wtorek, 9 lipca 2013

Kruche ciasto z malinami i pianką budyniową



Ciasto wyrabia 200% normy, jeśli chodzi o smak i prezencję.

Ultrakruche ciasto - może i w słowniku nie istnieje takie słowo, ale moje podniebienie w pełni rozpoznaje taki stan kruchości :) Po prostu idealny przepis na kruchy spód.

Lekka budyniowa pianka ma przedziwną, ale genialną konsystencję - usytuowałabym jej strukturę gdzieś na pograniczu bezy i pianek marshmallows. 

Do tego soczyste maliny i raz jeszcze warstwa kruchego ciasta, solidnie oprószona cukrem pudrem. 

Jak pisałam już na FB, mamy początek lipca, ale z góry przyznaję temu wypiekowi tytuł "ciacha miesiąca". Byłoby aż nieprzyzwoite upiec coś lepszego :)  

Ten przepis trzeba wypróbować!




Składniki na kruche ciasto:
przepis z blogu Moje Wypieki, niektóre proporcje zmienione pod moją blaszkę, podaję wersję po zmianach
  • 2,5 szklanki mąki pszennej 
  • 250 g masła lub margaryny, zimnego
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 łyżki cukru pudru
  • 5 żółtek

Składniki na budyniową piankę 
  • 7 białek 
  • 1 szklanka cukru
  • 3 opakowania budyniu waniliowego lub śmietankowego, bez cukru (po 40 g)
  • niecałe 3/4 szklanki oleju rzepakowego

Dodatkowo:
  • 500 g malin (poza sezonem sprawdzą się mrożone, ale nie rozmrażamy ich wcześniej)
  • cukier puder do oprószenia


1. Zagnieść kruche ciasto
W dużej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i cukier puder. Następnie dodać, pokrojone w kostkę, masło oraz żółtka, po czym zagnieść całość. Kiedy ciasto będzie idealnie gładkie, podzielić je na dwie części (w proporcjach mniej więcej 3:2 - 60% i 40%) i każdą z nich osobno zawinąć w folię spożywczą. Ciasto schłodzić w zamrażarce przynajmniej kilka godzin - polecam zagnieść ciasto na dzień przed pieczeniem.

2. Podpiec spód
Piekarnik rozgrzać do 190 stopni (u mnie 170 przy termoobiegu). Blachę (o wymiarach 33cm x 23cm licząc od spodu, 36x26 cm od góry) wyłożyć papierem do pieczenia. Na jej spód zetrzeć większą część ciasta (na tarce o grubych oczkach), rozłożyć równomiernie i lekko docisnąć. Podpiec na złoty kolor około 20-30 minut. Odstawić do całkowitego wystudzenia.

3. Przygotować budyniową piankę
Ubić białka na sztywną pianę. Dalej, ciągle używając wysokich obrotów miksera, powoli dosypywać cukier. Następnie, równie powoli i stopniowo, dodawać proszek budyniowy. Na koniec, cienką strużką wlewać olej - ciągle miksując aż pianka będzie idealnie gładka.

4. Przygotowanie ciasta i pieczenie
*Rozgrzać piekarnik do 190 stopni (u mnie 170 przy termoobiegu).
Na podpieczony wcześniej, zimny spód ciasta wyłożyć budyniową piankę. Delikatnie wyrównać po całej powierzchni, po czym ułożyć na niej maliny (najlepiej otworkami do góry), a na koniec lekko docisnąć w piankę. Na wierzch zetrzeć pozostałą część schłodzonego ciasta. 

Blachę z ciastem wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 30-40 minut. 
UWAGA: moje ciasto piekłam 60 minut - aż zarumieniło się z wierzchu na złoty kolor. 
Po upieczeniu trzymałam je ok. 10 minut w lekko uchylonym piekarniku, później studziłam już przy całkowicie uchylonych drzwiczkach. Po całkowitym wystudzeniu, ciasto oprószyć cukrem pudrem.
Przechowywać w temperaturze pokojowej. 




128 komentarze:

Alina pisze...

Wygląda cudownie i z pewnością wspaniale smakuje! A jeszcze w tym roku nie jadłam malin...

smerfetka79 pisze...

Ja też je bardzo często robię i uwielbiam- u mnie póki co były wersje wiśniowe. Jak będziesz miała ochotę na moje to zapraszam- ja na malinki muszę jeszcze chwile poczekać:)

kuchcikOla pisze...

odkryłam je w zeszłe lato i okazało się hitem! uwielbiam... :)

MartynCia ^^ pisze...

prezentuje się naprawdę wspaniale!

BabaLuca pisze...

jejku, jejku jakie to pyszne muszę koniecznie zrobić na niedzielę bo malinki pięknie dojrzewają na krzaczkach

domowacukierniaewy.blox.pl pisze...

Znam to ciasto, rzeczywiście jest pyszne :) Pozdrawiam!

Karolaa pisze...

Uwielbiam to ciasto :)

lutka40 pisze...

Zjawiskowe !

Rocksanka pisze...

zabieram się za to ciacho od zeszłego roku!
miałam je piec w zeszły weekend - nic to, piekę w następny, teraz to już na pewno! <3

wiosenka27 pisze...

To ciasto jest piękne i smaczne. Z malinami najlepsze na świecie:)

Kinga Kornacka pisze...

Zresztą widać to ciasto na niejednym blogu, to też o czymś świadczy! :)

Anula pisze...

Robiłam to ciasto z rabarbarem jest przepyszne. Uważam to ciasto za odkrycie roku!

Pan Deserek :) pisze...

Narobiłaś mi takiego smaku, że przepis zapisuje i idę szukać malin ;) Będzie robione :)

Salvador Dali pisze...

budyniowa pianka? <3 aah.. wygląda mega, robisz tak zgrabne ciacha, że zawsze jestem w szoku i gdyby takie przede mną stanęło nie chciałabym go jeść-zbyt piękne <3

Anulla pisze...

robiłam to ciacho, ale gdzie indziej przepis znalazłam:) jest pyszne:)

Dominika pisze...

Ach Kaś, już tyle razy widziałam to ciasto, ale teraz utwierdziłam się, że na pewno muszę je zrobić! Jeszcze w tym tygodniu! :)

Anonimowy pisze...

MOJE ULUBIONE Z BLOGU DOROTY

http://cynamon.net.pl pisze...

Właśnie obmyślałam ostatnio żeby zrobić podobne ciasto tyle że z truskawkami. Twoje wygląda bombowo ;)

Łucja pisze...

cudownie wygląda i bosko smakuje :) wiem bo piekłam już kilka razy, ale w tym roku jeszcze nie!!

Majana pisze...

Muszę je zrobić ponownie, bo to jedno z najpyszniejszych ciast na świecie! I wygląda bosko :)

wedelka pisze...

Robiłam je w zeszłym roku z rabarbarem i bardzo nam smakowało. Ciekawe, czy z malinami jest równie dobre :)

Justyna Bąk pisze...

wygląda rewelacyjnie:)

Trilli Urszula pisze...

A wiesz,że to jest ciasto które mi nie wyszło?Nie wiem co zrobiłam nie tak,ale nie wyszło i już...Pianka upiekła się cudnie,ale potem padła mi na ciasto.Nie pamiętam kiedy coś mi aż tak nie wyszło...

Kaś pisze...

Trilli, ale tak kompletnie opadła? bo mi po upieczeniu też lekko osiadła (jak masa serowa w sernikach po upieczeniu), ale ponieważ i tak wyszła bardzo wysoka i delikatna, więc nie uznałam tego za żaden mankament

Danuta pisze...

Kochana ale kusisz;-)))))jutro piekę z Twojego przepisu z kruszonką ale i to ciasto spróbuję upiec;-)
Pozdrawiam

Kamciss pisze...

Cudownie wygląda :) Tak zachęciłaś, że muszę zrobić :)

Bee, Magazyn Kuchenny pisze...

Wygląda rzeczywiście znakowmicie, aż chce się porwać kawałek. No może dwa. Góra trzy. Bo całej blaszki pewnie nie oddasz? ;-)

Kaś pisze...

Bee, z wielkim bólem musiałam się dzielić tym ciastem :) hehe a co dzielenia - Mama chciała wziąć trochę do pracy, a Tata na to odparł "nie zabieraj, moje, ja będę jadł" :D

Kamila pisze...

Pyszności! Znakomicie wygląda!

Antenka pisze...

piekę to ciasto, jest fenomenalne:) ale mnie kusisz na ponowne pieczenie:)

Droczilka pisze...

Znam to ciacho! Jest znakomite.

Marzena pisze...

Kasiu, skoro tak zachwalasz to innego wyjścia nie ma i trzeba upiec:-)

ulubioneprzepisy pisze...

Wygląda przepysznie! :)

martawkuchni.blog.pl pisze...

cudowne połączenie:) a ten wygląd, mniam mniam:)

JustInka pisze...

Nie no ja protestuje! Tak piekne zdjecia tu prezentujesz, ze mnie wilczy apetyt atakuje! Tez takie chce :(

Ola pisze...

po prostu niebo w gębie!

JoannaD pisze...

Świetne ciasto i moje ulubione maliny...

madlene17 pisze...

Wygląda przecudnie!!! Tyle osób już chwaliło to ciasto więc trzeba będzie się w końcu skusić:)

Trilli Urszula pisze...

Moja wersja po prostu leżała cienkim plackiem na spodzie...ale kurki chętnie wydziobały ;)

babka z rodzynkiem pisze...

Naprawde wygląda fantastycznie...

Kasia Cukier pisze...

wyglada jak z bajki :)

pieczarka mySia pisze...

To ciacho jest pyszne!
piekne zdjęcia :)

Uwielbiam je :*

Moni pisze...

Kusząco wygląda... oj na jednej porcji z pewnością ciężko poprzestać :)

Dominika pisze...

nigdy w życiu nie upiekłam ciasta... ale mam nadzieję, ze kiedyś mi się uda i będę wtedy z siebie dumna :)

judik pisze...

To ciasto to prawdziwy blogowy hit :-) Pycha u Ciebie wygląda! :-)

Spoongirl pisze...

ma wszystko co lubię! Chcę taki kawałek :)

COOLinarna Strefa pisze...

Znam to ciasto, sama też je robiłam. Twoje zdjęcie mi tylko o nim przypomniało. :) Chyba je zrobię bo jest przepyszne.

wedith1 pisze...

Robiłam ostatnio je z truskawkami. Jest cudowne! Nieco pracochłonne ale warto!!!!!!!!! Pozdrawiam!

GabArte pisze...

Upiekłam...pychota!!!!

Anonimowy pisze...

ciasto wygląda zjawiskowo , czytając składniki obawiam się ,że ta piana padnie , tak jak pisała dziewczyna powyżej , ale jutro spróbuje :)

Kaś pisze...

GabArte, super, że smakowało! :)

A., pianka ciut opadnie - albo inaczej: rośnie podczas pieczenia, a później wraca mniej więcej do stanu początkowego. to nie jest taka typowa piana z białek (co też widać po składnikach), na pewno jest trochę cięższa

Anonimowy pisze...

ciasto już upieczone , ale jeszcze siedzi w piekarniku zza szyby wygląda ładnie , nie chcę otwierać piekarnika , poczekam do całkowitego wystudzenia

Kaś pisze...

A, koniecznie daj znać, jak smakuje
ps osobiście nie trzymałabym ciasta do całkowitego wystudzenia w zamknięty piekarniku - to w końcu ciasto kruche, żeby tylko przez to nie namiękło

navynut pisze...

Robiłam to ciasto na święta, dokładnie z tego przepisu Doroty, ale moja pianka nie wyszła tak wysoka i genialna jak twoja ! Mimo tego było pyszne - przedsmak sezonowych owoców :)

Kaś pisze...

navynut, wysokość pianki jest mocno uzależniona od foremki - ja miałam niedużo większą od tej z przepisu, ale dla pewności zdecydowałam się na zwiększenie ilości białek - bo właśnie chciałam dużo pianki :)

Marta pisze...

robiłam je kiedyś, przyznaje, że jest pycha!

Anonimowy pisze...

ciasto wystygło i smakuje wyśmienicie , pianka trochę niższa . ale to z powodu większej blaszki, a porcja taka jak w przepisie , ciasto godne polecenia , tym bardziej ,że można wykorzystać wiele owoców , tak pianę trzeba bardzo dokładnie ubić nic pospiechu wszystko pokolei

Kaś pisze...

A., ogromnie się cieszę, że smakowało!
tak jak piszesz, pianę trzeba ubijać i mieszać z pozostałymi składnikami bardzo powoli i dokładnie
pozdrawiam i serdecznie dziękuję za pozostawienie komentarza

Renula pisze...

Witaj Kaś!;) Właśnie upiekłam ciasto z Twojego przepisu. Pięknie się upiekło, jeszcze nie smakowałam go, bo stygnie, ale już po wyglądzie stwierdzam, że będzie udanym wypiekiem;)Pianka jak sie patrzy! Mam jeszcze pytanie, czy białka przed ubiciem trzymałaś w temperaturze pokojowej, czy ubijałaś zimne? Ja zastosowałam pierwsza opcje, ale zastanawiam się, czy ma to jakieś znaczenie?;) Pozdrawiam ;)

Kaś pisze...

Renula, super, że się na nie skusiłaś :) mam nadzieję, że posmakuje :)

co do pianki - ubijałam białka, które były w lodówce. jeśli chodzi o przygotowanie pianek, albo np. ciasta muffinowego, sernika, placuszków, to chyba nie ma różnicy początkowa temperatura białek na pianę (pamiętam chyba jedno ciasto - "magiczne" czekoladowe, gdzie musiały być w temp. pokojowej, no ale akurat tam wszystkie składniki miały mieć taką temp., zresztą samo ciasto było specyficzne,bo się rozwarstwiało). dobra rozpisałam się :) jednym słowem - temp. białek nie powinna mieć tu znaczenia :) niemniej bardzo się cieszę, że pianka wyszła wysoka!

ps będzie u Ciebie na blogu? bo chętnie zobaczę :)

ps2 bardzo dziękuję za komentarz!

Renula pisze...

Dziękuję Ci za odpowiedź;) pytałam o te białka, bo doświadczenie mam z bezami, a z takimi innymi ciastami z pianką raczej nie.;) Postaram się oczywiście, jeśli nie masz nic przeciwko, zamieścić przepis na blogu.;)

Kaś pisze...

Renula, przepisami warto się dzielić, a już tak fantastycznymi tym bardziej :)

Jolanta Szyndlarewicz pisze...

Kasiu oj tak to ciasto zdecydowanie zasługuje na tytuł "ciasta miesiąca" .... piekłam je już w wielku kombinacjach owocowych i z ciemnym ciastem i z pianką z budyniem o róznym smakaach ...za każdym razem jest tak samo pyszne:) buźka

Renula pisze...

Kaś, nie z tak pięknymi zdjęciami, ale jest;) Twoje ciacho na moim blogu. Zapraszam;)

Kaś pisze...

Renula, już zaglądam :)
serdecznie dziękuję za komentarz!

ugotujmyto.pl pisze...

bardzo kuszące to ciacho :)!

Anonimowy pisze...

Witam!Musze koniecznie upiec i nie moge się doczekac efektu.Wszyscy sa zachwyceni tym ciastem wiec i ja spróbuję.Pozdrawiam i zyczę powodzenia w wypiekaniu pyszności.

Kaś pisze...

A., gorąco polecam i bardzo jestem ciekawa Twojej opinii po spróbowaniu. ja właśnie dziś rozpoczęłam drugie podejście - zagniotłam kruche, aby jutro upiec całość - tym razem będzie poddane "zbiorowemu" testowi :)

D.M pisze...

Ciasto pyszne:) Też już robiłam:) Jak najbardziej polecam!

Anonimowy pisze...

Piekłam i jest to najlepsze ciasto, jakie jadłam :-)

Kaś pisze...

A., miałam bardzo podobne odczucia!
Dziękuję za komentarz :)

bodo pisze...

odnosnie temp.bialek-lepiej sie ubija gdy sa chlodne niz cieplawe'

Anonimowy pisze...

Ciasto P Y S Z N E , wyszło tak jak na zdjęciu. Piekłam wczoraj późnym wieczorem i dziś już go nie ma. Smakowało wszystkim ( oceniało 9 osób). Polecam ten przepis, naprawdę warto spróbować:)

Kaś pisze...

A., Bardzo dziękuję za pozostawienie komentarza! Cieszę się, że ciasto tak smakowało :)

Anonimowy pisze...

No to jadę na maliny

Anonimowy pisze...

Robiłam wg przepisu z blogu "moje wypieki" dostosowując do mojej blaszki. Ciasto pyszne. Jednak zastanawia mnie dlaczego ciasto robisz
z 5 żółtek, a piankę z 7 białek? Pomyłka czy celowe działanie? Wg mnie pianka z 5 białek wystarczy, generalnie ilość żółtek i użytych białek w tym cieście powinna być taka sama. Inne rozwiązanie wg mnie to marnotrawstwo.

Kaś pisze...

A., pomyłka czy celowe działanie? sama odpowiedziałaś na to pytanie w pierwszym zdaniu - dostosowałam proporcje do mojej, większej blachy - do 36x26 cm (w oryginale to 33x20). różnica jest, więc nie mogłam użyć tej samej ilości białek, bo o ile cieńsze ciasto mi nie przeszkadza (tu nie zmieniałam proporcji), o tyle nie chciałam niższej pianki - bo przecież właśnie pianka wyróżnia to ciasto. uwierz mi więc, że jestem ostatnią osobą, która marnowałaby składniki i jeśli ktoś używa większej blachy, to powinien dodać te 2 białka więcej (a pozostałe dwa żółtka pójdą do jajecznicy, na panierkę, budyń itp - na pewno się je rozsądnie wykorzysta)
pozdrawiam

Anonimowy pisze...

przepyszne! polecam!:D

Kaś pisze...

A., super, że smakowało!
pozdrawiam i dziękuję za komentarz :)

Joanna W. pisze...

Mniam, mniam, mniam! Na chwilę obecną moje ulubione ciasto ;)

Kasia pisze...

Wczoraj pierwszy raz upiekłam to ciacho i wyszło wspaniale!! dodałam zamiast malin borówkę i na górę posypałam dodatkowo płatkami migdałów. Niebo w gębie :) Polecam!

Kaś pisze...

Kasia, ogromnie się cieszę, że posmakowało! wersja z borówkami brzmi znakomicie :)
pozdrawiam i serdecznie dziękuję za komentarz

Mariola pisze...

Pyszne ciacho,właśnie się piecze,malinki kupiłam mrożone w Lidlu więc z pewnością wyjdzie :)

Anonimowy pisze...

Ciasto wyszło mi rewelacyjnie, identycznie jak u Pani na zdjęciu. Dziękuję za przepis :)

Anonimowy pisze...

Ciasto wyszło bajecznie pyszne :-)
Super przepis.pozdrawiam I.

Kaś pisze...

A., I., jak miło czytać! fantastycznie, że ciasto się udało i posmakowało :)
pozdrawiam i bardzo dziękuję za pozostawienie komentarzy

Nathalie ♥ pisze...

Wypróbowałam dziś ten przepis ! Wszyscy zachwalają, ciasto naprawdę pyszne ♥ !

Kaś pisze...

Nathalie, mega, że ciasto tak Wam posmakowało! :)))
pozdrawiam ciepło i dziękuję za komentarz :)

Anonimowy pisze...

Włąsnie mrozi mi sie ciasto w zamrażalce.Nie miałam kiedy go zrobić a chce je meic na jutro czy jak wstawie na szybkie mrozenie ciasto i pobedzie 2 h to też wyjdzie?
Bo przyznam ze na zdjeciu wygląda obłednie i juz 3 dni sie na nie nastawiałam.A że babcia dała malinki to grzech nie skorzystać :)

Kaś pisze...

A., bardzo bardzo przepraszam, że nie odpowiedziałam wcześniej, ale mój dostęp do internetu jest teraz mocno ograniczony. mam nadzieję, że ciasto się udało - przy szybkim mrożeniu, 2h powinny wystarczyć

Anonimowy pisze...

Nie wiem czy to wina przepisu czy piekarnika, ale ciasto wyszło suche i gdyby nie maliny, to w ogóle nie miałoby smaku.

Kaś pisze...

A., to ciasto kruche, ono powinno nie powinno być wilogtne. jeśli chodzi o piankę, być może zbyt mocno przesuszyła się w piekarniku, choć przyznam, że jeszcze nie słyszałam o takim przypadku

krzywa kromeczka pisze...

Upieklam , jest extra :)))

Kaś pisze...

krzywa kromeczka, super! bardzo sę cieszę, że ciasto posmakowało!
dziękuję za pozostawienie komentarza :)

Karolina Bylina pisze...

Smaczne, ale bez wow, myślę że opcja z wiśniami byłaby smaczniejsza :)

Kaś pisze...

Karolina, albo z jagodami :) co do wiśni, nie wiem czy nie puściłyby za dużo soku, ale kombinacja smaczna na pewno :)
pozdrawiam i dziękuję za komentarz

Anonimowy pisze...

Podobno wyszło mi przepyszne... niestety nie zdążyłam spróbować....

Mariola Krywalska pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Kaś pisze...

A., super, że tak posmakowało! przynajmniej pozostałym :)
pozdrawiam i gorąco dziękuję za komentarz

Kaś pisze...

Mariola, pierwszej porcji? jak podałam olej należy wlewać bardzo powoli, cienką strużką. pianka może usiąść, ale to minimalnie. może olej był za szybko dodawany?
ta pianka jest oczywiście trochę sztywniejsza od takiej na samych białkach, ale nadal pozostaje lekka (porównując, coś a la ptasie mleczko)
pozdrawiam!

Gruba Torta pisze...

Piekłam, wyszło pyszne, przepis podałam dalej znajomym i na mojej stronie! Zapraszam!

Kaś pisze...

Gruba Torta, mega! bardzo się cieszę, że ciasto tak przypadło do gustu :)
pozdrawiam i serdecznie dziękuję za pozostawienie komentarza

Anonimowy pisze...

a ja zrobilam i niestety lipa...ciasto rzeczywiscie wyglada super - tak jak w przepisie ale niestety ta pianka smakuje jak styropian - jest bezsmakowa i jakas taka "bezpłciowa" , moim dzieciaczkom nie smakowalo

Kaś pisze...

A., przykro mi, że nie przypadło Wam do gustu. osobiście styropianu nie próbowałam, nie wiem, czy jest bezsmakowy i bezpłciowy ;) ale kiedyś wszystkiego trzeba spróbować ;)

Anonimowy pisze...

Spróbowałam. Wyszło genialne ciasto. Dzięki za przepis, polecam serdecznie i smacznego! :)

Kaś pisze...

A., super! bardzo się cieszę, że ciasto się udało i tak smakowało :)
pozdrawiam i serdecznie dziękuję za komentarz!

Anonimowy pisze...

Mhmm..pyszne, robiłam już drugi raz w tym tygodniu, a mamy dopiero środę :)

Kaś pisze...

A., mega :) ogromnie mi miło, że ciasto tak przypadło do gustu
pozdrawiam ciepło i dziękuję za pozostawienie komentarza

Wyborne Smaki pisze...

Jakie pyszności :)

Anonimowy pisze...

Witam serdecznie mogę pomieszac maliny z brzoskwiniami? Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Zrobiłam z brzoskwiniami i malinami :-) już wiem że będzie dłużej niż 30 -40 minut dam znać jak się upiecze. Pozdrawiam serdecznie i dobranoc

Kaś pisze...

A., niestety nie było mnie wcześniej i nie mogłam odpisać - mam nadzieję, że wyjdzie, w każdym bądź razie powinno :) daj proszę znać jutro :) pozdrawiam!

Anonimowy pisze...

Witam po tej pychotce :-) nie ma już znaku wyszło super �� ostatnio piekłam ciasto z budyniem i jabłkami i też wyszło super. Podobają mi się twoje przepisy, pozdrawiam serdecznie :-)

Kaś pisze...

A., świetnie! niezmiernie się cieszę, że wyszło i tak posmakowało - tak jak to z budyniem i jabłkami :) dziękuję za miłe słowa, staram się, by przepisy były po prostu i proste i smaczne :)
pozdrawiam ciepło i dziękuję za pozostawienie komentarza

Anonimowy pisze...

Witam, zamierzam upiec to ciasto tylko nie wiem czy siasto kruche ma isc tylko na spod blachy czy wykladac go jeszcze na boki ?

Kaś pisze...

A., wystarczy tylko na spód :)

Unknown pisze...

Właśnie się piecze.. Tylko zapomniałam dodać do masy oleju ... Ups...ciekawe jak wyjdzie

Ewa Zygadło pisze...

Jeszcze cieple...ale pycha

Kaś pisze...

Ewo, świetnie, bardzo się cieszę, że smakuje :)))
to Ty pisałaś o oleju? wyszło bez niego?

Anonimowy pisze...

to ciasto stało się popularne na całą Polskę;) juz coraz ciężej nim zaszpanować:P ale za kazdym razem blacha znika w oka mgnieniu;)

Kaś pisze...

A, to prawda :) i niezaprzeczalnie zasłużenie zdobyło taką popularność :)))

Pati pisze...

Bardzo kruche i smaczne ciasto, dzięki za przepis

Kaś pisze...

Pati, super, że posmakowało :)
pozdrawiam serdecznie i dziękuję za komentarz

Unknown pisze...

Przepyszne ciasto szybkie i proste w przygotowaniu, polecam.

Kaś pisze...

Bardzo się cieszę, że przypadł do gustu :)
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za pozostawienie komentarza

Anonimowy pisze...

Czy moge dac budyn z cukrem bo innego nie ma na mojen wiosce? Czy bedzie wtedy za slodko?

Anonimowy pisze...

Kasiu odpisz prosze co z tym budyniem bo ciasto czeka od wczoraj w lodowce :)

Kaś pisze...

A., Bardzo przepraszam za brak wcześniejszej odpowiedzi, szaleństwo w pracy ;) jak najbardziej mozna dać budyń z cukrem, tylko wówczas daj odrobinę mniej cukru, zamiast szklanki np. 3/4

Prześlij komentarz

Witam!
Jestem Kasia. Chętnie poznam i Twoje imię/nick jeśli komentujesz jako Anonimowy.
Pozdrawiam i dziękuję za komentarz!

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add