piątek, 19 kwietnia 2013

Magiczne ciasto czekoladowe



Ciasto czekoladowe a la biszkopt z budyniem


Dlaczego magiczne? Bo niepozorna czekoladowa masa, którą wkładamy do piekarnika, w trakcie pieczenia rozdziela się na trzy warstwy. Ok, pewnie więcej tu nauki niż magii, ale czasem miło pozostać w pewnej nieświadomości

Górna przypomina biszkopt, środkowa kremową masę budyniową, a dolna konsystencją bliska jest flanowi (powiedzmy taki gęstszy, zbity budyń). Całość cudownie czekoladowa - w smaku i aromacie. Nie za słodka i lekko wytrawna, dzięki dużej zawartości ciemnego kakao. 

Zupełnie nietypowe ciasto, ale zdecydowanie warto je wypróbować. Poza tym bardzo proste i szybkie w przygotowaniu, a przy tym dość efektowne. Nas zachwyciło! Do tego stopnia, że zostało zjedzone w niecałą godzinę po sesji zdjęciowej :)

PS Ciasto robiłam na razie dwa razy i przyznam, że przy pierwszym podejściu zaklinałam piekarnik żeby tylko się udało. Za drugim razem też wyszło idealnie, więc pokładam nadzieję, że to nie przypadek i przyjmuję "magię" tego ciasta za pewnik. Polecam!




Składniki
przepis pochodzi z bloga Pasteles de colores
  • 4 jajka (oddzielne żółtka i białka) w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżka wody 
  • 150 g cukru 
  • 125 g masła, stopionego i wystudzonego
  • 65 g mąki 
  • 50 g niesłodzonego kakao, z niską zawartością tłuszczu 
  • 1/2 l ciepłego mleka 
  • szczypta soli
  • opcjonalnie łyżeczka esencji waniliowej

Piekarnik nagrzać do 160 stopni (termoobieg 140).

Żółtka porządnie utrzeć z cukrem i wodą, po czym dodać esencję waniliową oraz masło i ponownie użyć miksera. Do powstałej masy dodawać stopniowo przesianą mąkę, sól i kakao aż powstanie jednolita całość. Następnie do masy wlewać powoli mleko - cały czas ucierając ciasto. Na koniec dodać ubitą pianę z białek - bardzo delikatnie, stopniowo, małymi porcjami: dodać jedną czy dwie łyżki piany i wmieszać - i tak do zużycia całej.

Formę 20x20 cm wysmarować masłem i oprószyć mąką. Następnie przelać do niej ciasto i wstawić do gorącego piekarnika. Piec około godziny - u mnie 55 minut. Wyjęłam ciasto, gdy cały wierzch był już ścięty i lekko zarumieniony. Po upieczeniu trzymać ciasto około godziny przy zamkniętym piekarniku, a po tym czasie studzić już przy uchylonym. Wystudzone ciasto wstawić na kilka godzin/na noc do lodówki. Przechowywać w lodówce lub temp. pokojowej - nam bardziej smakowało "cieplejsze" niż takie prosto z lodówki. 



111 komentarze:

Marzena pisze...

Oh juz go widzialam na blogu Evenki ale w werji waniliowej:))) Strasznie mnie intryguje to ciasto!:) CHyba musze zrobic skoro takie magiczne:)

Aurora pisze...

No no! Taka magię uwielbiam :D

kuchcikOla pisze...

czekoladową wersję widzę po raz pierwszy :) tutaj te warstwy są jeszcze bardziej widoczne :)
niezwykle ciekawi mnie to ciasto, zapisuję przepis! :)

Inspirowane Smakiem pisze...

Ale piękne! Zachwyciło mnie totalnie. Bardzo ciekawe zjawisko z tym rozwarstwianiem :)

whiness pisze...

Przez samą tę masę już wygląda magicznie! :) Cuda tworzysz, cuda ;)

Aneta Wojciechowska pisze...

oj tak, robiłam to ciasto w lutym i pamiętam je doskonale, bo wlałam je do nieuszczelnionej formy.. :D połowa wypłynęła na blachę piekarnika, dlatego wyszło niskie i z widocznych warstw niewiele pozostało. ale jest bardzo smaczne, to również mogę potwierdzić! :)

Anulla pisze...

juz je gdzieś widziałam i tez mnie zaintrygowało:) pysznie wygląda:)

Anula pisze...

Wizualnie świetnie wygląda, ciekawa jestem smaku. Koniecznie muszę zrobić!

AnnaA-G pisze...

Wygląda genialnie:)

Spoongirl pisze...

Ciasto wygląda niesamowicie! Zaciekawiło mnie bardzo:D

Kamila pisze...

Magiczne ciasto rzeczywiście! Wygląda rewelacyjnie!

Marzena pisze...

Faktycznie bajecznie wygląda:-) Te warsztwy...:-)

kasiaaaa24 pisze...

Kasiu widziałam to ciasto juz kilka razy, ale Twoje zdjęcia absolutnie mnie do niego przekonują :) Wygląda fantastycznie.

Salvador Dali pisze...

O Mamoooo..! To musi byc genialne:) ohhh.. Porywam sie i biegne do ciebie, zostaw mi choc jeden kawałek! ;)

GrowingUp pisze...

To powinno być zakazane!
Cudne!:)

Antenka pisze...

niesamowite ciasto:D

Aga pisze...

Wygląda świetnie!

domowacukierniaewy.blox.pl pisze...

wow, wyszło Ci fantastycznie, rzeczywiście magia :)

pieczarka mySia pisze...

Ależ fantastyczne! Muszę zrobić :)

Gosia pisze...

Oj, chyba się skuszę! Kasiu, kakao z niską zawartością tłuszczu, czyli jakie? Po prostu to zwykłe ciemne kakao może być?

Kaś pisze...

Gosiu, tak, to takie ciemne, niesłodzone, bardzo gorzkie kakao

Majana pisze...

Bardzo mi się podoba to ciasto. Widziałam je w wersji jasnej,ale czekoladowe kusi mocniej. Ciekawa jestem, czy udałoby mi się je upiec :)

Daktyle w czekoladzie pisze...

Twój wypiek wygląda o niebo lepiej niż oryginał na który się powołujesz!

Ola pisze...

omg... jak cudownie wygląda

Asiek pisze...

Widziałam w wersji waniliowej, faktycznie wygląda magicznie:)
Pozdrawiam serdecznie!

Moni pisze...

Wygląda bardzo apetycznie :)
Te warstwy super się prezentują...

Droczilka pisze...

Wow! Uwielbiam takie kulinarne czary-mary! To ciasto zrobię na pewno!

PaulaP pisze...

Zbieram przepisy na urodzionwe ciasta dla córki więc to będzie idealne :)

Amber pisze...

Kasiu,
rozdzielanie się tych warstw w piekarniku to istna magia!
A ciasto wygląda pysznie.

Lola pisze...

Tak niewątpliwie to ciasto jest magicznie czekoladowe! :)

anahitka9 pisze...

kurczaki, wersja waniliowa mnie nie powaliła i już miałam sobie darować robienie innych magicznych ciast, ale po Twoich zdjęciach koniecznie muszę zrobić czekoladowe:)

ugotujmyto.pl pisze...

Rewelacja:)! Czapki z głów, bo rzeczywiście wygląda lepiej niż wzorzec...:)!

przecinkowa pisze...

Pyszniuteńko się prezentuje!

Anonimowy pisze...

Kasiu, sadzisz,że ciasto wyjdzie na mące orkiszowej (typ 700)?Jestem fanką zdrowych zamienników, ale wiem,że czasem się to kończy zakalcem lub innym nieoczekiwanym efektem :p Jeżeli musi być zwykła pszenna, to jaką polecasz?ps. jako sportowiec 3mam kciuki za Twoje biegi:)
dzięki za pomoc! Kamila

Kaś pisze...

Kamila, i ja chętnie podmieniam mąki na zdrowsze, ale w tym przypadku zrezygnowałam bym z tego pomysłu. obawiam się, że mąka orkiszowa będzie po prostu za ciężka, a poza tym jest tu tylko 65 g białej mąki, więc nawet nie warto "cudować" :) a po co tracić tak fajny efekt

ja do wypieku użyłam mąki szymanowskiej typ 480 - zresztą na tej mące było pieczonych jakieś 90% ciast na blogu bazujących na mące pszennej. jeśli nie masz dostępu do szymanowskiej poszukaj innej o typie ok. 450

ps dziękuję za kciuki :) co prawda na razie mam przymusową przerwę w bieganiu, ale od biegania jestem uzależniona i zostałam wolontariuszem przy zawodach biegowych - tu kciuki też się przydadzą :)
pozdrawiam!

Kuchnia Na Obcasach pisze...

Widziałam niedawno wersję waniliową, Twoja czekoladowa jest równie efektowna :)

Qchenne-inspiracje, Małgosia pisze...

Świetnie wygląda to ciasto. Magiczno - bajkowo czekoladowe ! No i ten budyń .... super :) !!!

Roz Airad pisze...

wygląda przepysznie ;D

Anonimowy pisze...

stygnie! mam nadzieję, że się uda i będą warstwy!/kickic

ola in the kitchen pisze...

Zadziwia mnie to ciasto! :D

Kaś pisze...

kickic, o, ja także mam taką nadzieję! ale jeśli postępowałaś w pełni zgodnie z przepisem, to nie ma opcji by nie było :) czekam na jutrzejszą relację z konsumpcji :)

Capacitier pisze...

Zapisuję, bo efektowanie wygląda, a i w smak nie wątpię :D

MoniqueK. pisze...

Rzeczywiście intrygujące:)Będę musiała się skusić.Pozdrawiam

Moja domowa kawiarenka pisze...

KAsiu świetne to ciasto, wyszło Ci piękniejsze niż na tym blogu, z którego korzystałaś, naprawdę magiczne!

mnemonique pisze...

o rany, faktycznie magia, chyba też bym stała przed piekarnikiem i wznosiła modły za pierwszym razem, bo jakoś ciężko uwierzyć, że to wyjdzie. Przepiękne, magiczne, efektowne i jak przypuszczam pyszne!
Pozdrawiam
Monika

Ola mała pisze...

Czadowe!
:D
Pozdrawiam
Ola

lutka40 pisze...

Olśniewające !!!!!!!!!!!!!!!!!

cook and look pisze...

Świetne! Może się skuszę i wypróbuję przepis :)

Zielaczek pisze...

Podmieniłam mąkę na bezgluten i ciasto mi niestety nie wyszło. Ale będę próbować, bo efekt jest wspaniały :)

Kiedy Zjemy pisze...

świetny przepis! na pewno go wypróbuję, om nom nom nom
zapraszam też na mojego bloga, dopiero co założony, chętnie posłucham rad od bardziej doświadczonej koleżanki :) 
http://kiedyzjemy.blogspot.com/

Katka pisze...

Obłędnie wygląda:)

Kaś pisze...

Zielaczek, czyli mąka bezglutenowa odpada - dobrze wiedzieć :) myślę, że kluczem do sukcesu jest po prostu ścisłe trzymanie się przepisu

pollyzeczki pisze...

zapisałam sobie i zrobię bo nie tylko zdjecia wygladaja smakowicie ale i skladniki swiadczą że to "niebo w gębie"!!

Anonimowy pisze...

Już pół godziny stygnie! Nie miałam formy o tym rozmiarze i piekłam w okrągłej nie co większej. Zobaczymy co wyszło. Zapach jest niesamowity! Pozdrawiam! Mania

Kaś pisze...

Mania, to prawda, zapach przy i po pieczeniu jest obłędny :) cieszę się, że skorzystałaś z przepisu i mam nadzieję, że jutro przy krojeniu zobaczysz trzy warstwy. być może będą one trochę cieńsze z uwagi na większą formę, ale być powinny :)

Anonimowy pisze...

Dzień dobry! To ja, Mania.Ciasto wystudziłam,zostawiłam w kombiwarze ( bo w nim piekłam).Raniutko wykroiłam sobie klinik i stwierdziłam,że gruba szklana forma to dlatego środek jakby lekko niedopieczony. I tu ogromny błąd popełniłam bo zamiast do lodówki to odwróciłam formę i myślę sobie podpiekę! Zrobiła się zupa z pięknego ciasta!Żal mi placka wiec ponowna "operacja"odwracam i niech stygnie na balkonie bo tam jest w tej chwili zimno! Nie wyrzucę za nic bo przepyszne! Pozdrawiam!

Aleksandra Rybińska pisze...

Piekne Tobie wyszlo :). Ostatnio robilam takie orzechowe i tez zachwyca mnie "magia", ktora dzieje sie w piekarniku :)

Kaś pisze...

Mania, to poszalałaś z tym ciastem!
ale dobrze wiedzieć, że nawet po takich przygodach jest pyszne :)
pozdrawiam serdecznie!

Nemi pisze...

W takim razie czas zaczarować piekarnik;)

Charlotte pisze...

zostałam czekoladowo powalona!:)

Gary Michy pisze...

Jestem oczarowana tym ciastem! :)

Ervisha pisze...

Rzeczywiście wygląda magixznie :D

Gotująca pisze...

Wygląda bardzo efektownie - idealne do podania gościom, dziękuję za pomysł :)

Joanna Skoraczyńska pisze...

Absolutnie fascynujące jest to ciasto. Tak jak piszesz, magia po prostu. Fascynujące :-) Będę musiała je zrobić :-)

cukrowawrozka pisze...

Ja ostatnio robiłam zwykłe, waniliowe i też byłam zaskoczona, że wyszło! :D

crummblle pisze...

Świetne ciasto, chętnie wypróbuję przepis :-)

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

Fantastyczne:) .... a jaki talerzyk cudny:)

krzywa kromeczka pisze...

O Kurcze ;) bajeranckie ciacho ;) zapisuje

agattekh pisze...

Bardzo smacznie się prezentuje :-)

Justin&Dorothy pisze...

Zdecydowanie nazwa oddaje wygląd ciasta ! Cudowne !! :)

judik pisze...

Genialne!:-)

Anonimowy pisze...

Ja piekłam wczoraj z córą
miałyśmy jeden kłopot: po dodaniu mleka wyszła masa o konsystencji kakao no i piana nie chciała nam się rozprowadzać (nie wiem może mleko nie było odpowiednio ciepłe ?) - pływała w formie kawałków po wierzchu - aż w końcu mikserem rozprowadziłam wszystko na równą masę - po upieczeniu nie ma aż tak wyraźnych warstw jak u Ciebie ale pyszne jest rzeczywiście. Zamierzamy podać je dzisiaj na deser z lodami waniliowymi ;)

Kaś pisze...

A., jeśli pojawiła się piana, bardzo możliwe, że mleko mogło być zbyt chłodne. dodane mleko powinno być ciepłe - ciut cieplejsze niż letnie, choć nie gorące - i mieszamy je z masą mikserem do skutku, całkowitego połączenia z resztą składników (choćby miało to potrwać z 2 czy 3 minuty)
bardzo się cieszę, że ciasto smakowało i trzymam kciuki za kolejne podejście :) perspektywa podania go z lodami brzmi obłędnie!

Anonimowy pisze...

Kasiu, faktycznie mleko mogło być w niewłaściwej temperaturze - było letnie. Masę z jajek i reszty składników mieszałam mikserem tak samo łączyłam ją z mlekiem chodziło mi o pianę z białek jak ją łączyć z resztą ciasta ? ręcznie czy też mikserem ?
właśnie pożarliśmy resztę ciasta ... z lodami oczywiście i zaczynam modły: Panie Boże spraw żeby te kalorie poszły w cycki nie biodra :)))
Iza

Kaś pisze...

Iza, pianę należy bardzo delikatnie mieszać ręcznie. co do tych pływających kawałków piany - w sumie podobne są przy robieniu sernika. trzeba je wmieszać w masę, ale jeszcze raz podkreślę, że bardzo delikatnie :) polecam filmik na stronie źródłowej przepisu, w którym Pani miesza białka niemal z namaszczeniem :D http://decoraciondemabel.blogspot.com/2013/03/tarta-magica-de-chocolate-e-ideas-de.html
hehe często odprawiam podobne modły :)))

JoannaD pisze...

wygląda fantastycznie!

Bożena Bryk pisze...

Tyle lat przeżyłam i dopiero teraz dotarłam do tych pyszności.
Po komentarzach i Twoich Kasiu zapewnieniach wierzę w magię i wiem,że ciasto mi się uda.
Domownikom oprócz ciasta zaserwuję zagadkę, z ilu warstw ono się składa i dlaczego warstwy tak magicznie przenikają. Będzie zabawa.

Obsesja Smaków pisze...

wygląda naprawdę magicznie :) muszę jak najszybciej wypróbować, pozdrawiam

smerfetka79 pisze...

Super ciacho:)) Może dziś spróbuję tą wersję- domowników nie ma więc kuchnia aż się prosi aby coś w niej działać:))Wygląda tak pięknie.Pozdrawiam z Kuchni Marlenity

Capacitier pisze...

Zrobiłam! Teraz niecierpliwie czekam aż będę mogła pokroić i zobaczyć je w przekroju! ;3

Kaś pisze...

Capacitier, o! to teraz ja też czekam niecierpliwie na relację co do efektu :)

smerfetka79 pisze...

http://smerfetka79.blogspot.com/2013/05/magiczne-ciasto-czekoladowe.html miałam się pochwalić więc to czynię:)) Ciasto pychotka- bardzo czekoladowe:) Domownicy już czekają na kolejną porcję:) Pozdrawiam serdecznie

P.S. Twoje mi się bardziej podoba- jest chyba wyższe:)

Kaś pisze...

smerfetka, super, że smakowało i cieszę, że zamieściłaś link do swojej wersji :)
pozdrawiam i bardzo dziękuję za zostawienie komentarza!

Szyszka pisze...

Za chwilę dobije do końca pierwszej godziny studzenia. Jestem mega zestresowana, jako że moja mama chodzi i mówi, że głupia jestem, że w coś takiego uwierzyłam. Cóż mam nadzieję, że magia zadziała i będę mogła mamie utrzeć nosa ;)

Kaś pisze...

Szyszka, tak dla pewności - kroi się je dopiero nazajutrz po upieczeniu. mam jednak nadzieje, że jutro z rana zobaczysz piękne trzy warstwy :)

Anonimowy pisze...

Witam
Jajka w temp.pokojowej- czy bialka rowniez w temp.pokojowej i takie mam ubic?
Pozdrawiam i dziekuje Ania

Kaś pisze...

Ania, tak, białka również. białka w temp. pokojowej też dobrze się ubijają
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

...az strach sie bac...masa wyszla rzadka jak zupa, jaka powinna byc przed wlozeniem do pieca? Po dodaniu mleka zrobila sie z bardzo gestej (zoltka z maslem i maka/kakao) wodnista mimo dodania piany.

Kaś pisze...

A., tak, masa ma być rzadka - bardzo rzadka. dokładnie tak jak piszesz: mleko rozrzedziło masę na żółtkach, i pozostała wodnista po dodaniu piany (no może ciut "lżejsza", bo pianka jakby napowietrzyła całość)
nie ma co się bać - jeżeli wszystko było robione wg przepisu, to musi wyjść :)

Marta pisze...

Rzeczywiście magiczne ciasto,robiłam podobne z czekoladą deserową z Lidla i wiem że te ciasta są przepyszne.

Julia Greiner pisze...

no to ja dzis zamiast pracowac w domu robilam magiczne ciasto. jako ze "namaszczenie" w gotowaniu to nie moja broszka, wszytko polecialam mikserem, faktycznie zupowa konsystencja mnie przerazila. ale potem sobie pomyslalm ze musi miec gdzie sie pooddzielac wiec luz. i faktycznie piana z bialek mi sie raczej "zwazyla". zobaczymy co wyjdzie

Kaś pisze...

Julia, u mnie też wszystko było mikserem, tylko trzeba bardzo uważać na kolejność i dokładność mieszania, bo ciasto jest mocno specyficzne i wymaga swego rodzaju dopieszczenia w przygotowywaniu. mam jednak nadzieję, że się rozwarstwi

Anonimowy pisze...

własnie wstawiłam do piekarnika, ale mam duze obawy , poniewaz malo ciasta mi wyszło...:( napisze jak skonczy się piec.

Kaś pisze...

A., i jak?
to ciasto trzeba robić niemal z aptekarską precyzją - składniki muszą być idealnie odmierzone, należy użyć podanego rozmiaru formy, postępować krok w krok za przepisem
ps mam nadzieję, że nie pokroiłaś go po upieczeniu, bo musi odstać swoje i stężeć przy chłodzeniu

Anonimowy pisze...

Zrobiłam to ciasto z Twojego przepisu, niestety wyszły mi jedynie dwie warstwy, górna(cienka), a dolna wygląda jak Twoja na samym spodzie. Także nie wyszła warstwa środkowa. Zastanawiam się dlaczego... Pewnie to przez mój piecyk :)

Kaś pisze...

A., jeśli tylko dokładnie trzymałaś się przepisu, to tylko pozostaje tylko kwestia piecyka. mam jednak nadzieję, że mimo braku trzech warstw, ciasto w smaku było udane :)
pozdrawiam i dziękuję za pozostawienie komentarza

Anonimowy pisze...

Nawet do tego ciasta postanowiłam zakupić wagę kuchenną, tak ono mnie urzekło :) w smaku to ciasto przypomina mi ciasto bez pieczenia z kaszą manną :) jest pyszne, pomimo tak wczesnej pory zaczynam dzień właśnie od niego :) Pozdrawiam

Kaś pisze...

A., cieszę się, że przynajmniej smakowało :) mam nadzieję, że jeśli jeszcze kiedyś do niego podejdziesz, to się uda. a waga na pewno przyda się przy wielu innych przepisach :)
pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Mam pytanie czymozna uzyc maki np. kokosowej? jestem bezgltenowcem. Z gory dziekuje za odp.

Kaś pisze...

A., niestety nie pracowałam na mące kokosowej, więc niestety nie pomogę w tej kwestii

Anonimowy pisze...

Czy mozna upiec w tortownicy? Jesli mam o srednicy 24 to czy ciasta wystarczy ze skladnikow podanych w przepisie czy musze zwiekszyc ich ilosc? Dziekuje za szybka odpowiedz.

Kaś pisze...

A., nie próbowałam takiej opcji, więc mogę tylko gdybać, ale wydaje mi się, że taka tortownica powinna się nadać - byle nie większa
pozdrawiam świątecznie!

Anonimowy pisze...

Ciasto siedzi od 10min w piekarniku i wydaje mi sie, ze nie rosnie...wszystko zrobilam wg rad z komentarzy i wg przepisu. Ciekawe jakie bedzie po upieczeniu. Podejrzewam, ze niskie i max.2 warstwy sie zrobia. Szkoda troche ale coz, poczekamy-zobaczymy.

Kaś pisze...

A., 10 minut to bardzo mało by coś stwierdzić, szczególnie, że to ciasto ma finalnie wyrosnąć minimalnie - jedynie, górna warstwa - więc urośnie może na około 0,5-1 cm. i ono jest jak najbardziej niskie - być może na zdjęciach wydaje się wysokie, ale jest płaskie - jak napisałam, ono nie wyrasta
w każdym razie, mam nadzieję, że jutro będzie smakować - po upieczeniu koniecznie musi się wystudzić w spokoju, a później trafić do lodówki

Anonimowy pisze...

Super, dziekuje, rzeczywiscie lekko sie unosi wierzchnia warstwa wiec bede dobrej mysli. Jutro napisze jaki rezultat :)

Anonimowy pisze...

Ciasto wrocilo do punktu wyjscia i zrobilo sie plaskie :) Wszystkim smakowalo jednak dla mnie to zwykle ciasto czekoladowe z budyniem czekoladowym na dole. Ja dla siebie 2 raz bym go nie zrobila. Ale przepis wyprobowany ;)

Kaś pisze...

A., ale rozumiem, że się rozwarstwiło, skoro piszesz, że powstało ciasto czekoladowe z budyniem na dole - takie powinno wyjść :) cieszę się, że ogólnie ciacho posmakowało i serdecznie dziękuję za komentarze :)

Anonimowy pisze...

Już drugi raz je robię i drugi raz mi uciekło pół na dół piekarnika... Jak wkładałam to blacha była szczelna, eh.. Tylko więcej sprzątania na niedzielę.. :(

Kaś pisze...

A., używałaś blachy z wyjmowaną obręczą, że przecieka? masa w cieście jest bardzo rzadka, warto użyć zwykłej, zabudowanej formy

Morrigan pisze...

Uwielbiam to ciasto! Pierwszy raz mi co prawda nie wyszło (a raczej użyłam zbyt wielkiej blachy chyba), ale za drugim razem zniknęło w jednej dzień. Dzisiaj mam ochotę zrobić je ponownie :D.

Morriganowe

Kaś pisze...

Morrigan, super!!! akurat przy tym cieście wszystko musi być zrobione z niemal aptekarską dokładnością wedle przepisu ;) cieszę się, że się udało i tak posmakowało!
pozdrawiam i serdecznie dziękuję za pozostawienie komentarza

Prześlij komentarz

Witam!
Jestem Kasia. Chętnie poznam i Twoje imię/nick jeśli komentujesz jako Anonimowy.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add