...

jakie ma zadanie ten budyn i czy mozna go zastapic czyms innym?

Renata Mientus pisze...

domyslam sie ze lkikier cytrynowy moze smialo zastapic wødke czy rum ?

Kaś pisze...

Renata Mientus, budyń jest zamiast tradycyjnie dodawanej do serników mąki lub skrobii ziemniaczanej (czyli w sumie to samo, ale budyń ma tą zaletę, że jest lekko aromatyzowany)
co do likieru cytrynowego - nie ma go w przepisie, jest rum (ale spokojnie można podmienić na wódkę; ja dałam brandy)
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Wiem, że się czepiam, ale naprawdę to razi. gr = skrót od groszy ( 5zł 8gr), a g jest skrótem od gram

Kaś pisze...

Anonimowy, wiem. sądziłam, że poprawiłam już starsze posty. dziękuję za uwagę

Anonimowy pisze...

Dziś piekę ten serniczek po raz kolejny. Nie dodaję do niego rodzynek, tylko całą torebeczkę płatków migdałowych, a zamiast rumu domową nalewkę pomarańczową. Zawsze wychodzi super, mam nadzieję, że i tym razem mnie nie zawiedzie:)

Kaś pisze...

A., miło mi, że sernik tak posmakował, że pieczony jest już kolejny raz :) serdecznie dziękuję za komentarz
z nalewką pomarańczową musi mieć cudowny aromat!
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

kasiaw1987_19
MÓJ SERNICZEK W PIEKARNIKU :)ZOBACZYMY CO WYJDZIE ALE PIĘKNY AROMAT SIE JUZ UNOSI!!!
MÓJ FACET BEWNIE BEDZIE ZADOWOLONY

Kaś pisze...

Kasiu, mam szczerą nadzieję, że Wam posmakuje :)

własnedekoracjedomu pisze...

Myślałam ,że mi się nie dopiekło,ale byłam w błędzie:)
Serniczek wyszedł przepyszny,leciutki i puszysty:)
Super przepis!!! Dziękuję

Kaś pisze...

własnedekoracjedomu, bardzo się cieszę, że przypadł do gustu :)
pozdrawiam!

Slv pisze...

A ja mam pytanie odnosnie jajek.One w calosci czy tylko zoltka i potem mam ubic bialka?

Kaś pisze...

Slv, tak jak napisałam - dodajemy jajka, czyli w całości. stopniowo - po jednym, na przemian z porcjami sera
pozdrawiam!

Snow pisze...

A ja tak nie lubię serników ze spodem!
Dziękuję stokrotnie za przepis:)))
Pozdrawiam noworocznie:))

Katarzyna Gajzler pisze...

Wlasnie wyjelam serniczek z piekarnika. Niewiem co zrobilam zle-ale calkiem mi opadl:( Zrobilam wsio wg przepisu ale widac to nie moj dzien na pieczenie. Ale pachnie tak ze i tak go zjemy ;) Pozdrawiam. Kasja

Kaś pisze...

Kasiu, jak widać na zdjęciu mój też opadł w środku :) niemniej w smaku był genialny i mam nadzieję, że taki będzie i Twój :)

Anonimowy pisze...

wiem że głupie pytanie (ale tak się zmobilizowałam że muszę upiec ten sernik :))czy tortownica to taka mała 24 cm średnica na 1kg sera? i czy ma znaczenie czy budyń na 3/4l mleka czy 1/2? pytam bo nigdy nie piekłam senika a ten wygląda apetycznie

Kaś pisze...

A., tortownica 24 cm jak najbardziej wystarczy na kg sera - przeważnie w takiej piekę. co do budyniu - tu dajesz suchy proszek, więc albo daj dwa opakowania takiego na 1/2 l albo daj półtora opakowania tego większego (taż żeby w sumie było ok. 100 g proszku budyniowego)
pytaj, pytaj - postaram się zawsze odpowiedzieć :)

Anonimowy pisze...

dziękuję za tak szybkie rozwianie moich wątpliwości. jak tylko zadziałam w kuchni zdam relację:) pozdrawiam

Anonimowy pisze...

upiekłam...bardzo smaczny, domowy i szybki w wykonaniu. Polecam również mniej doświadczonym w kuchni, jak ja :)

Kaś pisze...

A., bardzo się cieszę, że wyszedł i smakował :)
serdecznie dziękuję za komentarz
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Mam pytanko odnośnie pieczenia. Bez termoobiegu jakie pieczenie zastosowałaś, góra i dół?I czy na pewnoe godzinka w pierkarnku wystarczy? Kiedyś piekłam senik i w przepisie było by piec godzine a ja piekłam chyba ze 3, bo ciągle był surowy. Czy po upieczeniu jeszcze zostawić na jakiś czas w piekarniku z uchylonymi drzwiczkami?
Dzięki.

Kaś pisze...

A., ten sernik piekłam w piekarniku, który ma jedynie grzanie od dołu.
serniki zwykle piekę 60-70 minut. w sumie trudno stwierdzić czy sernik jest surowy - u mnie sygnałem do wyjęcia z piekarnika jest stan, gdy wierzch jest zarumieniony, już lekko ścięty
co do trzymania w piekarniku - polecam zostawić sernik na 30-40 minut bez otwierania drzwiczek, a dopiero po tym czasie uchylić i znowu poczekać jakieś od 30 do 60 minut. ponieważ serniki bez spodów lubią podchodzić wodą, po wyjęciu z piekarnika bardzo delikatnie zsuwam go z blachy na kratkę (ciągnąc za papier do pieczenia) i tak zostawiam na godzinę czy dwie. później, dla wygody przechowywania, można go z powrotem przetransportować na blachę (i tak włożyć do lodówki na całą noc) albo już na paterę (kiedy, jest zimno, to duże patery możemy spokojnie wystawić na dwór zamiast do lodówki :))
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Dzięki za te rady dot. pieczenia. Wyszedł genialnie! Ciasto wyrosło tak, że myślałam iż wycieknie z brytfanki, ale potem opadło i nawet pękło. Ale przynajmniej dzięki temu wyglądało jak prawdziwe domowe ciasto. Pyszne! W weekend robię ponownie :)

Kaś pisze...

A., ogromnie się cieszę, że jesteś zadowolona z przepisu :)
i serdecznie dziękuję za komentarz!
pozdrawiam

biżuteria-blond pisze...

Najlepszy sernik jaki jadłam w życiu!!!Zaraz zabieram się za pieczenie po raz kolejny!Dziękuję:)

Kaś pisze...

biżuteria-blond, fantastycznie, że i Ty w nim zasmakowałaś ;)
dziękuję za komentarz!
pozdrawiam

smaki życia pisze...

boski ten sernik - jestem pod wrażeniem, wow!

tammyk pisze...

Jaki apetyczny serniczek:) Niestety sernik juz chyba na zawsze pozostanie dla mnie niedostepna tajemnica,pomimo moich staran i checi za kazdym razem skutek jest marny. Pozostaje mi tylko ogladanie takich kuszacych zdjec lub...kupic :)) Pozdrawiam.

Kaś pisze...

tammyk, dziękuję! może jednak warto podjąć kolejne próby z sernikiem - nie taki diabeł straszny :) w razie pytań czy wątpliwości, chętnie pomogę

Anonimowy pisze...

Sernik w piekarniku. Pachnie przepysznie. Sama jestem ciekawa jak bedzie dalej. Bardzo bym chciala by smakowal tak samo jak pachnie, bo serniki to ciasta, ktore uwielbia moj mezczyzna... I jak to zwykle w zyciu bywa... stanowią jedyny rodzaj ciasta ktory jak na zlosc zwykle nie chce mi wyjsc. Oby tym razem bylo inaczej:)

Kaś pisze...

A., mam nadzieję, że Wam posmakuje tak mocno jak nam! Oczywiście jeśli dziś piekłaś, to radzę go spróbować najwcześniej jutro - jak to sernik, najlepszy jest na drugi, trzeci dzieñ.
PS czekam na opinię :)

Urszula - Proste potrawy pisze...

Zabieram resztę sernika, pycha:)

Sto Łyżek Szczęścia pisze...

Uwielbiam serniki ! Jem wszystkie - bez spodu, ze spodem - wszystkie ;)
Twój wygląda pięknie ;)

Anonimowy pisze...

Witam,czy przy blaszcze o wymiarach 28 na 24 cm proporcje skladnikow ulegna zmianie?,dziekuje z gory za odpowiedz

Kaś pisze...

A., wydaje mi się, że warto zwiększyć ilość składników przynajmniej o 1/3 (do 1/2)
pozdrawiam!

Dark Raven pisze...

Królował na moim stole na święta w towarzystwie babki. Wyrósł pięknie, klapnął wzorcowo :))) Mimo wszystko pyszny, dość słodki mi wyszedł, tak czy owak bardzo dobry i super, że taki nieduży, bo zniknął migiem. Fotki pewnie wrzucę na swój blog przy okazji następnego posta.

Kaś pisze...

Dark Raven, super, bardzo mi miło, że na niego postawiłaś, no i że smakował!
hehe wersje na ubitych osobno białkach lubią wyrastać jak szalone a później opadać :)
pozdrawiam i dziękuje za komentarz! chętnie zobaczę u Ciebie jak wyszedł

Prześlij komentarz

Witam!
Jestem Kasia. Chętnie poznam i Twoje imię/nick jeśli komentujesz jako Anonimowy.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add