Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drożdżowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Drożdżowe. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 22 czerwca 2025

Gofry belgijskie (z Liege) z cukrem perlistym



Jak lato, to i gofry! Mam już kilka sprawdzonych przepisów, ale tym razem padło na coś nowego - gofry belgijskie z Liege. Drożdżowe, przez co zabójczo pachną już podczas smażenia, i z cukrem perlistym, dzięki któremu są ultra chrupiące, smakują karmelem. Cukier dodaje się już po wyrośnięciu ciasta, tuż przed samym smażeniem, dzięki czemu nie rozpuszcza się wcześniej w cieście a karmelizuje przy smażeniu. Turbo polecam. Zdjęcie jeszcze z truskawkowych czasów, teraz aż proszą się o dodatek jagód.


Ciasto drożdżowe:
przepis znaleziony na stronie Domowe Wypieki
  • 250 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • 125 ml mleka
  • 16 g świeżych drożdży lub 7 g instant
  • 2 jajka, w temperaturze pokojowej
  • 1 łyżeczka cukru waniliowego
  • 100 g masła
  • 100 g cukru perlistego

Wersja ze świeżymi drożdżami
Zaczynamy od zaczynu - pokruszone drożdże rozpuścić w letnim mlekiem z łyżeczką cukru. Dodać 3 łyżki mąki i wymieszać. Nakryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce aby wyrosło na około kwadrans. Ważne - składniki na zaczyn odejmujemy od całej puli podanych składników.

Masło roztapiamy i zostawiamy do przestygnięcia.
Mąkę przesiewamy do dużej miski. Dodać sól, jajka i wyrośnięty zaczyn. Wyrobić, po czym stopniowo wlewać roztopione masło.

Wersja z drożdżami instant
Mieszamy z mąką i dodajemy resztę składników. 

Wyrobione ciasto nakryć ściereczką i odstawić do wyrośnięcia w ciepłym miejscu na około pół godziny.

Rozgrzać gofrownicę.
Do ciasta dodać cukier perlisty i delikatnie wymieszać szpatułką (nie chcemy by się rozpuścił).
Nakładać po jednej, dużej łyżce ciasta na środek gofrownicy i smażyć około 3 minut do zarumienienia (zależy od modelu i mocy).

Studzić na kratce.

PS Gofry same w sobie są naprawdę słodkie, więc jeśli ktoś preferuje, to można lekko zmniejszyć ilość cukru perlistego (np. schodząc do 70-80 g).





sobota, 5 grudnia 2020

Racuchy drożdżowe z jabłkami



Zanim utoniemy w pierogach, śledziach, sałatkach i sernikach proponuję pyszne racuchy! Taki jesienny comfort food. Puszyste, delikatne, takie trochę pączki. Gorąca czekolada czy kakao plus jeszcze ciepłe racuchy. Może i brzuch będzie bolał, ale warto ;) 

niedziela, 9 sierpnia 2020

Bułeczki drożdżowe z maszyny

Drożdżówki z automatu do chleba


Kiedy najdzie Was mały leń, polecam drożdżówki z maszyny do chleba :) Zagniecie za Was i przypilnuje wyrastania. Oczywiście bułeczki z tego przepisu można zrobić w tradycyjny sposób, ale po sobie wiem, że dla zabieganych drożdżówki z automatu to super sprawa. Na szybkości, więc bez kruszonki ;) Można posypać cukrem pudrem, ale takie złociste, zarumienione też się świetnie prezentują. U mnie z borówkami. 

niedziela, 30 czerwca 2019

Gofry belgijskie / Gofry na drożdżach




Gofry drożdżowe idealne - niezwykle lekkie i chrupiące. Pełne pęcherzyków powietrza w środku. Zjesz 3, 4 a nawet 5 na raz i nawet nie zauważysz ;) Gofry same w sobie są niezbyt słodkie - tylko jedna łyżeczka cukru - więc słodkie dodatki zalecane. U mnie latem wygrywają owoce z bitą śmietaną i cukrem pudrem, myślę że zimą krem czekoladowy byłby strzałem w dziesiątkę. Osobiście czekam na jagody!

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Zawijańce cynamonowe z książki "Wszystkie smaki Skandynawii"



Dziś dość długi post, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba :) Będzie słodko i o dwóch książkach wartych polecenia.

Zawijańce cynamonowe to moja kulinarna nowa miłość :) Te puszycie, mięciutkie i przyjemnie maślane bułeczki totalnie podbiły moje podniebienie. Zniknęły dosłownie kwadrans do upieczeniu, a i tak uwzględniłam czas by lekko przestygły :) Gorąco polecam, szczególnie teraz, gdy zimno za oknem i z kubkiem kakao smakują idealnie.

środa, 22 października 2014

Chleb drożdżowy bez zagniatania



Zeszły czwartek był szczególnym dniem dla wielbicieli domowego pieczywa, już po raz dziewiąty zorganizowano World Bread Day. Pech chciał, że dopadło mnie w tym czasie mega choróbsko, ale jak to mówią, co się odwlecze... Kiedy sił przybyło, zakasałam więc rękawy i zabrałam się za zagniatanie... a  nie, przepraszam, to chleb bez zagniatania! Już prościej się chyba nie da upiec chleba. Wystarczy wymieszać łyżką składniki, odstawić do wyrośnięcia, a na koniec upiec. Byłam tak zachwycona efektem końcowym, że jeszcze tego samego dnia upiekłam kolejny. Ostatnio mam niewiele czasu na przebywanie w kuchni, ale na szczęście ten przepis tego nie wymaga. Przygotuj ciasto, zajmij się swoimi sprawami, a później wstaw na pół godziny do piekarnika. I już! 

Tyle się rozpisałam, jaki on bezproblemowy w przygotowaniu, a nie było o najważniejszym - smaku. A smakuje wyśmienicie! Delikatny, z przyjemnie wyczuwalnym dodatkiem miodu. Do tego miękisz podziurawiony jak ser szwajcarski i mocno chrupiąca skórka. Polecam mocno!
PS W mojej skromnej opinii chyba nie pozostaję osamotniona - znajomy rodziców podobno zapytał, czy nie sprzedaję pieczywa... hehe gdyby tylko mieć takie moce przerobowe ;)




Składniki na jeden średniej wielkości bochenek

przepisem zachwyciłam na blogu Skoraq Cooks, pochodzi z bloga Ala Lemon; z moimi małymi zmianami
  • 375 g* mąki pszennej
  • pół łyżeczki suchych drożdży
  • pół łyżeczki soli
  • 250 ml wody
  • 50 ml mleka
  • 1 łyżka miodu
*375-400 g - piekłam w obu proporcjach, wychodzi :)

Przygotowanie ciasta
W garnku lekko podgrzać mleko, wodę i miód, a w dużej misce wymieszać mąkę z drożdżami i solą. Podgrzany płyn wlać do miski z suchymi składnikami i wymieszać wszystko dużą łyżką do powstania jednolitego ciasta. Pozostawić je w misce i posypać z wierzchu cienką warstwą mąki. Miskę przykryć folią spożywczą i pozwolić ciastu wyrosnąć - około 1,5 godziny.

Pieczenie
Piekarnik rozgrzać do 240 stopni (220 przy termoobiegu). Ciasto lekko odgazować i uformować bochenek, szwem do dołu. Ciasto będzie dość "lejące", dlatego warto oprószyć je z wierzchu. Po wyłożeniu na blachę (z papierem do pieczenia), chleb opadnie i lekko się rozjedzie, ale to nic - podczas pieczenia mocno wyskoczy w górę. Chleb nie potrzebuje drugiego wyrastania - formujemy go w czasie nagrzewania piekarnika. Piec przez 30 minut. Po upieczeniu wyjąć z piekarnika i przełożyć na kratkę do ostygnięcia.





niedziela, 13 lipca 2014

Ciasto drożdżowe z malinami i kruszonką



Drożdżowe proste i w miarę szybkie w przygotowaniu. Wystarczy wymieszać składniki bez uprzedniego przygotowywania rozczynu, następnie tradycyjnie pozostawić do wyrośnięcia, raz jeszcze zagnieść, dodać owoce, ponownie pozwolić ciastu podrosnąć, posypać kruszonką i piec. Na koniec faza, która ciągnie się niemiłosiernie długo, czyli czekanie aż ciasto przestygnie... a przecież tak pachnie, tak kusi! Mama zawsze mówiła żeby nie ruszać ciepłego ciasta drożdżowego - po latach śmiem twierdzić, że nie chodziło o perspektywę bolącego brzuszka, ale raczej sposób, by zachować ciasto w całości - ba, przynajmniej w połowie! - do podania na stół :)


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Drożdżówki z malinami / z truskawkami i kruszonką



Bułki drożdżowe z owocami - smak lata! Podjadane jeszcze cieplutkie, z lejącym się po chciwych łapkach sosem z owoców. Znacie to? :) Nigdy nie umiałam wytrzymać, aby bułki należycie przestygły, zawsze wykradałam choć jedną tuż po upieczeniu, a gorące owoce wewnątrz nie raz poparzyły język. Nie raz, bo mimo tego, że dobrze wiem co mnie czeka, jak można się oprzeć domowym, świeżo upieczonym drożdżówkom?! No nie da się :) 

Bułeczki z tego przepisu są proste i w miarę szybkie w przygotowaniu. Bez rozczynu zagniatamy ciasto drożdżowe, ono sobie lekko podrasta, później formujemy bułki i niemal od razu wkładamy do piekarnika. Te drożdżówki to takie z serii "mało ciasto, dużo owoców", wypchane malinami i truskawkami po brzegi. Pełni smakowego szczęścia dopełnia lekka kruszonka. MNIAM!

PS Drożdżówki z tego przepisu zachowują świeżość także dzień po upieczeniu. Jest tu niewiele ciasta, a mega dużo owoców, więc nie wysycha ono zbyt szybko. Ja robiłam je wczoraj pod wieczór, a ponieważ wyszło 15 sztuk, ostało się jeszcze na dzisiejsze przedpołudnie i wciąż smakowały rewelacyjnie. Mocno polecam!

wtorek, 29 kwietnia 2014

Chleb z kakao (z maszyny)



Mam dużą słabość do słodkawych chlebów. Publikowałam Wam już wersje czekoladowe (na ciemnej i białej czekoladzie), ale także chleb bananowy czy miodowy. Tym razem padło na dodatek kakao. 

Dzisiejszy bochenek (a właściwie wielki bochen liczący kilkanaście cm wysokości) jest niezwykle aromatyczny i delikatny w smaku. Tak po prawdzie to sytuuje się gdzieś pomiędzy tradycyjnym pieczywem a puszystym, słodkim ciastem drożdżowym. Posmakował mi na tyle, że piekłam go trzy razy pod rząd. Mocno go Wam polecam! PS Smakuje znakomicie nie tylko ze słodkimi dodatkami :)



środa, 2 kwietnia 2014

Beignets z jabłkami / "Doradca smaku" Michela Morana - recenzja i KONKURS



Po racuchach z ananasem, kolejna słodkość na drożdżach. Tym razem z jabłkami i we francuskim klimacie, bo jako placuszki beignets. To taka drożdżowo-racuchowa wersja jabłek w cieście - jeszcze ciepłe są lekko chrupiące z wierzchu, a w środku kryje się miękki owoc. Są świetnie, a przy smażeniu pachnie w całym domu tak, że nie sposób nie zajrzeć do kuchni i ukradkiem nie porwać jednego (lub kilku!) przed samym podaniem :)

piątek, 28 marca 2014

Racuchy z ananasem



Dziś na blogu miał pojawić się mega zdrowy zielony koktajl, ale na obiad wyszły mi tak pyszne racuchy, że namieszały we wcześniejszych planach - a nóż ktoś się skusi, by je przygotować na leniwe weekendowe śniadanie czy podwieczorek. Mocno polecam, są bezbłędne! Ciasto pięknie wyrośnięte, lekkie, delikatne i mięciutkie. Co gryz natrafia się na soczystego ananasa - mniam :)

środa, 19 marca 2014

Pampuchy drożdżowe / kluski na parze



Dziś post dość wyjątkowy - tym razem zapraszam Was w skromne progi nie mojej kuchni, a kuchni Babci. Pampuchy ze zdjęć to efekt naszej pracy zespołowej - Babcia mówiła co trzeba robić, a wnuczka się słuchała i dokładnie to robiła :) Starałam się jak mogłam, w końcu przy takim towarzystwie nie można zawieść! Na szczęście efekt pracy wyszedł znakomity - pampuchy takie, jakie pamiętam z dzieciństwa. Kształtne, puszyste, sprężyste i mięciutkie. Podane zostały ze słodką śmietaną domowej roboty. Co babcine to najlepsze, niebo w gębie!!!

PS Przymknijcie oko na te tabletowe zdjęcia ;) 

wtorek, 25 lutego 2014

Domowe, ulubione pączki



Mój ulubiony, najlepszy przepis na pączki. Moja Mama robi je odkąd sięgam pamięcią. Choć rok w rok staram się testować nowe przepisy, to jednak zawsze, ale to zawsze!, przynajmniej raz muszą być usmażone właśnie te pączki. Sam przepis prezentowałam już na blogu, prawie trzy lata temu, ale jest na tyle godny polecenia i zachwalenia, że ponownie go publikuję.

Kształtne, pięknie wyrośnięte, puszyste, mięciutkie. Ciasto drożdżowe idealne - lekkie, delikatne, ale i lekko wilgotne (nie cierpię suchych pączków!). Co ważne, nie chłoną zbyt dużo tłuszczu. 

U mnie obowiązkowo posypane cukrem pudrem, a specjalna partia "beznadziejnych" wyłącznie na mój użytek :) Reszta z marmoladą porzeczkową.

Gorąco polecam!!!

niedziela, 9 lutego 2014

Pizza na cienkim spodzie



Ta pizza jest tak dobra, że zniknęła w mgnieniu oka - dosłownie! :) Cienkie ciasto pośrodku, grubsze zostawiłam na bokach. W dwóch wersjach smakowych, ale co kto lubi. Lub, co ma akurat w lodówce. Zwykle się rozpisuję o walorach smakowych, ale w tym wypadku brak słów - smak doskonały! Polecam!!!

PS A tu pizza na grubym cieście.


z szynką długodojrzewającą i camembertem


Przepis na ciasto Jamie'ego Oliviera. Znaleziony u Magdy. Wychodzą 2-3 spody

Składniki na ciasto:
  • 500g białej mąki chlebowej [dałam pszenną 480]
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 saszetka suszonych drożdży (7g)  [dałam 20 g świeżych]
  • ½ łyżki miałkiego cukru
  • 2 łyżki oliwy z pierwszego tłoczenia
  • 325ml letniej wody

Składniki na sos pomidorowy:
  • puszka pomidorów, bez skórki, krojonych (ok. 400 g)
  • 2 ząbki czosnku
  • łyżeczka oregano
  • łyżeczka bazylii
  • łyżeczka cukru
  • sól, pieprz do smaku

Dodatki:
  • mozzarella
  • szynka długodojrzewająca
  • ser camembert
  • oliwki
  • krewetki
  • żółty ser wędzony
  • rukola


z krewetkami, oliwkami, żółtym serem wędzonym

Przygotowanie sosu *polecam zrobić w trakcie wyrastania ciasta
Na patelni rozgrzać łyżkę oleju i podsmażyć na nim drobno posiekany czosnek. Następnie dodać pomidory, przyprawy, cukier, sól i pieprz. Wymieszać całość i smażyć na małymo ogniu do zgęstnienia sosu - 40-60 minut. Pod koniec, w razie konieczności, raz jeszcze doprawić sos wedle własnego smaku.

Przygotowanie ciasta
W miseczce wymieszać drożdże, cukier, oliwę oraz wodę - odstawić na ok. 10 minut.
Mąkę przesiać do dużej miski i wymieszać ją z solą. Zrobić wgłębienie i wlać do niego drożdżowy rozczyn. Przemieszać całość widelcem po czym zagnieść ciasto - porządnie, przez około 10 minut - aż będzie jednolite i sprężyste. 
Miskę oprószyć mąką, włożyć do niej kulę ciasta i ponownie lekko oprószyć z wierzchu. Następnie nakruć miskę wilgotną ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce, by ciasto wyrosło - na jedną do dwóch godzin (powinno podwoić swoją objętość).

Po tym czasie rozgrzać piekarnik do najwyższej temperatury (z płaską blachą lub kamieniem w środku), a w międzyczasie raz jeszcze wyrobić ciasto przez parę minut, a następnie podzielić na 2-3 porcje (tyle ile ma być spodów). * Jeśli nie chcemy od razu wykorzystać ciasta, można je owinąć w folię spożywczą i umieścić w lodówce bądź zamrażalniku.

Formowanie: na kawałku papieru do pieczenia rozwałkować spód na pizzę - na ok. 5 mm (u mnie grubsza warstwa na bokach). Następnie posmarować go częścią sosu pomidorowego, zostawiając wolne brzegi, po czym wysypać mozzarellę. Na koniec dodać ulubione dodatki.
Ważne: jeśli będziemy używali dodatkowego sera, należy wysypać go na pizzę tuż przed wyjęciem.

Tak przygotowaną pizzę delikatnie przesunąć - razem z papierem do pieczenie - na gorącą, wyjętą z piekarnika blachę. Od razu wstawić z powrotem do piekarnika i piec 8-10 minut. U mnie trwało to 15 minut, choć pewnie zależy to od piekarnika. Pod koniec pieczenia można też włączyć jedynie górne grzanie, by ładnie się zarumieniła z wierzchu. Tuż przed podaniem wyłożyć rukolę.

Wskazówka: w trakcie przygotowywania pizzy, porcje ciasta, które czekają na swoją kolej lekko rosną, więc przed formowaniem ponownie należy je wyrobić, by pozbyć się nadmiaru powietrza.







Jeśli z kolei nie mamy czasu czy ochoty na samodzielnie przygotowanie pizzy -– a to trzeba wybrać się po składniki, “nabrudzić” w kuchni, odciągnąć od pilnych zajęć, czy po prostu “nie chce się nic”, bo leń przemożny nas ogarnie :) - możemy skorzystać z portalu foodpanda.pl., gdzie można zamówić jedzenie online. Oczywiście nie tylko pizzę :) Foodpanda agreguje dużą liczbę restauracji, przez co możemy przebierać w przeróżnych daniach i kuchniach – od pizz, burgerów, naleśników, przez kuchnię polską, meksykańską, tajską, po zdrową żywnośœć (i wiele innych). Wystarczy podać swoją lokalizację, a wyskoczą lokale, które oferują dowóz w dane miejsce. Menu można przeglądać z poziomu serwisu, więc nie trzeba tracić czasu na zaglądanie na stronę każdej z restauracji. Praktycznie, wygodnie i szybko.


sobota, 19 października 2013

Bawarska tarta ze śliwkami




Tarta obok której nie sposób przejść obojętnie. Połączenie maślanego, drożdżowego (jak w brioszkach) ciasta i soczystych śliwek zanurzonych w delikatnym, słodziutkim kremie. Omnomnom... że tak się wyrażę :)

Teoretycznie ciasto powinno się rozdzielić między tradycyjną formę do tarty (ok. 24 cm) i mniejsze foremki (bądź użyć większej blachy), ale zależało mi na grubej warstwie ciasta drożdżowego, które przygotowuję zdecydowanie zbyt rzadko ze względu na brak czasu, a tak okrutnie lubię! Zresztą wyznaję zasadę, że drożdżowego nigdy nie jest za dużo :) Szczególnie jeśli jest tak smaczne - mega puszyste! i tak przyjemnie maślane. 

Tartę robiłam dwa razy - pierwsze zdjęcie jest z kremem na bazie kremówki, a kolejne to już tarta z kremem śmietankowym. Przyznam, że choć wizualnie pierwsza wersja bardziej mi odpowiadała, to jednak krem nie ściął się do końca. W drugim przypadku wyszedł z kolei perfekcyjnie i to właśnie ten Wam polecam i zaznaczam w przepisie.


niedziela, 22 września 2013

Bułki na hamburgery - szybkie bułeczki drożdżowe



Dziś post pisany na wariata, bo z czasem u mnie krucho, a zajęć i obowiązków końca nie widać - ale nie marudzimy, przecież lubimy jak coś się dzieje :)

Przepis na bułki podpatrzyłam w jesiennym i jednocześnie jubileuszowym (3 urodziny) wydaniu magazynu Food&Friends. Choć bułeczki nie występowały tam jako baza do burgerów, to jednak w związku z wczorajszym Food Bloger Fest, na którym raczyliśmy się m. in. burgerami od Meet Meat, i późniejszymi odwiedzinami w Christian's BakerHouse, gdzie zajadałam się pysznym burgerem z jagnięciną, nie mogłam tych bułeczek spożytkować inaczej. Oficjalnie wpadłam w burgerową fazę!

Bułeczki, mimo że na drożdżach, są ekspresowe w przygotowaniu. Zagniecenie ciasta, wyrastanie i pieczenie zajęło mniej niż godzinę. Same w sobie przesmaczne, mięciutkie, z lekko chrupiącą i przyrumienioną skórką. I w sumie nieregularne pęknięcia dodają im pewnego uroku :) Gorąco je polecam, oczywiście nie tylko przy wykorzystaniu w burgerach.




Składniki:
  • 380 g mąki pszennej
  • 1 jajko
  • 200 ml mleka, ciepłego
  • 8 g świeżych drożdży
  • sól morska (szczypta)
  • 1 łyżka cukru
  • 1 łyżka rozpuszczonego masła
  • opcjonalnie ziarna, np. siemię lniane, czarnuszka; u mnie sezam

1. Zagniatanie ciasta
W dużej misce rozetrzyj palcami drożdże z cukrem, a gdy się rozpuszczą, wlej mleko, masło, jajko oraz wsyp sól - wymieszaj całość. Następnie dodaj mąkę i wyrób dobrze ciasto - aż będzie odchodzić od miski oraz dłoni (kilka minut).

2. Wyrastanie ciasta
Miskę nakryj ściereczką i odstaw na 20 w miarę ciepłe miejsce.

3. Pieczenie bułeczek
Piekarnik rozgrzać do 185 stopni (u mnie 170 przy termoobiegu). Ciasto lekko odgazować i podzielić na mniejsze kawałk. Z każdego uformować w dłoni nieduże kulki, które następnie ułożyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Każdą bułkę posmarować jajkiem roztrzepanym z łyżką mleka, po czym posypać z wierzchu sezamem (opcjonalnie można je naciąć z wierzchu). Bułki piec przez 15-20 minut, aż do staną się złote z wierzchu. 

*Bułki ładnie wyrastają w piekarniku, dlatego też nie potrzebują dodatkowego wyrastnia po uformowaniu.
**Według przepisu z proporcji miałoby wyjść 30 bułeczek - ale chyba mikroskopijnych :) Mnie wyszło 12 sztuk, a i tak są niewielkie (ok. 50 g surowego ciasta na każdą).



 przepis na burgery w kolejnym poście



a na koniec mała pamiątka po Food Bloger Fest - aż szkoda jeść  :)


poniedziałek, 9 września 2013

Wytrawne drożdżówki z kozim serem, oliwkami i suszonymi pomidorami



Przepis miał się pojawić na blogu ponad dwa miesiące temu, jednak raz za razem przed szereg wyskakiwało co innego - muszę popracować nad moją organizacją, tym bardziej, że szykuje się u mnie przygoda życia, która odwróci wszystko do góry nogami, a blogowe przepisy skieruje ku... mocno orientalnej kuchni :)

Na razie jednak nie zapeszam i skupiam się na tych pysznych drożdżówkach, które ujrzały w końcu światło dzienne. Ciasto jest puszyste i mięciutkie, a dzieki przyprawom, mega aromatyczne. Zatopione w nim nadzienie serowe stanowi mocny akcent smakowy - lekko pieprzny farsz z koziego sera, oliwki oraz suszone pomidory. Polecam!

PS Ciasto sprawdzi się również w słodkiej wersji - czy to z serem, cz też z owocami.




Składniki na ciasto drożdżowe:
  • 70 g masła
  • 1/2 szklanki mleka
  • 300 g mąki pszennej
  • łyżka cukru pudru 
  • 1 łyżeczka suszonych drożdży
  • 2 żółtka
  • szczypta soli
  • po płaskiej łyżeczce: suszonego czosnku, bazylii i oregano

Składniki na masę serową:
  • 100 g sera koziego
  • 100 g twarogu półtłustego
  • czubata łyżka jogurtu greckiego
  • 1 łyżeczka cukru pudru
  • pół płaskiej łyżeczki pieprzu
  • 1 żółtko

Składniki dodatkowe:
  • kilka czarnych oliwek
  • 2-3 suszone pomidory z zalewy
  • białko (lekko roztrzepane widelcem; do posmarowania bułek)

Proporcje na 7 drożdżówek.

1. Przygotowanie ciasta drożdżowego
W rondelku rozpuścić masło, po czym wlać do niego mleko. Wymieszać i odstawić na chwilę, całość ma mieć letnią temperaturę.
W dużej misce wymieszać mąkę z cukrem, drożdżami i przyprawami. Następnie dodać żółtka oraz masę maślano-mleczną. Zagnieść wszystkie składniki 2-3 minuty - ciasto ma być gładkie, jednolite, dobrze wyrobione.
Odstawić na godzinę/półtorej - w misce, w której było wyrabiane, nakrytej lnianą ściereczką.

2. Przygotowanie wypełnienia bułeczek
W niedużej misce umieścić wszystkie składniki na masę serową i zmiksować blenderem na gładką masę.
Oliwki i suszone pomidory drobno pokroić.

3. Formowanie bułek
Po upływie czasu pierwszego wyrastania, ciasto raz jeszcze lekko wyrobić i podzielić na 7 części. Z każdej części ciasta uformować kulę, którą następnie lekko spłaszczyć w dłoni, aby ciasto utworzyło kształt grubego dysku. Kawałki ciasta położyć na blasze wyłożonej papierem do pieczenia, w kilkucentymetrowej odległości od siebie. W zależności od wielkości blachy i piekarnika, bułki upiec w jednej bądź dwóch turach.
Formowanie: spód niedużej szklanki włożyć do torebki z mąką, po czym docisnąć w środek ciasta (dzięki zanurzeniu w mące, szklanka nie będzie się lepić). Do powstałego wgłębienia nałożyć masę serową, a na wierzch ułożyć pokrojone oliwki i suszone pomidory. W ten sposób przygotować resztę bułek. Na koniec posmarować je białkiem (a dokładnie "pierścień" ciasta wokół sera). Uformowane bułki odstawić do ponownego wyrośnięcia na około 40 minut.

4. Pieczenie
Piekarnik rozgrzać do 200 stopni Celsjusza (180 stopni przy termoobiegu).
Blachę z bułkami włożyć do dobrze nagrzanego piekarnika i piec 15-20 minut - aż ładnie wyrosną i się przyrumienią.
Po upieczeniu studzić na kratce.



środa, 31 lipca 2013

Ciasto drożdżowe z maszyny



Niczym chałka. Powiem więcej, ciasto lepsze niż niejedna chałka.

Super puszyste i delikatne, słodkawe i aromatyczne. Przepyszne.
I jak wyrosło! Z niedużej kuli wyszło ciasto wysokie na kilkanaście centymetrów.

W domu stwierdzili, bym tradycyjne ciasto drożdżowe z kruszonką robiła już tylko z tego przepisu - a to jest chyba dla niego najlepszą rekomendacją.

PS Zdjęcia mocno wakacyjne, robione na szybko tabletem, więc wybaczcie ich jakość :)




Składniki na ciasto drożdżowe (w kolejności umieszczania w formie):
  • 1/3 szklanki mleka, letniego
  • 100 g masła, roztopionego i przestudzonego (*masło można rozpuścić od razu w mleku)
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego 
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 1/2 szklanki cukru 
  • pół płaskiej łyżeczki soli
  • 3 szklanki mąki pszennej (pełne, z lekkim "czubkiem" - 450 g)
  • łyżeczka drożdży instant (mała miarka)

Składniki umieścić w formie według podanej kolejności.
Ustawić maszynę: program do wypieku słodkiego pieczywa, waga 750 g, najniższy stopień zarumienienia skórki. 

Po ostatnim mieszaniu delikatnie wyjąć mieszadła, lekko uformować ciasto i posypać je kruszonką.


Składniki na kruszonkę:
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżką oleju rzepakowego

Wymieszać mąkę z cukrem, po czym dodać olej i wyrobić kruszonkę.

Uwaga: Po upieczeniu ciasto jest bardzo delikatne, więc nie wolno go wyjmować z formy! Najlepiej przez pół godziny po zakończeniu pieczenia w ogóle nie otwierać klapy maszyny, a dopiero po tym czasie ją uchylić i tak też pozostawić ciasto do całkowitego ostygnięcia (bez wyjmowania formy z maszyny).






poniedziałek, 15 lipca 2013

Jagodzianki z czekoladą - najlepsze!



Bułki z jagodami, czekoladą i kruszonką


Nadziane są po same brzegi! 
Delikatne, puszyste ciasto drożdżowe obsypane słodką kruszonką, a w środku rozpływające się w ustach nadzienie z jagód i niemal płynnej czekolady. Bez żadnej przesady - obłęd! 

Moje najlepsze jagodzianki ever - w ogóle słodkie bułki.
I chyba nie muszę dodawać, że znikają z prędkością światła :)


I słów parę o samym cieście - moim małym-wielkim odkryciu, którego długo nie zastąpię innym przepisem. Po kilku próbach, mniej lub bardziej udanych, w końcu udało mi się wypracować ciasto idealne na drożdżówki.

Bardzo dobrze się z nim pracuje: łatwe do zagniecenia, nie klei się do rąk, wychodzi bardzo elastyczne, przy fomowaniu bułek nie trzeba go podsypywać mąką, mimo naciągania nie przerywa się, a po napełnieniu bułek nadzieniem bardzo łatwo jest skleić. W żadnej jagodziance, mimo naprawdę sporej ilości nadzienia, nie zrobiła się dziura przez którą wyciekłby sok. Poza tym rośnie jak szalone i nie trzeba godzinami czekać aż podrośnie.




Składniki na 6 jagodzianek - ale radzę podwoić lub potroić ilość :)

Składniki na ciasto drożdżowe:
  • 300 g mąki pszennej
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży 
  • szczypta soli
  • 2 żółtka
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
Mleko lekko podgrzać, a w tym czasie wymieszać w dużej misce mąkę, cukier puder, drożdże i sól. Do letniego mleka dodać olej rzapakowy i wymieszać łyżeczką. Powstały płyn wlać do suchych składników w misce, dodać żółtka i porządnie zagnieść ciasto (ok. 2-3 minut by je napowietrzyć) -  będzie elastyczne i nie lepiące się do rąk. Ciasto umieścić w misce, przykryć ją lnianą ściereczką i odstawić na godzinę-półtorej aż ciasto wyrośnie podwajając (niemal potrajając) swoją objętość.

Składniki na kruszonkę:
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
W miseczce wymieszać ze sobą mąką i cukier, po czym dodać olej rzepakowy i przemieszać całość do utworzenia kruszonki.

Składniki na nadzienie:
  • ok. 1,5 szklanki jagód
  • ok. 80 g posiekanej czekolady mlecznej lub kropelek czekoladowych
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
W miseczce umieścić jagody, zasypać je mąką i cukrem, po czym delikatnie wymieszać.

Dodatkowo: 1 rozbełtane jajko do posmarowania bułek.


Przygotowanie jagodzianek:
Wyrośnięte ciasto raz jeszcze zagnieść (ok. minuty), a następnie podzielić je na 6-7 części. Każdą  części raz jeszcze lekko zagnieść, po czym palcami uformować płaski placek - mniej więcej wielkości otwartej dłoni. Na środek każdego placka nałożyć po dwie łyżki jagód i łyżeczkę posiekanej czekolady/kropelek czekoladowych. Następnie uformować bułeczkę: podnosić brzegi do góry, naciągając je przy tym, na koniec zlepić ciasto i lekko skręcić (ciasto bardzo łatwo się zlepia).

Uformowane bułki raz jeszcze odstawić do wyrośnięcia na 40-45 minut - od razu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na czas wyrastania nakryć je lnianą ściereczką.

Pieczenie:
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni Celsjusza z termoobiegiem (190 bez).
Wyrośnięte bułeczki posmarować rozbełtanym jajkiem, a następnie posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarniki i piec 15-20 minut do zarumienienia.

*W zależności od wielkości piekarnika pieczemy bułki za jednym razem lub w dwóch turach. Jeśli w dwóch, kawałki ciasta przeznaczone na drugą turę, formuje trochę później (mniej więcej 20 minut po pierwszej partii).


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add