niedziela, 6 lutego 2011

Faworki



Kolejny karnawałowy post z cyklu faworkowe-love. Chruściki delikatne, mega kruche, pełne bąbli, po prostu przepyszne! Znikają z talerza niebezpiecznie szybko :)
Nareszcie znalazłam przepis, który dorównał faworkom na piwie.




Przepis Moniki (Na Grabinie), ale znaleziony u Margot (kuchnia Alicji), której bardzo dziękuję za rady, wskazówki no i kuszące zdjęcia, które przyciągnęły mnie do tego przepisu.



Składniki*

  • 250 g mąki pszennej [ciasto zabrało trochę mniej, zostało ok. 30 g]
  • 4 żółtka
  • 2 łyżki śmietany [najlepiej 36% z Piątnicy - gęsta i kremowa]
  • 2-3 łyżki wódki

Przepis cytuję za Moniką:

Szybko w mące zagniatamy żółtka, następnie wrabiamy po łyżce śmietany i podlewamy wódką. [za radą Margot najpierw ubiłam żółtka, śmietanę i wódkę mikserem a później dodawałam mąkę i mieszałam drewnianą łyżkę. zagniotłam, kiedy już się nie dało mieszać]

Ciasto wyrabiamy mocno i dość szybko.
Kiedy jest już połączone, w miarę elastyczne - zaczynamy przepuszczać przez wałek maszynki do makaronu**. Kilkakrotnie - widać jak ciasto zaczyna się wygładzać i staje się zupełnie jednolite. Ciasto, które nie jest wałkowane musi być zakryte - by nie wyschło.
Wałki przepuszczamy przez maszynkę ok. 10-12 minut, po czym rozwałkowujemy na cienkie wstęgi.
Te kroimy nożem w paski i nacinamy wzdłuż. Zawijamy do środka i układamy na ściereczce, przykrywając także ściereczką.
Smażymy w rozgrzanym tłuszczu, zrumienione odkładając na papier. Posypiemy cukrem pudrem.

*Podane przeze mnie składniki wystarczają na małą porcję, niestety nie miałam czasu na porządne faworkowanie.
**W ostatnim momencie okazało się, że nie będę mieć dostępu do maszynki do makaronu ;/ Tak więc tradycyjnie porządnie ubiłam ciasto wałkiem a później cieniutko rozwałkowałam. Etap przepuszczania przez maszynkę z pewnością jest istotny dla tego przepisu, niemniej faworki i tak wyszyły genialne.


25 komentarze:

dotblogg pisze...

Kaś:) Twoje fotografie są też zachęcające:)) faworki na pewno przepyszne:)
miłej niedzieli!
J.

margot pisze...

Wow, jakie bąble , ho ho mistrzowskie u ciebie
Cieszę się ,że faworki Moniki dorównują tym piwnym(i ja tak sądzę dwa najprawdziwsze mercedesy )
Kaś i zdjęcia takie ,że gdybym w planach nie miała na środę Mrowiska to bym smażyła, robisz przepiękne zdjęcia faworkom

Zaytoon pisze...

Przecudowne. Idealnie nadmuchane. Chciałabym sobie teraz tak - pochrupać. ;)

Kaś pisze...

dotblogg, dziękuję i jeszcze raz zachęcam do wypróbowania :)
margot, naprawdę genialny przepis. a bąble robiły się jak szalone :) co do zdjęć - bardzo dziękuję, ale myślę, że to przede wszystkim zasługa wdzięcznego obiektu do fotografowania :)
Zaytoon, dziękuję! są idealne do chrupania

pozdrawiam

Amber pisze...

Znowu cudne faworkowe widoki! Ja też faworkuję.Może czas pokazać coś na blogu?

Ania pisze...

O faworki:) Jakie śliczne!

Kasia w kuchni♥♥♥ pisze...

uwielbiam faworki mogę je jeśc i jeśc posypane cukrem pudrem..mniam!

Kasia pisze...

Ale fajnie te bąbelki widać! A tak dawno nie jadłam faworków. Uściski!

Anucha pisze...

Przepiękne, takie bąbelkowe:)na pewno mega kruche i pyszne:)
Pozdrawiam serdecznie:)

Łasuch pisze...

ohhhh jakie pyszności i wspaniałości. Uwielbiam faworki, a Twoje wyglądają na rumiane i przepyszne :-D

Ivon pisze...

Gdzie nie wchodzę tam królują faworki. A ja je tak lubię :)
Piękne Ci wyszły !!! Apetyczne fotki :D

kass pisze...

Pysznie wygladają:)))

Karmel-itka. pisze...

łiii! faworki!
chrupiące słodkości.

Paula pisze...

ale mają fajne bąbelki! :)

Daga pisze...

piękne te Twoje faworki, mają idealne bąbelki, takie lubię najbardziej :-)

aga pisze...

ale pysznosci:) chetnie bym sobie schrupala takie fajne faworki:)

rafasia pisze...

Rozumiem, że ten chruścik na pierwszym zdjęciu, to dla nas do schrupania? Bo jeśli tak, to ja od razu biorę cały talerz :D

asieja pisze...

zatęskniłam za tym pysznym smakiem!

Kaś pisze...

Amber, koniecznie!
rafasia, zawartość talerza zniknęła bardzo szybko :)

miło mi, że bąbelkowe faworki Wam się podobają :)
pozdrawiam wszystkich

magda k. pisze...

bardzo apetyczne te faworki, a Twój opis bardzo zachęca mnie do ich zrobienia :)

Wiśniowa pisze...

Pewno i przede mną faworkowe szaleństwa, ja przyznaję się że robię je raz w roku, wiadomo kiedy :-)

dorota20w pisze...

pieknie wyglądają !

By-yl pisze...

widzę, że KC w swoim żywiole ;)

Ania pisze...

Wyglądają idealnie, kruche i z cała masą pęcherzyków :) Super przepis :)

Kaś pisze...

Aniu, bardzo polecam ten przepis, pyszne i kruche :)

Prześlij komentarz

Witam!
Jestem Kasia. Chętnie poznam i Twoje imię/nick jeśli komentujesz jako Anonimowy.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add