Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasteczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ciasteczka. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 29 kwietnia 2025

Kruche maślane ciasteczka


Kochani, idzie nowe! 

Bloga prowadzę od ponad 15 lat (aż musiałam sprawdzić najstarszy post, bo wierzyć się nie chce!), i choć w ostatnich latach nie jest tak intensywnie jakbym chciała, chyba znalazłam powód by wrócić do regularności. A przynajmniej takiej comiesięcznej.

Wszem i wobec miło mi poinformować (a nawet pochwalić się, a co), że współtworzę magazyn online o szydełkowaniu - Dziergaj. Pierwszy taki w Polsce! Jak do tego doszło nie wiem ;) Choć wiem. Wystarczył pomysł i ekipa do realizacji. Ekipa najlepsza na świecie! 

Nie wiem, czy wśród Czytelników mam osoby szydełkujące lub robiące na drutach, ale chętnie się dowiem - dajcie znać! 

W tym miejscu zapraszam więc Was na naszą stronę, na której można kupić magazyn, bo dziś właśnie wydałyśmy pierwszy numer Dziergaj. Prawie 100 stron! (99 dokładnie), w tym ponad 15 wzorów, artykuły, ciekawostki, porady i nie tylko. Jesteśmy z niego mega dumne <3

 

 

Ale ale, wróćmy do wspomnianej regularności na blogu. W Dziergaj odpowiadam za rubrykę kulinarną :))) więc nie ma żartów! 

Na pierwszy ogień poszło więc coś idealnego do podjadania w trakcie dziergania. Kruche, maślane ciasteczka. Nim się obejrzysz, robótka będzie skończona a talerzyk z ciastkami pusty. A na pewno to drugie :)

Jak to u mnie, ich przygotowanie jest i proste i szybkie, a składniki zawsze pod ręką. 



Składniki:

  • 300 g mąki pszennej
  • 200 g masła
  • 100 g cukru pudru
  • szczypta soli
  • opcjonalnie: 16 g cukru z prawdziwą wanilią (lub wanilinowego - opakowanie)


Przygotowanie:

Mąkę, cukier i sól wymieszaj w misce, po czym dodaj pokrojone w kostkę masło (zimne, z lodówki). Zagnieć całość na jednolitą masę (można też użyć robota kuchennego), po czym owiń ciasto w folię spożywczą i włóż do zamrażarki na 15-20 minut.

Piekarnik rozgrzej do 190 stopni (góra-dół). Schłodzone ciasto rozwałkuj na około 5mm. Wytnij ulubione kształty (opcjonalnie użyj stempli do ciastek) i ułóż ciasteczka na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. Piecz 8-10 minut (w zależności od piekarnika, wielkości ciastek). Po upieczeniu wystudź na kratce.

Ciasto, które Ci zostaje na kolejną partię przechowuj w zamrażarce.

Z podanej porcji wychodzą 2-3 blachy ciastek.


Smacznego dziergania!

 


 

piątek, 18 marca 2016

Serowe ciastka z jabłkiem (na twarogu) / całuski / usteczka



Ten przepis chodził za mną od dawna. Ciastka serowe, całuski, usteczka - jak zwał tak zwał. Myślę, że każdemu obił się o uszy - weź takie same proporcje twarogu, masła i mąki, zagnieć, powycinaj i poukładaj jabłka zawijając. Tak w skrócie :) U mnie proporcja lekko zaburzona, bo przy mniejszej ilości masła, ale smak zachowany. Półkruche, maślane, pyszne!


sobota, 3 października 2015

Ciastka owsiane z orzechami i suszonym mango



Pożywne i "zdrowe" ciasteczka, bez dodatku mąki pszennej, wyłącznie na płatkach owsianych, z dodatkiem orzechów i suszonego mango. Nie za słodkie. Super kruche.
Ciastka może nie należą do najbardziej atrakcyjnych wizualnie, ale ręczę za smak :)

Bardzo polecam! Jako zdrowszą przekąskę albo coś na ząb przed lub po treningu.


Przy okazji zapraszam na portal Jemy w Łodzi, 
na którym znajdziecie wywiad z moją skromną osobą :)

czwartek, 13 listopada 2014

Ciastka owsiane z czekoladą



Owsiane ciasteczka bez dodatku białej mąki - upieczone wyłącznie na mące owsianej, powstałej ze zmiksowanych płatków. Takie owsiane chocolate chip chookies. Przyznam szczerze, że gdy się za nie zabierałam przyświecała mi jedynie (a może jednak aż) wizja zdrowego (ok, zdrowszego ;)) wypieku. Jakie było zdziwienie, gdy ciastka przebiły smakiem niejedne tradycyjne. Ba, śmiem twierdzić, że długo nie będę robiła tradycyjnych. Mega kruche, chrupiące, z nieśmiało kręcącym się orzechowym posmakiem. A przy tym takie proste w przygotowaniu. Przechowujcie je w puszce i inhalujcie się boskim zapachem po jej otworzeniu :) A jako że zdrowsze, to zawsze można sobie pozwolić na jednego więcej... i kolejnego też :D

środa, 27 listopada 2013

Ciasteczka z bakaliami



Pyszne ciastka!

Mocno korzenne i po brzegi wypełnione bakaliami. A między bakaliami przesłodka biała czekolada. Grubaśne. Mięciutkie, dzięki dodatkowi gotowanych ziemniaków.

Z powodzeniem mogą zastąpić pierniczki na wigilijnym stole, choć polecam je przygotować nie tylko w okresie świątecznym. A dla tych, którzy przy piernikach pozostają, polecam pierniki z ziemniakami :)

piątek, 11 października 2013

Pieguski z czekoladą i orzechami



A la DoubleTree Hotel Chocolate Chip Cookies.

Ponieważ hiltonowych ciasteczek nie miałam jeszcze okazji spróbować, więc nie mogę potwierdzić, czy w smaku przypominają te rozdawane hotelowym gościom, jednak z całym przekonaniem mogę napisać, że ciasteczka właśnie z TEGO przepisu są przepyszne! Mam nadzieję, że jak już się dorobię i zjem słynne hiltonowe ciasteczko, to będę mogła powiedzieć - tak smaczne, jak te domowej roboty ;)

Z wierzchu lekko chrupiące, a w środku miękkie. Po brzegi napakowane kawałkami czekolady i orzechami włoskimi. A jeśli skusicie się na kilka tuż po upieczeniu, uważajcie na swoje języki - rozpuszczona czekolada jest kusząco płynna, ale i zdradziecko gorąca. OK, nie oszukujmy się, na pewno sięgnięcie po te jeszcze ciepłe, ale jakby co ostrzegałam :)



Składniki:
przepis znaleziony na blogu Amandeleine; podaję z moimi zmianami
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 2 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 225 g masła, bardzo miękkiego
  • 3/4 szklanki brązowego cukru (u mnie trzcinowy)
  • 3/4 szklanki białego cukru
  • 1/2 łyżeczki soku z cytryny
  • 2 jajka
  • 2 tabliczki czekolady, grubo posiekanej + garść kropelek czekoladowych
  • 1 1/2 szklanki orzechów włoskich, grubo posiekanych
1. Przygotowanie ciasta
Czekoladę i orzechy posiekać na grubsze kawałki.
Płatki owsiane zmielić w malakserze, po czym połączyć je z mąką, sodą, solą i cynamonem.
W osobnym naczyniu utrzeć masło z cukrem i sokiem z cytryny. Następnie dodać jajka i jeszcze raz wszystko połączyć, do otrzymania masy o jednolitej konsystencji. Do powstałej masy wsypywać stopniowo sypkie składniki - na początku mieszając mikserem, a kiedy ciasto będzie już gęstsze, przy pomocy szpatułki bądź po prostu wymieszać ręcznie. Na koniec dodać kawałki czekolady i orzechów, wymieszać.

2. Mrożenie ciasta (opcjonalne)
Gotowe ciasto należy schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc. Można schłodzić całą miskę z ciastem, bądź tuż po wyrobieniu, podzielić ciasto na porcje (ok. 1 pełnej łyżki na jedno ciasteczko), uformować kule, lekko spłaszczyć, ułożyć na blasze obok siebie i schłodzić tak już uformowane ciastka.

3. Pieczenie ciasteczek
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (160 przy termoobiegu). Ciasteczka układać w kilku centymetrowych odstępach - nie musicie spłaszczać uformowanych kul, same się "rozleją" na boki i dlatego należy im zapewnić trochę przestrzeni. W oryginalnym przepisie podane jest aby piec je 16-18 minut, u mnie jednak najlepsze wychodziły pieczone w cyklu: 11 minut góra-dół  plus 3 minut sama góra. Studzić na kratce.


Wskazówki:
- etap chłodzenia ciastek można pominąć, też wyjdą. Próbowałam obu opcji. Przy chłodzeniu wychodzą odrobinę bardziej chrupiące z wierzchu i bardziej kształtne, ale każdą wersję mogę Wam szczerze polecić - na pewno będzie zjedzona ze smakiem
- opcjonalnie, tuż po uformowaniu ciastek, na ich powierdzchni można powciskać kropelki czekoladowe
- nie dosypujcie większej ilości mąki, niż podane w przepisie. Ciastka wyjdą, ale będą przypominać tradycyjne kruche, a cały ich urok w tym, że w środku mają delikatne, miękkie ciasto
- po upieczeniu partii, odczekajcie około minuty, by poleżały na blaszce - bezpośrednio po upieczeniu są mięciutkie i stopniowo twardnieją z wierzchu. Po minucie należy delikatnie przenieść je na kratkę i tam pozostawić do całkowitego wystudzenia
- aby ciasteczka pozostały miękkie w środku, do puszki, w której będą leżakowały, polecam włożyć kromkę, lub dwie, chleba, co zapewni odpowiednią wilgotność

Proporcje na ok. 20 dużych ciastek (jak na zdjęciach) bądź 30 mniejszych.



sobota, 8 czerwca 2013

Ciasteczka serowe / twarogowe



Ciastka z twarogiem


Mięciutkie, wręcz puszyste, ciasto w środku i chrupiące z zewnątrz.
Ciastka zupełnie różne od tradycyjnych, kruchych, ale zapewniam, że Was zachwycą.

Szybkie i dziecinnie proste w przygotowaniu.
Taka mała wada - znikają w mgnieniu oka!




Składniki:
  • 400 g mąki pszennej
  • 250 g sera twarogowego (jak na sernik)
  • kostka margaryny ZT Bielmar "Bielska" (250 g)
  • 50 g cukru pudru
  • pełna łyżeczka proszku do pieczenia

1.Składniki zagnieść na jednolite, gładkie ciasto.

2. Rozwałkować (w razie konieczności lekko podsypując mąką) na ok. 1 cm i wykrawać ciastka. W wersji najprostszej: tworzyć z ciasta kulki, po czym je rozpłaszczać.

3. Ciastka układać na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (mogą być dość ciasno poukładane, bo rosną raczej do góry niż na boki) i piec w piekarniku nagrzanym do 200 stopni (180 przy termoobiegu) przez ok. 15 minut - aż się zarumienią. Studzić na kratce.


*Wychodzi 50-60 ciasteczek. Najlepiej używać średniej wielkości formek do ciastek.
**Ciastka robiłam już wiele razy i powiem Wam, że wyjdą nawet jeśli dodacie 50 g mąki mniej lub więcej. Jeśli mniej będą jeszcze bardziej delikatne, niemal niczym pieczone racuchy (serio), jeśli zaś więcej - ciut bardziej zbite. 400 g to taka optymalna ilość, ale polecam eksperymentować, bo jeśli raz ich spróbujecie, będziecie wracać do przepisu
***Ciastka zwykle piekę na maśle, ale w ramach testowania margaryn ZT Bielmar użyłam w przepisie właśnie margaryny. Wykorzystałam "Bielską", która zawiera 80% tłuszczu, a więc niewiele mniej od kostek masła, na których zazwyczaj piekę. Z powodzeniem można jej używać wymiennie w przepisach na wypieki - nawet kruche (dla porównania przetestowałam tę margarynę przy już publikowanej kruchej tarcie z rabarbarem - wyszła idealnie, jak na maśle).


piątek, 22 lutego 2013

Ciasteczka cytrynowe z ricottą



Tym przepisem nawiązuję do, rozpoczętego przez chlebek lembas, cyklu przepisów na potrawy inspirowane książkami i filmami.

Ponownie sięgnęłam po fantastykę. Saga Pieśń Lodu i Ognia, zapewne szerzej kojarzona jako Gra o Tron (de facto pierwsza część), jest jedną z moich ulubionych pozycji. Kończąc jeden tom, od razu pędziłam do księgarni po kolejny. Łapczywie chłonąc kolejne kartki, niejednokrotnie w tekście napotykałam wzmiankę o ciasteczkach cytrynowych. Macie tak czasem, że książkę czy film kojarzycie z jakąś potrawą? Ja właśnie automatycznie wiąrzę całą sagę z ciasteczkami cytrynowymi, którymi bohaterowie zajadali się ze smakiem. Hmmm może sam autor za nimi przepada, bo naprawdę przewijają się w tekście wyjątkowo często :)

Prezentowane ciasteczka są najbliższym odzwierciedleniem moich wybrażeń o tych książkowych delicjach. Duże, grube, niekoniecznie kształtne. No i koniecznie obsypane cukrem pudrem kojarzącym mi się ze śniegiem Winterfell. Jednocześnie nie miały być to tradycyjne, kruche ciasteczka - tylko takie puszyste, delikatne, zupełnie inne (bardziej jak ciastka - swoją drogą w oryginale występują jako lemon cakes, a nie lemon cookies). Po naprawdę długich poszukiwaniach udało mi się w końcu wykopać ten przepis. Przepis, który w pełni spełnił moje "wyśnione", może nieco wygórowane, oczekiwania.

Przedstawiam zatem moje totalnie subiektywne wyborażenie ciateczek cytrynowych z sagi Pieśń Lodu i Ognia George'a R.R. Martina.


Mięciutkie ciasteczka cytrynowe z serem ricotta


Lekko chrupiące z wierzchu i mięciutkie, wręcz puszyste, w środku. Niezwykle delikatne w smaku i strukturze przez ricottę. Zupełnie nietypowe w porównaniu do tych klasycznych-kruchych. Powiedzmy, że balansują gdzieś między ciasteczkami a babeczkami.

Nie za słodkie i lekko cytrynowe, przez co można ich zjeść naprawdę nieprzyzwoitą ilość.
W dodatku obłędnie pachną! Podczas pieczenie w domu rozchodzi się wspaniały zapach.
Może i nie mają idealnych kształtów, ale na swój sposób są urocze :)

Gorąco polecam!




Składniki 
przepis znaleziony na AZ Cookbook, autostwa Giady de Laurentis; robiłam z połowy porcji - wyszło 18 sztuk, podaję już z moimi zmianami
  • 1 1/2 (230 g) szklanki mąki
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1/2 łyżeczki soli 
  • 60 g bardzo miękkiego masła  
  • 3/4 szklanki cukru 
  • 1 jajko 
  • 210 g ricotty 
  • sok i skórka z połówki cytryny

Piekarnik rozgrzać do 190 stopni. 

W jednej, dużej misce wymieszać mąkę, proszek do pieczenia i sól.
W drugiej misce dobrze utrzeć masło z cukrem (ok. 2-3 minut). Dodać jajko - utrzeć, dodać ricottę - utrzeć, dodać sok i skórkę z cytryny - ponownie utrzeć. Powstałą masę wlać do suchych składników i połączyć - niezbyt długo, tylko do wymieszania.

Blachę wyłożyć papierem do pieczenia i wykładać na nią porcje ciasta - jedno ciasteczko to jedna czubata łyżka ciasta (zostawić między nimi odstęp ok. 2-3 cm). Ciasteczka piec 15 minut - aż zarumienią się od dołu i lekko przy brzegach (z wierzchu pozostaną jasne). Po tym czasie przełożyć je delikatnie na kratkę do wystygnięcia. Przed podaniem posypać cukrem pudrem.
 




Cytrynowe wypieki

czwartek, 24 stycznia 2013

Kratki czekoladowo-orzechowe



Czyli chrupiące ciasteczka czekoladowe z orzechową posypką


Proste składniki, a efekt porywa.
Porywa do niekontrowanego sięgania po kolejne ciastko. 

Orzechy i migdały trochę sypią się z wierzchu, ale w pełni wynagrodzi Wam to smak ciastek - podwójnie chrupiących (przez kruche ciasto i moc orzechów).

Całe szczęście ich przygotwanie jest równie ekspresowe, co pałaszowanie. Wystarczy utrzeć składniki na ciasto, wysmarować nim blachę, posypać orzechami, a po upieczeniu tylko pokroić na kawałki - raz dwa i możemy chrupać ze smakiem.




Składniki:
przepis z książki "Siedem rodzajów ciast" Icy Provkok
  • 125 g mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 100 g masła (miękkiego)
  • 150 g cukru
  • 1 jajko (w temp. pokojowej)
  • 2 łyżki kakao (ciemnego, o obniżonej zawartości tłuszczu), dałam czubate
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 100 g łuskanych orzechów lub migdałów (u mnie 100 g orzechów laskowych i garść płatków migdałowych)

Blachę 25x35 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Piekarnik nagrzać do 200 stopni (175 przy termoobiegu).
Masło utrzeć z cukrem, a następnie dodać jajko i ponownie użyć miksera aż powstanie gładka masa. Kolejno dodać kakao i cukier waniliowy, po czym wmiksować do masy. Na koniec - ciągle ucierając - dodawać stopniowo mąkę. Gotową masę rozsmarować na blasze wyłożonej papierem do pieczenia (będzie się trochę lepić, więc polecam wspomaganie łopatką i własnymi dłońmi). Cienką warstwę ciasta posypać z wierzchu grubo siekanymi orzechami i/lub migdałami.
Blachę wstawić na środkową półkę piekarnika i piec 15-20 minut. Po wyjęciu z piekarnika, jeszcze ciepłe ciasto, pokroić na kwadraty o wymiarach ok. 5x5 cm. Polecam wyjąć ciasto z papierem do pieczenia, przełożyć na płaski blat i kroić ostrym nożem (ciasto będzie jeszcze wtedy mięciutki). Pokrojone ciasto, przenieść z papierem na kratkę i tam pozostawić do ostygnięcia.




Na koniec przypominam Wam o konkursie, w którym do wygrania jest książka Białe trufle Nicole Mary Kelby - tym bardziej, że to dziś ta pozycja ma swoją premierę KLIK

poniedziałek, 31 grudnia 2012

Ciastka pod stempelki



Ciastka pod stempelki



"Niech jedzą ciastka"... albo trochę inaczej "Jedzcie ciastka!"
Tak brzmiał mój noworoczny apel na rok 2012. Skoro od ciastek go zaczęłam, nie mogło być inaczej, jaj i na ciastkach go zakończy.

W przeciagu tych 12 miesięcy na blogu pojawiło się dokładnie 12 przepisów na rożne ciasteczka - od całkiem nietypowych, bo z gofrownicy, przez owsiane, pełnoziarniste, obłędnie czekoladowe ciastka Korova, po krakersy. Wszystkie znajdziecie w zakładce "Ciasteczka".

Dalszych podsumowań nie będzie - zbyt wiele się działo, by ująć to w paru słowach, a ja już zmykam na bieg sylwestrowy* :) Pozostaje mi tylko napisać - rok 2012 minął szybko (nawet bradzo), ale za to jak smacznie i przyjemnie :) Oby rok 2013 był równie udany!

Na koniec życzę Wam wszystkiego dobrego na kolejne 12 miesięcy! Po prostu SZCZĘŚCIA - cokolwiek ono dla Was oznacza.




Same ciasteczka to idealna baza pod wszelkie stempelki. Ponieważ ciastka zachowują swój kształt, możecie być spokojni o zrobione na nich wzorki. Jedynym minusem - choć to kwestia gustu - jest fakt, że są one lekko twardawe, ale kto ma zęby :), ten da radę tymi pysznymi, maślanymi i cudownie pachnącymi wanilią, słodkościami.


Składniki:
przepis ze strony worth the whisk
  • 2 1/2 szklanki (390 g) mąki pszennej
  • 185 g masła w temperaturze pokojowej
  • 1 szklanka (250 g) cukru
  • 1 jajko
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1 1/2 łyżeczki ekstraktu z wanilii

Do niedużej misce wymieszać przesianą mąkę i sól. 
W drugiej - już większej - misce ubić masło na wysokich obrotach miksera. Zmniejszyć prędkość i powoli dodawać cukier. Dobrze zmiksować (ok. 2 minut) - w razie potrzeby zeskrobać masę, która osiadła po bokach miski. Następnie dodać jajko oraz eksrtakt z wanili - ponownie zmiksować (ok. 1 minuty). Do masy dodać połowę mąki i wymieszać na najniższych obrotach miksera. Kolejno dodać pozostałą mąkę - ponownie użyć miksera pracującego na najniższych obrotach bądź użyć drewnianej łopatki. Mieszać ok. 2-3 minut.

Powstałe ciasto podzielić na dwie cześci. Z każdej uformować kulę, a następnie lekko je spłaszczyć na kształt dysku. Każdy oddzielnie zawinąć w folię i schłodzić w lodówce na co najmniej 2 godziny (maxymalnie można je tam przechowywać 2 dni). Po tym czasie wyjąć ciasto z lodówki i pozostawić na 5 minut do lekkiego ogrzania (najpierw tylko jedną część ciasta). Stolnicę lekko wysypać mąką i rozwałkowywać ciasto na grubość od 4,5 do 6mm - polecam cieniej! Z ciasta wycinać kształty, a powstałe ciasteczka umieścić na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, gdzie można zacząć je stemplować. Przed stemplowaniem ciastek polecam zanurzyć stempelki w mące.
Ciasteczka piec w piekarniku nagrzanym do 180 stopni (150 stopni termoobieg) przez ok. 15 minut - do zezłocenia wokół brzegów. Studzić na kratce.





*** udało się! powrót do biegania po półrocznej przerwie  
na totalnego wariata, bo bez przygotowania :)
dystans - 10 km


piątek, 3 sierpnia 2012

Ciastka Korova



Ciastka funkcjonują pod dwiema nazwami - Korova Cookies i World Peace Cookies. 
Co ciekawe obie nazwy wymyśliła ta sama osoba -  Dorie Greenspan (autorka wielu książek kulinarnych). A było to tak...

Ciastka wymyślił sam Pierre Herme. Ponieważ przygotował je specjalnie dla restauracji Korova, Dorie Greenspan umieszczając przepis w swojej książce Paris Sweets Cookbook (hehe podała autora ;)), nazwała je po prostu Korova Cookies. Jednak w swojej kolejnej książce Baking: From My Home to Yours nazwała je już World Peace Cookies. Dlaczego? Bo jej sąsiad, który miał okazję ich spróbować, zachwycił się nimi i stwierdził, że codzienna porcja tych ciastek jest wszystkim, czego trzeba by zagwarantować pokój i szczęście na świecie :)

Co więcej mogę napisać o tych ciastkach? Są po prostu intensywnie (!!!) czekoladowe.
Jeśli hipoteza o powszechnej szczęśliwości Was do nich nie przekonała, to niech będzie to niezaprzeczalny fakt, że trudno o bardziej czekoladowe ciastka.




Składniki
  • 1 1 / 4 szklanki (175 g) mąki
  • 1/3 szklanki (30 g) kakao (ciemne, odłtuszczone)
  • 1/2 łyżeczki sody
  • 150 g niesolonego masła, w temperaturze pokojowej
  • 2/3 szklanki (120 g) brązowego cukru 
  • 1/4 szklanki (50 g) cukru pudru
  • 1/4 łyżeczki zmielonej soli morskiej (u mnie zwykła sól)
  • 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii [nie dodałam]
  • 150 g gorzkiej czekolady, posiekanej na drobne kawałki

Przesiać mąkę, dodać kakao i sodę - wymieszać.
Masło utrzeć, dodać oba rodzaje cukru i sól - miksować przez minutę lub dwie.
Do masła dodać sypkie składniki i krótko miksować na wolnych obrotach - tylko do połączenia składników (jeśli porobią się grudki, wyłączyć mikser i połączyć składniki ręką - kilka ruchów wystarczy by masa tworzyła kulę).
Wrzucić kawałki czekolady - wmieszać do ciasta.

Ciasto podzielić na pół i z każdej części formować walec o średnicy ok. 4 cm. Następnie owinąć je folią i schłodzić w lodówce przez co najmniej 2 godziny. *Szczelnie zapakowane mogą być przechowywane do dni w lodówce bądź miesiąca w zamrażarce.

Piekarnik rozgrzać do 165 stopni. Blachę wyłożyć papierem do pieczenia.
Schłodzone ciasto kroić nożem o cienkim ostrzu na 'plastry' o grubości ok. 1,5 cm.
Ciastka umieścić na blasze zostawiając między nimi ok. 2,5 cm wolnego miejsca.
Piec je przez 12 minut - mogą nie wyglądać na upieczone, będą miękkie, ale właśnie takie mają być. 
Po wyjęciu z piekarnika blachę należy odstawić na chwilę aż ciastka lekko ostygną i stwardnieją. Można je później przenieść na kratkę.
Postępować tak z każdą blachą ciastek (najwygodniej piec na przemian na dwóch blachach).




poniedziałek, 23 lipca 2012

Krakersy



Pyszne!
Kruche, lekkie i maślane.
Polecam tym bardziej, że wykonanie jest banalne - polega na dorzucaniu kolejnych składników do malaksera.




Składniki
przepis z cupcake project, podaję z moimi zmianami
  • 3 szklanki mąki 
  • 3 płaskie łyżeczki proszku do pieczenia 
  • 1 łyżka cukru
  • dwa razy 1/2 łyżeczki soli
  • 6 łyżek zimnego masła [120 g] + 3 łyżki stopionego masła [60 g]
  • 2 łyżki oleju roślinnego [rzepakowego]
  • 1/2 szklanki wody
  1. Rozgrzać piekarnik do 180 stopni*.
  2. W malakserze umieścić mąkę, proszek do pieczenia, cukier i 1/2 łyżeczki soli - połączyć.
  3. Dodać zimne masło - połączyć.
  4. Dodać olej - połączyć.
  5. Dodawać stopniowo wodę - włączać malakser po każdorazowym dodaniu wody. Ciasto powinno tworzyć zwartą kulę.
  6. Przełożyć ciasto na blat i cienko rozwałkować - jak najcieniej nam się uda.
  7. Foremką wycinać ciastka. Widelcem ponakłuwać w nich dziurki.
  8. Piec ok. 10 minut lub do momentu, w którym zaczną brązowieć (*ja piekłam w nagrzanym do 150 stopni opiekaczu ok. 15 minut - termoobieg plus parę minut góra do zarumienienia).
  9. Podczas gdy krakersy się pieką, stopić pozostałe masło i wymieszać z 1/2 łyżeczki soli.
  10. Po wyjęciu ciastek z pieca, od razu posmarować je słonym masłem.
  11. Studzić na kratce. Najlepsze jak już przeleżą dobre pare godzin.


czwartek, 19 lipca 2012

Ciasteczka owsiane z orzeszkami ziemnymi i czekoladowym wafelkiem



Orzeszki, czekolada, płatki owsiasne - moje ulubione dodatki do ciastek w jednym przepisie.
Ciasteczka są mega kruche i chrupiące. Duże i grubaśne. Co tu dużo pisać - bardzo smaczne!




Składniki (wyszło mi 26 ciastek)
przepis z blogu pieczarki mySi
  • 1 szklanka mąki pszennej
  • 1 szklanka płatków owsianych [u mnie górskie]
  • 1/2 szklanki roztopionego masła [125 g]
  • 1 szklanka orzeszków ziemnymi, pokrojonych na drobniejsze kawałki
  • 2 jajka
  • 2/3 szklanki cukru
  • 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 wafelek czekoladowy "Grześki", pokrojony na drobne kawałki [u mnie Prince Polo XXL]

Do miski wbić jajka i lekko roztrzepać widelcem. Następnie dodać cukier,  mąkę przesianą z proszkiem do pieczenia, płatki owsiane, orzechy, masło i wszystko razem dokładnie wyrobić ręką, na koniec dodać wafelek czekoladowy i wyrobić ciasto.

Z gotowego ciasta* formować kuleczki wielkości orzecha włoskiego, rozpłaszczyć delikatnie ręką i układać na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia.

Piec w 180 stopniach około 15 minut do zezłocenia**.


*Ciasto wyszło mi bardzo lepkie - ale to nic, widocznie takie ma być. Dla łatwiejszego formowania kulek polecam zanurzyć dłonie w zimnej wodzie.
**Piekłam w opiekaczu (15 minut w 150 stopniach z termoobiegiem, plus 2-3 minuty z "górnym grzaniem" dla przyrumienienia)




PS A teraz chwila zwierzeń i mała uwaga odnośnie wypieków na blogu.
Wreszcie wróciłam do domu ze szpitala. Na kilka miesięcy będę na diecie płynnej, dalej półpłynnej, więc... większość prezentowanych na blogu wypieków nie będę mogła 'skonsumować na próbę'. Opinie smakowe będą należały przede wszystkim do moich rodziców, no chyba, że ktoś piszę się na testera :) Mam nadzieję, że rodzice nie będą mi zbytnio słodzić :D Do końca lipca będę publikować wcześniej przygotowanie potrawy (jeszcze te, którymi się zajadałam), a od sierpnia - dla mnie smakowe zagadki. 
Uff dobrze, że zawsze wolałam przygotowywanie wypieków od ich jedzenia (no dobra, nie zawsze! ale najczęściej), więc prowadzenie bloga powinno być dalej możliwe.

środa, 23 maja 2012

Ciastka digestive



Trochę zdrowsza wersja tradycyjnych ciastek.
Kruche i przyjemnie maślane. Nie za słodkie. Do schrupania.
Pyszne zarówno wyjadane prosto z puszki, jak i jako dodatek do deserów i ciast.




Składniki na 20 - 25 ciastek
przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki, cytuję za Dorotus; pochodzi z 'The classic 1000 cake & bake recipes' Wendy Hobson

  • 175 g mąki pełnoziarnistej
  • 50 g mąki pszennej
  • 50 g zmielonych płatków owsianych (medium oatmeal)
  • pół łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 100 g masła lub margaryny
  • 3 łyżki brązowego cukru (w oryginale były 2; można również posłodzić więcej, wedle upodobania)
  • 60 ml mleka (4 łyżki)

Płatki owsiane zmielić blenderem lub mikserem z ostrzami, nie muszą być drobne jak mąka (medium oatmeal można również kupić gotowy w sklepach). Wszystkie składniki połączyć i zagnieść nie klejące ciasto (ciasto nie jest łatwe do zagniatania i wałkowania).
Wałkować je na grubość około 4 - 6 mm (najlepiej nie podsypując mąką, lub minimalnie). Wycinać szklanką lub foremką ciastka (średnica około 4 - 5 cm). Wyłożyć na natłuszczoną lekko blachę, piec około 15 minut w temperaturze 180 - 190ºC. Studzić na kratce.

* w wersji z czekoladą należy ją rozpuścić w kąpieli wodnej lub mikrofali, posmarować ciastka od spodu, odłożyć






   Czas na piknik 2012   

sobota, 28 kwietnia 2012

Anzac Biscuits




Ciocia Wiki rzecze: Nazwa ciasteczek pochodzi od Australian and New Zealand Army Corps (ANZAC). Legenda głosi, że przepis na nie został wymyślony w taki sposób, aby ciasteczka te przetrwały bez problemu długą podróż z Australii do żołnierzy ANZAC walczących w Europie.

Przesmaczne ciasteczka z płatkami owsianymi i wiórkami kokosowymi. Mocno uzależniające.
Ciasteczka może i by przetrwały długą podróż, ale musiałyby być naprawdę dobrze schowane, bo jak już się do nich dorwiecie, to znikną w mgnieniu oka :)




Składniki na ok. 20-25 szt ciasteczek:
przepis znalazłam na blogu Moje Pasje

  • 85g płatków owsianych (zwykłych)
  • 85g wiórków kokosowych
  • 100g mąki pszennej (zwykłej bądź pełnoziarnistej)
  • 70g cukru pudru
  • 100g rozpuszczonego masła
  • 1 łyżka golden syrupu lub miodu (u mnie miód)
  • 1 płaska łyżeczka sody
  • 2 łyżki wrzącej wody

Płatki owsiane, kokos, mąkę i cukier wymieszać. Masło rozpuścić w rondelku. Zdjąć z ognia i dodać golden syrup i dokładnie wymieszać. Sodę wymieszać z wrzącą woda i wlać do rondelka z masłem i golden syrupem (powinno sie lekko spienić). Całość wlać do sypkich składników i dobrze wymieszać. W dłoniach lepić kulki wielkości orzecha włoskiego i układać na blaszce wyłożonej mata do pieczenia (leciutko je spłaszczyć - nie za mocno bo ciasto się rozleje i powstaną nam płaskie placki a nie do końca o to chodzi ;) ) Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 8-10 minut w temp 180 stopni (uwaga bo szybko łapią kolor). Po wyjęciu zostawić je na chwilę na blaszce (będa bardzo miękkie) a następnie delikatnie przenieść na kratkę i tak studzić.




Aj, dziś moje pierwsze zawody (10 km)! Trzymajcie kciuki żebym nie dobiegła ostatnia :p 
A później... błogie lenistwo na Mazurach :)

Edit: Dziękuję trzymającym kciuki! Udało się dobiec, udało się mimo wszelkich przeciwności losu :) I nie być ostatnią, ale na całkiem przyzwoitej pozycji :D


Udanej majówki Wam życzę!!!

    

niedziela, 18 marca 2012

Ciastka z migdałami i białą czekoladą (pełnoziarniste)



Pominę fragment zachęcający do ich przygotowania 
- składniki mówią same za siebie :)




Składniki na około 20 ciastek
wariacja na temat kornikowych ciastek; przygotowanie cytuję za autorką
  • 200 g mąki pszennej pełnoziarnistej [lub zwykłej]
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 125 g masła [miękkiego]
  • 50 g cukru
  • 1 jajko
  • 1/3 szklanki mleka 
  • 100 g białej czekolady, posiekanej
  • 100 g migdałów, przekrojonych na pół

Masło ubijamy z cukrem, wbijamy jajko i miksujemy wszystko do połączenia składników.
Mąkę mieszamy z proszkiem do pieczenia, dodajemy do masy maślano-jajecznej, cały czas miksując. Dolewamy mleko i miksujemy całość na gładką masę.

Do ciasta dodajemy czekoladę i migdały, mieszamy szpatułką, by składniki wymieszały się z masą. Na 2 blaszki* wyłożone papierem do pieczenia wykładamy łyżką porcje ciasta. Między ciastkami należy zostawić spore odstępy, bowiem podczas pieczenia mocno się rozpłaszczają**.

Do piekarnika rozgrzanego do 160 stopni wstawiamy pierwsza blaszkę i pieczemy ciastka około 15 minut***, aż zrumienią się na wierzchu. Po upieczeniu pierwszej partii, wstawiamy do piekarnika drugą blaszkę.

*piekłam jedną blaszkę za drugą, było ich 4
**lekko spłaszczałam wyłożone na blachę ciasto, przez co podczas pieczenia ciastka rosły raczej do góry niż na boki
***piekłam w małym piekarniku elektrycznym/opiekaczu w temp. 150 stopni 20 minut.




czwartek, 1 marca 2012

Orzechowe ciasteczka z nutellą (owsiane i pełnoziarniste)



Genialne ciasteczka. Chrupiące i kruche, a przy tym lekkie i nie rozpadające się na tryliard okruszków.
Nie dość, że mają moje ulubione składniki - orzechy i nutellę, to jeszcze są ciut zdrowsze, bo na mące pełnoziarnistej i z otrębami. Na dodatek są proste i szybkie w przygotowaniu.
Gorąco polecam!

P.S. Tym bardziej jestem z nich dumna, bo to moje pierwsze "własne" ciasteczka, stworzenie na zasadzie 'wymieszam to i tamto - zobaczę, co wyjdzie'. Eksperyment przerósł moje oczekiwania, a kulinarne morale wzrosły :)




Składniki (wyszły mi 42 ciastka)
  • 100 g masła
  • 100 g nutelli
  • 1 jajko
  • 150 g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 50 g mąki z orzechów ziemnych*
  • 50 g otrębów owsianych
  • 100 g drobno krojonych orzechów
* udało mi się kupić zmielone na mąkę orzechy ziemne bez żadnych dodatków, ale o ile wiem nie są one dostępne w każdym sklepie. można je więc podmienić na mielone migdały bądź też samemu zmielić (choć nie wiem czy nie wyjdzie coś na kształt masła orzechowego, a jednak mąka z nich powinna być sypka)
** nie dodawałam cukru. słodki smak pochodzi jedynie z nutelli. wielbiciele słodkiego mogą dodać około 50 g cukru, choć jak dla mnie są idealne bez dodatkowego zasładzania

Miękkie masło utrzeć z nutellą na puszystą masę. Dodać jajko i ponownie utrzeć.
W osobnej misce wymieszać suche składniki, po czym wsypać je do przygotowanej masy i wymieszać (mikserem bądź łyżką).
Formować kulki wielkości orzecha włoskiego. Przełożyć je na blachę wyłożoną papierem do pieczenia i spłaszczyć (jeśli ciasto będzie się bardzo lepić, wystarczy lekko zanurzyć palce w wodzie - będzie się idealnie formować).
Piec do lekkiego zarumienienia brzegów - 12-15 minut w 180 stopniach. Przy wyjmowaniu wierzch będzie miękki, ale po paru minutach stwardnieje. Studzić na kratce.





LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add