środa, 4 sierpnia 2010

Naleśniki z mąki razowej (3 składniki)



Smaczna, zdrowa, syta i szybka propozycja na śniadanie czy kolację. Są bardzo cieniutkie i smażą się jedynie po kilkanaście sekund z każdej strony. Nadzienie z twarogu (u mnie z musem jabłkowym i cynamonem) "zapycha" na długi czas ;) 

Składniki na 5 średniej wielkości naleśników:
  • pół szklanki mąki razowej
  • pół szklanki mleka
  • 1 jajko (małe; jeśli mamy duże, radzę dać po 3/4 szklanki mąki i mleka)
Wszystko wymieszać, w międzyczasie nagrzewać patelnię. Smażyć bez tłuszczu na patelni teflonowej.


53 komentarze:

kasiaaaa24 pisze...

Nigdy nie robiłam razowych naleśników. Mają fajny kolor i jakie bogate wnętrze :)
Pysznie wyglądają :)

Ola pisze...

cudeńka! :)

Paula pisze...

wyglądają smakowicie!

aga pisze...

wyglada bardzo apetycznie:) nalesniki bardzo lubie, ale razowych to jeszcze nie robilam, pozdrawiam:)

majana pisze...

Śliczne naleśniki i z twarożkiem,mniam:)

magda k. pisze...

tez ostatnio robiłam razowe do wytrawnego nadzienia i miło się zaskoczyłam :) bardzo urokliwe zdjęcia :)

majka pisze...

Takie twarogowe nadzienie lubie najbardziej. A kiedy jeszcze jest zapakowane w takie pyszne nalesniki, to moglabym jesc je codziennie :)

Anonimowy pisze...

okropne niestety...rozwalają się i się nie dopiekają...może mąka nie ta? użyłam razowej 2000..Niestety stanowcze NIE dla razowych naleśników..podobnie jak dla pizzy na razowym cieście..Ogólnie mąka razowa do bani..przynajmniej w moim wydaniu:/

Kaś pisze...

Anonimowy, ja używam mąki pszennej 1850 (graham) albo pszennej 2000 (żytnia 2000 według mnie nadaje się wyłącznie do chlebów, w innych przypadkach się nie sprawdza). moje pierwsze próby z mąką razową nie należały do udanych, ale później da się ją "wyczuć"
ps. jeśli masz taką możliwość, polecam zakup mąki pszennej 2000 w Selgrosie (pomarańczowe opakowanie, jakiejś czeskiej firmy) - na niej wychodzą idealnie wszelkie naleśniki, muffiny i inne razowe wypieki
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Właśnie skonsumowałam;] REWELACJA!!Zrobiłam na słodko z odrobiną cukru waniliowego;] polecam

Kaś pisze...

Anonimowy, cieszę się, że Ci smakowały :) dziękuję za komentarz, miło wiedzieć, że komuś przypadł do gustu mój przepis
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

naleśniki z mąki razowej są pyszne! ja jeszcze dodałam przyprawy korzenne - cynamon,imbir, gałkę muszkatołową, zmieliłam goździki, anyż itd...

PS. Też miałam na początku problem z naleśnikami, omletami z mąką razową, musiałam mieszać z białą by dało się zrobić cokolwiek ale doszłam do wprawy i robię już tylko z razowej...

Anonimowy pisze...

ja użyłam mąki razowej 2000...

Kaś pisze...

Anonimowy, świetny pomysł z przyprawami korzennymi! na pewno skorzystam. i tak jak piszesz, naleśniki razowe wymagają czasem małej wprawy :) no i odpowiedniej patelni

mąka razowa 2000 jeśli jest pszenna nadaje się jak najbardziej, z żytnią mogą być małe problemy

pozdrawiam

Anonimowy pisze...

w tym proporcjach nie ma szans aby wyszło -mam żytnią ciemną mąkę i to jest tak gęste, że ... !!!

Kaś pisze...

Anonimowy, są szanse, zapewniam. te naleśniki robię kilka razy w miesiącu i zawsze wychodzą - zapraszam, mogę udowodnić :) wiadomo że mąka mące nie równa, szczególnie razowa, więc jeśli naprawdę wyszło Ci aż tak gęste ciasto dodaj mleka
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Właśnie chcę zrobić te naleśniki - tak na próbę i oczywiście do spróbowania , ale mam jedno pytanko a z zasadzie dwa...więc:
Czy składniki można zmiksiować mikserem czy tylko mależy je wymieszać ?? ?
I jaka najlepsza mąka razowa, bo chcę żeby mi od razu wyszły.
No i w między czasie mam jeszcze trzecie:
Czy te naleśniki mogą jeść osoby na diecie?? ?

Kaś pisze...

pozwolę sobie ponumerować odpowiedzi :)
1. jak Ci wygodniej. ja zwykle używam miksera, bo szybciej i łatwiej wymieszać składniki
2. ten przepis publikowałam rok temu, wtedy używałam mąki z młyna wodnego pszennej razowej typ 2000 (kupowałam ją w Kauflandzie).
jednak od ponad pół roku do wszystkich pełnoziarnistych/razowych wypieków na stronie używam tylko jednej mąki - pszennej pełnoziarnistej bio drobno mielonej (wypieki z nią w składzie są rewelacyjne) -http://zakupy24.jaworzno.pl/media/catalog/product/cache/1/image/9df78eab33525d08d6e5fb8d27136e95/9/a/9aa5db96ca7a457626e04e17f7cd621b.jpg
ja ją kupuję w selgrosie, ale można ją też zamówić przez internet, choć niestety jest o parę złoty droższa, plus koszty przesyłki :/
jeśli nie masz dostępu do ww. mąk, powinna się nadać pełnoziarnista Lubelli (ona jest chyba szerze dostępna)
3. oczywiście, że mogą. ja sama jestem na tak zwanej wiecznej diecie żeby utrzymać wagę i zajadam się nimi bardzo często. z przepisu wychodzi około 5 sztuk. po zjedzeniu wszystkich np. z twarogiem jest się naprawdę zdrowo najedzonym, ale bez wyrzutów sumienia :)

i jeszcze jedno - żeby smażyć bez tłuszczu trzeba mieć dobry teflon. przez dobry wcale nie rozumiem drogi :) ostatnio kupiłam patelnię do naleśników za niecałe 10 i smaży się na niej idealnie. najważniejsze żeby powłoka nie była zdarta, co się niestety dzieje po pół roku czy po roku

pozdrawiam, mam nadzieję, że trochę pomogłam :)

Anonimowy pisze...

Ja też mam nadzieję że pomogłaś - choć na pewno , ale okaże się dopiero jak je zrobię i zasmakuję. ;-)

Loveforfood pisze...

Ooh, that picture on top is so drool-worthy!

mencooker pisze...

Bah! Zrobiłem, wyszły świetne. Z drobną modyfikacją, ale to ciasto na naleśniki zostaje u mnie na zawsze. Tak w ogóle, to były pierwsze robione samodzielnie naleśniki by me ;-) Mam zamiar z tego zrobić krokiety, bo świetnie się zawijają ;-)

Kaś pisze...

mencooker, oj jak debiut naleśnikowy, i to jeszcze pełnoziarnisty, to szacunek! :D fajny pomysł z tymi krokietami

mencooker pisze...

Dalej robię, świetne są, ale najlepsze wychodzą mi na pełnoziarnistej mące z lubelli, na pszennej 2000 strasznie trudno się przewracają, trzebaby smarować patelnię olejem.

Kaś pisze...

mąki pp zdecydowanie powinny mieć jakieś wspólne standardy, bo czasem stopniem zmielenia różnią się niemiłosiernie

kulki pisze...

Wyglądają ciekawie, muszę spróbować

Kaś pisze...

kulki, dziękuję i polecam
pozdrawiam!

Nowaproba pisze...

Bomastyczny przepisik

Anonimowy pisze...

Witajcie
piekłam dzisiaj naleśniczki z mąki Lubelli..piekły się super( trochę oleju wlewam do ciasta i bez smarowania patelni się obywa) i smakowały wybornie;
pozdrawiam Ewa

Kaś pisze...

Ewo, bardzo się cieszę, że smakowały. i dziękuję za pozostawienie komentarza
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Spróbujcie zrobić naleśniki z prawdziwej mąki pszennej razowej, czyli takiej raz mielonej w domu bez odsiewania otrąb. Rozpadają się i nic z tego nie wyjdzie. Więc są różne mąki razowe.
A tak na marginesie, to w w.w. przepisie nie podano jaka to jest mąka razowa (pszenna, żytnia i jaki typ).

Kaś pisze...

Anonimowy, zgadza się - na takie prawdziwej raczej nie wyjda
nie podałam jaka, bo można użyć zarówno pszennej, jak i żytniej, zarówno 2000, jak i graham. na rynku jest dostępnych tyle różnych mąk, że często różne rodzaje są do siebie podobne - dlatego nie precyzowałam
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Czyli spraktykowałaś że z każdej wychodzą?
Ja będę musiał odsiewać zatem i to dość mocno.
Na 1mm oczkach na zwykłym kuchennym sitku odsianie mąki pszennej nic nie daje(to z takiej próbowaliśmy robić naleśniki).
Trzeba zatem teraz kupić kilka gęstych sit o różnej gęstości oczek, by uzyskać mąkę na ciasta, kluski, naleśniki itd. Chyba mało ludzi miele ziarna na mąkę, bo nie za wiele o tym w necie i trzeba samemu kombinować. Pozdrawiam.

Kaś pisze...

Tak, korzystałam z większości rodzajów, typów i marek mąk dostępnych na rynku - naleśniki z niektórych wychodziły lepsze, z niektórych gorsze (musiałam wtedy na przykład dodać odrobinę więcej mąki albo mleka by konsystencja była dobra), ale zawsze wychodziły. Najlepsze były z mąk drobnomielonych, takich, które otrąb miały znikome ilości.
Niestety z mąką mieloną we własnym zakresie nigdy nie miałam do czynienia, ale na pewno im mniej będzie w niej otrąb czy im drobniej będzie mielona, tym będzie lepsza do przygotowywania wszelkich wypieków czy dań.
Swoją drogą chylę czoła za mielenie ziaren w domu - tym bardziej, że jak piszesz, niewiele jest na ten temat informacji.
Pozdrawiam

kiri pisze...

Fajny przepis, napewno spróbuję :)
Mam pytanie, ile tego twarogu(i jakiego) oraz jabłka użyłaś do zrobienia nadzienia ?
I czy można się tym najeść na I śniadanie?

Kaś pisze...

kiri, dziękuję, polecam!
nie pamiętam ile dokładnie dałam twarogu, ale tak gdzieś miedzy 100 a 200 g, plus kilka łyżek musu
wychodzi ok. 5 naleśników, więc jeśli nadziejesz je powiedzmy kostką twarogu (200-250 g) i musem, to można się naprawdę zdrowo najeść.
nie wiem jak dla Ciebie, ale dla mnie twaróg jest bardzo zapychający i sycący :)
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

wyszły świetne!!!!!!!!! baredzo dziękuję za przepis! posmarowałam serkiem truskawkowym-pychaaa
dla dzieci smażyłam w patelni do jaj sadzonych wychodziły małe "kółeczka"

sylwia pisze...

robiłam z mąki RAZOWEJ ORKISZOWEJ-jest super d o wypieków. .Alternatywa dla uczulonych na pszenicę. Przepis super.Faktycznie musiałam ciut więcej mąki dosypać przez większe jajko.
Dziekuję za przepis.Szybki,prosty i pyszne naleśniki.

Kaś pisze...

Anonimowy, Sylwia, bardzo się cieszę, że przepis Wam podpasował a naleśniki się udały!

Anonimowy, świetny pomysł ze smażeniem ich na takiej patelni :)
Sylwia, o tak, mąka orkiszowa jest bardzo dobra

pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

rewelacyjny przepis:) dziekuje bardzo
zajadalismy sie w najlepsze:)
wyszly złote- idealne nalesniki
dodalam troche maki ryzowej i lyzke maki kokosowej dla aromatu - niebo w gebie:)
pozdrawiam- Beata:)

Kaś pisze...

Beata, fantastycznie, że naleśniki tak Ci posmakowały :)
a dodatek tych dwóch mąk brzmi pysznie! kokosowej jeszcze nie widziałam, ale ryżowa ostatnio mignęła mi w sklepie. chyba się na nią skuszę :)
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

moje pierwsze smażenie naleśników na mące razowej były irytujące gdyż każdy naleśnik się rozwalał, ale po kilku różnych próbach wyczułem i znalazłem swój sposób, a jest bardzo prosty bo chodzi o to by przykryć patelnie gdyż szybko odparowuje woda lub mleko i robią się suche, wystarczy pod przykryciem jedną stronę smażyć tą pierwszą po przewróceniu nie trzeba już, osobiście wole z wodą zamiast mleka ale sprawdza się przy obu składnikach, mam nadzieje że komuś się przyda rada i nie ulega wątpliwości że trzeba wyczuć smażenie z tą mąką, dla kogoś kto chce mniej kalorii i się odchudzić to mąka razowa jest świetna nie rezygnując z smacznych dań

Kaś pisze...

A., bardzo dziękuję za ten komentarz. święta prawda, że trzeba wyczuć jak smażyć naleśniki z mąki razowej - bo i mąka jest różna i nasze patelnie
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Naleśniki wyszły pyszne, ale niestety nie wychodzą mi takie cienkie, tylko dość grube, także z podwójnej porcji wyszło mi 7 naleśników :/ zastanawiam się, czy po prostu ciasto nie jest za gęste? Spróbuje w przyszły weekend :)

Kaś pisze...

A., u mnie ciasto wychodzi dość lejące - jeśli czujesz, że jest za gęste (zależy to w dużej mierze od użytej mąki), zawsze można dolać trochę więcej mleka :)
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

mi wyszły bardzo dobre :) robiłam z mąki żytniej razowej typ 2000 (do wypieku chleba domowego bo innej nie miałam:P) dodałam 3/4 szklanki tej mąki, tak mniej niż 1/4 pszennej, szklanke mleka i 1 średnie jajko :) ciasto było dość gęste wieć rozrzedziłam je wodą aaa no i plus szczyptę cynamonu dodałam do ciasta :) Wyszło mi 7 cienkich naleśników (dośc duża patelnia) :) w połaczeniu z serkiem danio light waniliowy - pychotka :D

Następnym razem użyje już samej razowej :)

Kaś pisze...

A., cieszę się, że naleśniki się udały i przypadły do gustu :)
i bardzo bardzo dziękuję za komentarz odnośnie ich przygotowania
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

No to podsumujmy. Tak, to prawda, ze mąka mące nie jest równa. Mąki, ale głównie pszenna zawierają gluten, który powoduje różne schorzenia i naprawdę warto z niego zrezygnować. Szczęśliwi, którzy mają skazę glutenową. Im od razu organizm mówi: stop, nie chce tej trucizny. Poczytajcie o pszenicy (Taubes właśnie wydał książkę na ten temat: "Dlaczego tyjemy", polecam.) Zatem, jeśli mąka to razowa żytnia lub inne. Jakość mąki poznacie po liczbie: typ 450 to najniższa jaką spotkałem - gips. Klei się znakomicie jak każdy gips (także w jelitach). Najwyższa to typ:2000 i z niej korzystajcie. Ja kupuję Melvita w Tesco za około 4,5 PLN za 1 Kg. Liczba wskazuje na ilość mikroelementów (na ile jest nieoczyszczona z nich). Ta 450 nie ma ich niemal zupełnie. Oczywiście w tych najlepszych są otręby, które powodują, ze gorzej się klei. Warto jednak po eksperymentowac ze składem, to dojdziecie do właściwych proporcji. Naleśniki na żytniej są pożywne. Zazwyczaj już jednym się najadam i to nie źle. Do środka wkładam różne drobiazgi - zależy na co mam ochotę: konkretnie (kukurydza, fasolka czerwona, kiełki, cebula, czasami odrobinkę kurczaka), czy na słodko (rożne masy twarogowe z półtłustego). Acha, jeśli chodzi o patelnie, to niestety teflon jest wysoce trujący. Zawsze smażąc na nim pochłaniacie jego fragmenty. Nie zatruwają Was od razu, bo jest tego nie wiele. (Spoko, nerki wyczują i po latach odczujecie). Ja korzystam z patelni ceramicznej. Jest droższa, ale rewelacyjnie się na niej smaży. A zatem polecam więcej zdrowego jedzenia - choć prawdę mówiąc mąka to generalnie nie najlepszy wybór. Warzywa, owoce, soki, kiełki, żółtko, ale nie w wersji smażonej, lub zagotowanej na twardo, a do tego sok z marchwi i buraków. Delicja, wierzcie mi - nie brzmi zbyt ciekawie, ale jest naprawdę smaczny. No, niestety aby zjeść smacznie i zdrowo, trzeba się trochę postarać i czasami zapłacić więcej, ale organizm odpłaci się Wam z nadwyżką. Smacznego, S.

Kaś pisze...

S., bardzo dziękuję za ten komentarz i jednocześnie kilka cennych rad i uwag odnośnie zdrowego żywienia
pozdrawiam!

Joanna pisze...

Ile pysznych naleśników :)
Dzisiaj zrobiłam ciasto na naleśniki z przepisu z pieczarkami ale na pewno wypróbuje i inne :) Z jabłkiem i crepes... :):)
Miłego dnia :)

Troll pisze...

Dzięki za przepis.
Niestety naleśniki wyszły jaby to powiedzieć - dziwne.
Jakby były wilgotne.
Być może sprobuję jeszcze ale mam obawy.
Zwykłe wychodzą mi ok , a te z razowej , no cóż :(

Kaś pisze...

Troll, mąka razowa jest dość specyficzna - po pierwsze mąki razowe poszczególnych marek mogą się mocno różnić od siebie pod względem stopnia przemiału, a po drugie trzeba do nich trochę cierpliwości przy smażeniu :) inne proporcje, inna temperatura i czas smażenia niż przy tradycyjnych naleśnikach- szczególnie, jeśli mąka jest grubo mielona, a więc niełatwa we współpracy

Anonimowy pisze...

Właśnie usiłowałam zrobić naleśniki z mąki żytniej razowej i w ogóle nie chciały mi wyjść. Dobre 10 razy dodawałam czegoś i zmieniałam, ale nic z tego. Teraz czytam, że żytnia razowa, raczej nie bardzo. Tylko czy pszenna razowa ma podobny indeks glikemiczny? Na tym mi zależy, a nie mogę nigdzie tego odnaleźć.

Kaś pisze...

A., mąką żytnia razowa jest rzeczywiście ciężka w obsłudze, szczególnie w delikatnych potrawach, jak naleśniki, placki czy ciasta. co do ig to nie wiem dokładnie, jaki ma pszenna razowa, ale wydaje mi się, że powinno być zbliżone do razowej żytniej - gdzieś wyczytałam, że oscylują w granicach 55

Prześlij komentarz

Witam!
Jestem Kasia. Chętnie poznam i Twoje imię/nick jeśli komentujesz jako Anonimowy.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add