Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaś i "Moje wypieki". Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaś i "Moje wypieki". Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 sierpnia 2011

Sernik na zimno z jeżynami



Celem spożytkowania ogromnej ilość jeżyn, które obrodziły w tym roku jak szalone, miała być tarta, kolejne jeżynianki albo ciast drożdżowe. Jednak wysoka temperatura skutecznie zniechęciła mnie do pieczenia czegokolwiek. Ostatecznie padło na sernik na ziemno - idealny deser w upalne dni.

Jednym słowem - kremowy, dwoma - mega kremowy! Pokuszę się nawet o stwierdzenie, że nazwanie poniższego deseru sernikiem, jest swoistą ujmą (z całym szacunkiem dla serników na zimno, które uwielbiam). To raczej lekka, przyjemnie schłodzona i rozpływająca się w ustach pianka. Kontrastem dla jej konsystencji jest maślany, herbatnikowy spód.
I jeszcze słowo o warstwie jeżynowej - obłędna :) - słodziutka, ale z lekko wyczuwalnym kwaskiem owoców. No i kolor też całkiem przyjemny :)




Składniki na spód:
  • 140 g ciastek herbatników
  • 60 g masła

Herbatniki pokruszyć, dodać roztopione masło i wymieszać. Tortownicę wyłożyć papierem do pieczenia. Połączone herbatniki z masłem wcisnąć w dno, wyrównać. Tortownicę włożyć do lodówki do czasu przygotowania masy serowej.


Masa serowa:
  • 1 kg twarogu wiaderkowego (lub mielonego)
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • kubek jogurtu naturalnego (ok 170 g) 
  • 250 g drobnego cukru
  • 2,5 łyżki żelatyny rozpuszczone w 1/2 szklanki gorącej wody
  • 350 g czarnej jeżyn + dodatkowo 100 g drobnego cukru do dosłodzenia warstwy z jeżynami

Rozpuścić żelatynę. Niech lekko przestygnie - można w tym czasie przyszykować resztę składników.
Twaróg zmiksować z cukrem, jogurtem i sokiem z cytryny.
Masę serową podzielić na 2 części, do jednej z nich dodać zmiksowane blenderem jeżyny. Część jeżynową dodatkowo dosłodzić (spróbować i dosłodzić do smaku).
Połowę żelatyny dodać do masy serowej (tej bez jeżyn), cały czas miksując, by nie zrobiły się grudki (najlepiej użyć do tego blendera). Tak przygotowaną masę wylać na herbatniki. Tortownicę ponownie włożyć do lodówki - na około 30 minut aby jasna masa się schłodziła i nie wymieszała z jeżynową).
Po tym czasie, do masy jeżynowej, dodać drugą połowę żelatyny, ponownie cały czas miksując. Jeśli żelatyna stężała, wystarczy dodać odrobinę gorącej wody i ponownie wymieszać. Masę wylać do tortownicy.
Sernik schłodzić przez noc w lodówce. Udekorować według uznania.


Poniższy przepis to moja wariacja na temat sernika z czarną porzeczką z książki "Moje Wypieki" Doroty Świątkowskiej. Dostępny również na jej blogu, do którego odsyłam po oryginalną wersję. Przepis od dawna miał zakładkę jako do zrobienia, ale jakoś się nie złożyło :) Dopiero sernik Joli (który jak się okazało też jest modyfikacją przepisu Dorotus) przypomniał mi o nim, za co dziękuję ;*




piątek, 5 listopada 2010

Babka piaskowa


Po prostu pyszna, tadycyjna babka. Przepis prosty, bez udziwnień. Rodzice, główni konsumenci, bardzo ją chwalili. Zachowuje świeżość przez kilka dni.




Składniki:
  • 150 g masła lub margaryny
  • 200 g mąki ziemniaczanej
  • 100 g mąki pszennej
  • 3 jajka
  • 150 g cukru (lub więcej, dla mnie ta ilość wystarczyła)
  • 1,5 płaskiej łyżeczki proszku do pieczenia
  • ekstrakt cytrynowy do smaku

Masło zmiksować na najwyższych obrotach miksera na niemal białą, puszystą masę. Stopniowo dodawać cukier, cały czas miksując. Białka oddzielić od żółtek. Żółtka pojedynczo wbijać do masy maślanej, cały czas nie przestając miksować (za szybkie dodanie żółtek grozi zwarzeniem się masy). Mąki przesiać z proszkiem do pieczenia, dodać do masy, delikatnie zmiksować na wolnych obrotach lub wymieszać. Dodać ekstrakt z cytryny - wymieszać. Białka ubić na sztywną pianę - delikatnie wymieszać z ciastem (można mikserem na najniższych obrotach).
Formę do babki (u mnie keksówka o dolnych wymiarach 17 x 8 cm) natłuscić i wysypać kaszą manną lub bułką tartą. Wypełnić ciastem.
Piec w temperaturze 160ºC przez około 1 h (sprawdzić patyczkiem, babka powinna być całkowicie sucha) - ja piekłam pierwsze 25 minut w temperaturze 150ºC.

Przepis autorstwa Doroty, pochodzi z blogu Moje wypieki; kolejny książkowy przepis odhaczony.


środa, 6 października 2010

Muffinki ze śliwkami i migdałami

 


Prosto, szybko i smacznie, czyli muffinki :)


Składniki (na 10 sztuk): 
  • 1 szklanka mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1 jajko, roztrzepane
  • 60 g drobnego cukru
  • 1/4 szklanki oleju
  • 150 g kwaśnej śmietany lub jogurtu (użyłam jogurtu)
  • 3 śliwki, pokrojone na małe kawałki 

Do posypania:
  • 1/4 szklanki cukru demerara
  • *migdały (garść)

W jednym naczyniu wymieszać składniki suche, w drugim mokre. Zawartość obu naczyń połączyć. Dodać śliwki i wymieszać. 
Ciasto nałożyć do formy na muffinki, do 3/4 wysokości każdej foremki. Każdą muffinkę posypać cukrem demerara oraz migdałami. Piec około 25 minut w temperatutrze 190ºC. Poczekać chwilę zanim przestygną, potem wyciągać z formy. Studzić na kratce.

Przepis z książki "Moje Wypieki", blogowej Dorotus76.

piątek, 10 września 2010

Tarta cytrynowa



Kruchy spód i piankowe wypełnienie. Tarta jest świeża, lekko kwaskowa, szczypty słodyczy dodaje cukier puder. Taki mały akcent na nieubłagane pożegnanie lata. 
Jeśli tartę je się niedługo po wyjęciu z lodówki, to podchodzi trochę pod sernik. Jeśli po kilku godzinach leżakowania, masa cytrynowa jest jak puch.




Kolejny wypiek zaczerpnięty z książki "Moje Wypieki", dostępny również na blogu Dorotus. Cytuję za autorką, za wyjątkiem masy cytrynowej: zmodyfikowałam lekko ilość składników (na większą foremkę - o średnicy 26 cm). 


"Składniki na spód:
  • 195 g mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru pudru
  • 115 g masła
  • 1 żółtko
  • 1 łyżka soku z cytryny


Składniki na masę cytrynową:
  • 6 jajek 
  • 150 g drobnego cukru 
  • 250 ml śmietany kremówki 
  • 3 czubate łyżeczki skrobi ziemniaczanej lub kukurydzianej 
  • otarta skórka z 2 cytryn
  • 170 ml soku z cytryny 

  1. Wszystkie składniki na kruchy spód umieścić w naczyniu, wyrobić, zawinąć w folię spożywczą, schłodzić w lodówce przez 30 minut.
  2. Wszystkie składniki na masę cytrynową zmiksować.
  3. Po wyjęciu ciasta z lodówki wcisnąć je w dno formy na tartę z wyjmowanym dnem [u mnie bez wyjmowanego dna], wysmarowanej wcześniej masłem i wysypanej kaszą manną. Wyrównać, ponakłuwać widelcem. Na ciasto wyłożyć papier do pieczenia, a następnie na papier wysypać kulki ceramiczne, które obciążą ciasto (może być też fasola, ryż). Tak przygotowane ciasto wstępnie piec w temperaturze 200ºC przez 15 minut. Następnie papier usunąć, piec 5 minut, do lekkiego zbrązowienia spodu.
  4. Na podpieczoną tartę wylać masę cytrynową. Piec 30 minut w temperaturze 180ºC, aż wierzch się zetnie. Warto tartę przykryć od góry folią aluminiową, by się nie spiekła [u mnie obyło się bez folii]. Ostudzić, włożyć na kilka godzin do lodówki. Przed podaniem można oprószyć cukrem pudrem".


niedziela, 8 sierpnia 2010

Sernik jagodowy


Już moja nadzieja na jagodowe wypieki powoli zanikała, kiedy wczoraj ponownie odżyła. Nareszcie doczekałam się wysypu jagód w pobliskich lasach. Szykują się na pewno jagodzianki ;) 
Sernik należy do tych wilgotnych, ale jest przy tym niesamowicie, podkreślam NIESAMOWICIE, kremowy. Na spód wykorzystałam zwykłe herbatniki i chyba pozostanę przy tej opcji, na stałe rezygnując z ciastek digestive. Nie dość, że herbatniki są tańsze, to wydaje mi się, że są smaczniejsze. Poza tym, zapach, który towarzyszył mieszaniu ich z rozpuszczonym masłem jest bezcenny! Co do wyglądu: chyba nawet bardziej niż fioletowy kolor, podoba mi się ta biała warstwa na górze ;)
No i najważniejsze - jest PRZEPYSZNY!
Ps. Może dość późno, ale doszłam do wniosku, że pieczony sernik, to jedna z najprostszych słodkości do zrobienia. 
EDIT: dwa dni po upieczenia sernik lekko "gęstnieje", trochę traci na tym jego kremowość, ale smak nie ;)


Przepis z książki "Moje Wypieki", dostępny też na blogu Dorotus, lekko zmieniłam proporcje, bo miałam większą tortownicę (moje modyfikacje w nawiasie).

"Składniki na spód:
  • 150 g ciastek digestive, pokruszonych [herbatników]
  • 75 g masła, roztopionego
Tortownicę o średnicy 22 cm [24 cm] wyłożyć folią aluminiową (dokładnie, jak przy serniku nowojorskim) [wyłożyłam całą ;)]. Ciastka wymieszać z masłem, wgnieść w spód tortownicy, schłodzić przez 20 minut.

Składniki na masę serową:
  • 750 g twarogu śmietankowego, tłustego, zmielonego [800 g]
  • 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii [olejek waniliowy, łyżeczka]
  • 250 g drobnego cukru 
  • 4 jajka [duże]
  • 2 łyżki mąki [2 czubate]
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • 250 g jagód 
Polewa:
  • 250 ml creme fraiche (lub gęstej kwaśnej śmietany) [300 ml śmietany 18%, trafiłam na bardzo gęstą]
  • 2 łyżki cukru pudru [3]
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii [kilka kropel olejku waniliowego]
Wszystkie składniki masy serowej miksujemy razem na gładką masę, na końcu wmiksowując jajka (i od tego momentu tylko chwilę). [najpierw osobno rozdrobiłam jagody blenderem, później dodałam do masy i użyłam miksera]
Masę serową wylać na schłodzony wcześniej spód.
Piec w temperaturze 180ºC przez około 55 minut (sernik powinien być 'ścięty' na wierzchu, nie pieczemy do tzw. suchego patyczka).
Wszystkie składniki polewy wymieszać, wyjąć sernik z piekarnika, delikatnie wyłożyć polewę, wyrównać i piec jeszcze 10 minut.
Po upieczeniu schłodzić w lodówce, najlepiej przez całą noc. Przechowywać również w lodówce".

piątek, 16 lipca 2010

Ciasto agrestowo-porzeczkowe


Nie wiem sama jakim cudem przemogłam się by coś upiec w te upały. To chyba przez agrest leżący na stole, z którym nie wiedziałam co zrobić, a nie lubię, kiedy coś się marnuje. Ciasto jest dość pobudzające, bo słodkie biszkopt mocno kontrastuje z kwaśnymi porzeczkami. Agrest jest dość słodki, więc wrażenia smakowe z każdym kawałkiem mogą być zupełnie różne ;)


Bazowałam na przepisie dorotus76, ale trochę zmieniłam, bo jakoś "tego nie było", "tamtego zabrakło"

Składniki (na formę o średnicy 26 cm)
  • 250 g miękkiej margaryny
  • 150 g drobnego cukru
  • 3 jajka
  • 200 g mąki pszennej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 3 czubate łyżki bułki tartej
  • 300 g agrestu, 100 g porzeczki (dowolnie, ile się zmieści na powierzchni ciasta)

Miękką margarynę utrzeć z cukrem. Dodawać jajka, jedno po drugim (masa się nie zważy), cały czas miksując. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia. Stopniowo wsypywać do masy, wciąż miksować.
Formę wyłożyłam rękawem do pieczenia (bardzo dobrze się sprawdza jako alternatywa dla papieru do pieczenia). Nałożyć ciasto. Na powierzchnię równomiernie wysypać bułkę tartą. Wyłożyć owoce. Można je docisnąć żeby zanurzyły się do połowy, ja sobie darowałam, bo lubię jak się "nie topią" w cieście. 
Piec w temperaturze 160ºC przez około 60 minut lub do suchego patyczka.

Ps. od jutra nie będę wychodzić z jeziora, wreszcie nadszedł wyjazd na Mazury ;)

czwartek, 1 lipca 2010

Sernik na zimno na serkach homogenizowanych


To chyba pożegnanie sezonu truskawkowego, choć chciałabym zrobić jeszcze upatrzoną tartę ... Deser dla rodziców, którzy zarzucają mi, że ich tuczę :) Spróbowałam kęsa i uciekłam, bo nie wiem, czy mając go przed sobą nie zjadłabym więcej. Użyłam serków homogenizowanych waniliowych, swoją drogą pysznych samych w sobie, być może dlatego sernik wyszedł taki dobry. Kremowy w smaku, delikatny. Polecam!



Wykorzystałam przepis Dorotus, którą cytuję:
Składniki na spód:
  • biszkopty (podłużne lub okrągłe)
Tortownicę o średnicy 24 - 25 cm uszczelnić folią aluminiową. Biszkopty ułożyć na spodzie tortownicy.

Masa serowa:
  • 700 g waniliowego serka homogenizowanego (typu 'Danio') lub gęstego jogurtu waniliowego
  • 250 ml śmietany kremówki
  • 4 łyżki cukru pudru
  • 2 czubate łyżki żelatyny
  • 400 g truskawek + do dekoracji
Kremówkę ubić na sztywno, pod koniec ubijania dodać cukier puder, krótko ubijając. Stopniowo dodawać serek/jogurt cały czas miksując. Żelatynę rozpuścić w niewielkiej ilości gorącej wody, lekko przestudzić i wlać do masy serowej miksując na najwyższych obrotach.
Na biszkoptach w tortownicy poukładać truskawki (jeśli są duże - przepołowić), wylać masę serową. Włożyć do lodówki do stężenia. Przed podaniem udekorować truskawkami (na wierzch można również wylać galaretkę ).


poniedziałek, 21 czerwca 2010

Rolada śmietankowo - truskawkowa


I znowu truskawki ;) Deser na zimno, nie za słodki, mocno truskawkowy. Myślę, że świetnie komponowałby się z lodami lub sorbetem albo tylko z bitą śmietaną. 

Kolejny przepis z blogu Dorotus, którą cytuję:

"Składniki na ciasto:
3 jajka
2 łyżki drobnego cukru
3 łyżki mąki pszennej
2 łyżki mąki ziemniaczanej
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

dodatkowo: 1 opakowanie cukru waniliowego (16 g)

Białka oddzielić od żółtek, ubić na sztywną pianę. Dosypać cukier i dalej ubijać. Dodawać kolejno żółtka, dalej ubijając. Na koniec wsypać mąki wymieszane z proszkiem, delikatnie wymieszać.
Blachę o boku 28 - 34 cm wyłożyć papierem do pieczenia, wylać masę biszkoptową, wyrównać. Piec około 8 minut w temperaturze 190ºC. Ściereczkę kuchenną (lnianą) wysypać cukrem waniliowym. Położyć na niej upieczoną, gorącą roladę (wierzchem do ściereczki, natychmiast zdjąć papier). Następnie szybko zwinąć razem ze ściereczką, odstawić do wystygnięcia.

Masa śmietankowo - truskawkowa:
600 g truskawek (300g + 300g)
250 ml śmietany kremówki
2 łyżki żelatyny
1/3 szklanki cukru (lub więcej - mniej, w zależności od słodkości truskawek)

*[cukier puder do posypania]

300 g truskawek zmiksować blenderem na sos. Kolejne 300 g pokroić na małe kawałki.
Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody (około 1/4 - 1/3 szklanki).
Kremówkę ubić, pod koniec ubijania dodać cukier. Wlewać do niej powoli sos z truskawek, dalej ubijając. Wlać żelatynę (ciepłą), cały czas ubijając. Na końcu wmieszać kawałki truskawek. Włożyć do lodówki na zgęstnienie, ale pilnować, by masa nie zgęstniała zbyt mocno, by można ją było rozsmarować na roladzie.
Ostudzoną roladę rozwinąć, szybko nałożyć masę truskawkową, zwinąć z powrotem. Włożyć do lodówki na 2 godziny, lub do kiedy stężeje". Przed podaniem posypałam cukrem pudrem.

*Niestety miałam mniejszą formą niż zalecana w przepisie, dlatego ciasto jest grubsze niż powinno i jedynie "otula" masę owocową.

sobota, 19 czerwca 2010

Sernik truskawkowy na zimno


Truskawki, truskawki... jest ich pełno, ale mi to nie przeszkadza ;) Według mnie, najlepiej smakują prosto z krzaczka, ale w serniku też nie są złe. Deser idealny na upał.


Powrót do akcji "Moje Wypieki". Przepis dostępny na blogu Dorotus, którą cytuję:

"Składniki na spód:
150 g digestive w gorzkiej czekoladzie *[u mnie bez czekolady]
70 g orzechów włoskich
40 g masła
Wszystkie składniki umieścić w foodprocesorze i zmiksować na mokry piasek [ja tradycyjnie: pokruszyć i zmiksować]. Tortownicę o średnicy 21 cm wyłożyć papierem do pieczenia, masę ciastkową wcisnąć w spód, wyrównać.

Składniki na masę:
500 g świeżych truskawek
2 łyżki soku z cytryny
1 szklanka jogurtu naturalnego
1 szklanka śmietany kremówki
1/4 szklanki miodu
3 łyżki cukru (można dodać więcej lub mniej, wszystko zależy od słodkości truskawek)
2,5 łyżki z czubem żelatyny (dałam 2 łyżki, ale sernik bardzo długo tężał - całą noc, może dzięki temu był też bardziej delikatny)
1/4 - 1/3 szklanki wody

Żelatynę rozpuścić w minimalnej ilości gorącej wody (1/4 - 1/3 szklanki). W dużej misce umieścić truskawki, sok z cytryny, jogurt, kremówkę (nie ubijamy jej wcześniej), miód, cukier, żelatynę (może być jeszcze ciepła). Wszystko zmiksować blenderem na gładką masę. Wylać na spód ciastkowy i włożyć do lodówki do stężenia. Przed podaniem udekorować". Jak widać - bawiłam się szprycą wypełnioną bitą śmietaną.

piątek, 28 maja 2010

Kokosanki ...


... choć chyba bliżej im do ciasteczek kokosowych. Robiłam je pierwszy raz: wizualnie debiut niezbyt udany, ale podobno i tak są smaczne ;) Może następnym razem dodam mąki, żeby zagęścić ciasto. Kolejny przepis z książki "Moje Wypieki". Przepis dostępny również na blogu Dorotus

Składniki:
2 jajka
140 g cukru pudru
200 g wiórek kokosowych

Oddzielić białka od żółtek. Białka ubić, pod koniec dodawać stopniowo żółtka i cukier. Na koniec wsypać wiórki i wymieszać. Piec na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (autorka podaje, że na natłuszczonej blasze, ale ja w ten sposób zmarnowałam połowę ciasta)
* ciasto wyszło mi dość rzadkie, więc radzę dodać mąki lub więcej wiórek

niedziela, 9 maja 2010

Rhubarb pie



Mój pierwszy wypiek z wykorzystaniem rabarbaru i ... nie ostatni. Jadłam też pierwszy raz, więc nie mam porównania, ale co do wrażeń z tego ciasta: w środku powstała prawie marmolada, bardzo gęsta i bardzo słodka. Jednak można wyczuć kwaśny smak rabarbaru - na szczęście, bo ta słodycz jest zabójcza. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ciastem. Bałam się, że spód i boki będą namoknięte, a są kruche i ciasto trzyma formę (no może oprócz pierwszego kawałka, który jakoś trzeba wyjąć z formy ;). Nie piekłam, tak jak w przepisie w formie do apple pie, ale w zwykłym naczyniu żaroodpornym z wykorzystaniem połowy składników.


Kolejny przepis z książki "Moje Wypieki" Dorotus

Składniki na małe naczynie żaroodporne (ok. 16 cm średnicy miał spód)

Składniki na ciasto:
225 g mąki pszennej
110 g masła
szczypta soli
2 łyżki zimnej wody

Utworzyć kruszonkę z masła, mąki i soli. Dodać wody i zagnieść ciasto. Zawinąć w folię i wstawić do lodówki na 30 minut.

Nadzienie:
3 szklanki rabarbaru (obrać i pociąć na kawałki)
3/4 szklanki cukru (jak dla mnie za dużo)
pół łyżeczki cynamonu
2 łyżki skrobi ziemniaczanej
Wszystko wymieszać.

2 łyżki mleka do posmarowania ciasta z wierzchu
cukier do posypania
cukier puder


"Ciasto z lodówki podzielić na 2 części: jedną trochę większa od drugiej. Mniejszą część rozwałkować, podsypując mąką i wyłożyć do foremki, na jej dno i boki. Do wnętrza nałożyć nadzienia z rabarbarem. Drugą część ciasta również rozwałkować i nałożyć na wierzch foremki, zrobić otwory, by sok mógł odparowywać. Ciasto posmarować mlekiem, posypać cukrem".
W przepisie: Piec 15 minut w temperaturze 200ºC, następnie zmniejszyć i piec kolejne 25 minut w temperaturze 180ºC.
Ja piekłam około 20 minut w 200ºC i około 40-50 minut w 180ºC.

czwartek, 22 kwietnia 2010

Makowiec z bakaliami


Na kolejny wypiek wybrałam makowiec, bo ... wiedziałam, że go nie tknę ;)
Za dużo ostatnio tych słodkości a bakalie mnie skutecznie zniechęcają do jedzenia. Ciasto powstało z myślą o rodzicach, którzy rodzynkami itp. nie pogardzą (nie wiem w kogo się wrodziłam ;)
Ich opinia (oraz części oddziału pewnego banku w Pabianicach): "bardzo dobre!". Taka spartańska odpowiedź mnie satysfakcjonuje.

Czwarty przepis z książki "Moje Wypieki"


500 g suchego maku zalać wrzątkiem i zostawić do napęcznienia na całą noc

mak odsączyć, zmielić dwukrotnie 

120 g miękkiego masła zmiksować ze szklanką cukru --> do masy dodawać po jednym żółtku (łącznie ma być 5 żółtek), ciągle miksując

do maku dodać powstałą masę, pół szklanki miodu, 3 jabłka starte na tarce (grube oczka), paczkę zmielonych migdałów (75-100gr), 2 łyżeczki proszku do pieczenia oraz 2 szklanki bakalii, np. szklanka moreli i po połowie szklanki rodzynek i orzechów - jak kto lubi --> wymieszać łyżką

ubić 5 białek --> dodać do masy --> delikatnie wymieszać łyżką

forma 20x30 cm (mniej więcej)
piec w temperaturze 175ºC przez 50 minut (ja piekłam godzinę)

Oryginalny przepis Dorotus - na blogu

poniedziałek, 19 kwietnia 2010

Sernik bardzo puszysty


dzień po upieczeniu: sernik zbyt wilgotny, w smaku dobry (tylko dobry), jednak ta wilgotność mi przeszkadzała, już chciałam zmieniać następnym razem proporcje, ALE:
po kolejnej degustacji (dwa dni po upieczeniu) całkowicie zmieniłam o nim zdanie!

sernik jest absolutnie P R Z E - P Y - S Z N Y !!!  
zbytnia wilgotność gdzieś wyparowała, ma idealną konsystencję, nabrał przez to puszystości i jest bardzo delikatny ...
nie będę zmieniała przepisu, po prostu musi on przeleżeć swoje ;)


Trzeci przepis z książki "Moje Wypieki", dostępny na blogu Dorotus, którą cytuję:

Składniki:
750 g twarogu tłustego lub półtłustego zmielonego przynajmniej dwukrotnie
1,5 szklanki mleka (polecam również pół szklanki mleka zastąpić śmietaną kremówką)
50 g miękkiego masła
3 łyżki mąki ziemniaczanej z czubem
6 jaj, białka oddzielone od żółtek
3/4 szklanki drobnego cukru
1 opakowanie cukru waniliowego (16 g) *
aromat waniliowy do smaku *

* zamiast można dodać cukru z prawdziwą wanilią i ekstraktu z wanilii

Twaróg zmiksować na gładką masę z masłem, żółtkami, cukrem, mąką ziemniaczaną, aromatem. Dodać mleko i zmiksować (masa będzie bardzo rzadka). Białka ubić na sztywną masę, delikatnie wmieszać do masy serowej.
Tortownicę o średnicy 24 cm dobrze uszczelnić papierem do pieczenia. Wylać masę serową (u mnie dosięgnęła prawie do wysokości foremki). Piec około 60 - 70 minut w temperaturze 180ºC. Sernik wyrośnie ponad foremkę, potem lekko opadnie, i niestety - lubi popękać. Wystudzić, przez 3 godziny schłodzić w lodówce.


wielki kanion ...

czwartek, 15 kwietnia 2010

Rolada tiramisu


Ależ się namęczyłam z tą roladą, konkretnie z biszkoptem
Niestety przepisowa metoda na niepopękanie biszkoptu zawiodła
Jak to ja, którą denerwują najmniejsze szczegóły, rzuciłam się na zrobienie drugiego
Na szybko, niedokładnie, ale z wykorzystaniem sposobu Rachel Allen (po wyjęciu biszkoptu na blat - przykryć wilgotną ściereczką) ...
... i jak widać zwinął się idealnie

musi odleżeć swoje, więc wrażenie smakowe i przekrój pod wieczór
to be continued ...

Edit:
I po degustacji ... jak pisałam za drugim razem robiłam ciasto na szybko no i wyszło dość zbite...
W pierwszej, popękanej wersji ciasto jest lepsze :(  chociaż i tak mnie nie powala

Krem jest przepyszny, tylko ten biszkopt jest średni. Ogólnie nie dla mnie, jeśli kiedykolwiek wrócę do tego przepisu to tylko na prośbę Dad, bo on się nad nim "rozpływał"...

Drugi przepis z książki "Moje Wypieki"

poniedziałek, 12 kwietnia 2010

Tort bezowo-kawowy

spróbowałam kęsa ... skończyło się na wielkim kawałku
nigdy nie lubiłam bez, ale w połączeniu z tym kremem po prostu rozpływa się w ustach (serio ;)
rodzicom też smakuje, więc jest good!
i niepotrzebnie się bałam, że jeśli go pokroję, to się całość posypie
co najważniejsze: jak nienawidzę kawy, tutaj pasuje idealnie ;)

Pierwszy przepis z książki "Moje wypieki" D. Świątkowskiej, dostępny również na blogu
lekka modyfikacja - brak owoców, bo niestety taka pora roku, że jeżyn nie ma

"Składniki na 3 blaty bezowe:
6 białek
250 g cukru pudru
1 łyżeczka soku z cytryny
1 łyżka skrobi ziemniaczanej
Blachę do pieczenia wyłożyć papierem, na którym narysować 3 okręgi o średnicy 20 cm (najprościej odrysować jakiś talerzyk lub miseczkę). Ubić białka na sztywno, dalej ubijając dodawać cukier, łyżka po łyżce, co bardzo ważne - stopniowo.  Na końcu delikatnie wmieszać skrobię i sok z cytryny.
Masę wyłożyć na narysowane koła. Piec przez 1 godzinę w 140ºC. Wyłączyć i lekko uchylić piekarnik - mają tak wystygnąć (najlepiej zrobić to na noc).

Składniki na masę kawową:
250 g serka mascarpone, schłodzonego
250 ml śmietany kremówki, schłodzonej
2 łyżeczki kawy instant rozpuszczone w 1 łyżce gorącej wody, schłodzone
2 łyżki cukru pudru
Wszystkie składniki włożyć do naczynia i ubić mikserem (przystawką do ubijania białek).
Masę podzielić na 2 części i przełożyć nią 3 blaty bezowe. Udekorować. Tort nadaje się od razu do spożycia. Przechowywać w lodówce".

K&D, czyli akcja "Moje wypieki"

Dostałam dziś książkę "Moje wypieki" Doroty Świątkowskiej, autorki bloga mojewypieki.blox.pl.
Zamierzam przetestować wszystkie przepisy. 
Mam nadzieję, że uda mi się robić jeden przepis na tydzień.
Pomysł zgapiony z filmu Julie&Julia
Tyle! W piekarniku już siedzą blaty bezowe na tort bezowo-kawowy ;) 

poniedziałek, 28 grudnia 2009

Pierniczki


Kilka dni przed świętami przypomniałam sobie, że chciałam zrobić pierniki ;) Szukam przepisów, a tu: należy zrobić tydzień lub dwa wcześniej, by zmiękły. Na szczęście wykopałam ten przepis. Pierniki nie zamieniły się w kamień, ale przez tydzień (bo tyle oparły się domownikom) były mięciutkie. Co do polewy - poszłam na łatwiznę - kupiłam gotową, tylko do podgrzania.

Wykorzystano przepis Dorotus:


"Składniki na około 55 pierniczków:

300 g mąki pszennej
100 g mąki żytniej pełnoziarnistej
2 duże jajka
13 dag cukru pudru królewskiego
10 dag masła, roztopionego
10 dag miodu
1 łyżka przyprawy do piernika
1 łyżka kakao
1 łyżeczka sody oczyszczonej

Wszystkie składniki wsypać do naczynia, wymieszać i wyrobić. Ciasto może być klejące, ale nie dodawać mąki.
Ciasto rozwałkować na grubość 4 mm (nie cieniej), podsypując je teraz mąką (tyle, by się nie kleiło). Wykrawać różne kształty pierniczków. Układać je na blaszce w niewielkich odstępach. Piec w temperaturze 180ºC przez około 8 - 10 minut. Studzić na kratce. Dowolnie udekorować".

[edit 25IV2010]
Kolejny przepis z książki "Moje Wypieki", wypróbowany jeszcze przed moją małą akcją.

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add