Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kruszonka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kruszonka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 października 2016

Proste, ucierane ciasto na jogurcie i oleju ze śliwkami



Szybkie i proste ciasto na jogurcie i oleju, które można przygotować z ulubionymi owocami. U mnie wciąż królują śliwki, więc nie mogłam wybrać inaczej. Do tego kruszonka, także na oleju. Delikatna i krucha. Całość smakuje i pachnie zabójczo. Prezentuje się chyba też nie najgorzej :) Urosło jak szalone! Dzięki jogurtowi pozostaje wilgotne na dłużej.

Przepis trafia do zbioru ciast ekspresowych, czyli takich, których przygotowanie (pomijając pieczenie) nie zajmuje dłużej niż 10 minut. Dla zabieganych jak znalazł :)

środa, 15 czerwca 2016

Szybkie ciasto z truskawkami



Cienki spód, masa truskawek puszczających słodziutki sok i kruszonka wieńcząca całość. W sumie nie wiem, jak bardziej zachwalić to ciasto, bo jest po prostu idealne :) Polecam!

środa, 1 czerwca 2016

Sernik z rabarbarem i kruszonką



Sernik z rabarbarem i kruszonką to chyba wypiek sezonu ;) jeśli chodzi o rabarbar. Kruche ciasto, kremowa, słodziutka masa i kwaskowy rabarbar. Połączenie idealne. W miniony weekend było hitem na stole. Każdy chwalił :) Dlatego też serdecznie polecam i zachęcam do wypróbowania. 

Przepis na ciasto był już chyba milion razy sprawdzony w krajankach (między innymi w wersji ze śliwkami i wersji z jabłkami) i nie zawiódł również w serniku. Ogromnym jego plusem jest brak konieczności chłodzenia ciasta w lodówce. Ba, nie trzeba go nawet dokładnie zagniatać. Wystarczy utrzeć z niego drobną kruszonkę, wylepić część na spód, wylać masę serową, dodać rabarbar i wysypać resztę ciasta jako kruszonkę. Tyle :) Nie dość, że sernik pyszny, to i bardzo szybki.

czwartek, 5 maja 2016

Placek z rabarbarem i kruszonką (na serku waniliowym)



Jest wiosna, jest rabarbar. Cały rok na niego czekam - jak na truskawki czy inne sezonowe przysmaki. Pierwszy tegoroczny rabarbar trafił nigdzie indziej jak do ciasta. Ten prosty placek jest szybki w przygotowaniu, a jego dodatkową zaletą jest fakt, że jest bardzo wilgotny i pozostaje świeży nawet przez kilka dni. Placek był wilgotny nawet trzeciego dnia po upieczeniu (nie że tyle wytrzymał bo nie miał go kto zjeść, po prostu ostatnio dawkuję słodkie ;)) W każdym razie rewelacja! Na niedzielę do kawy czy wiosenny piknik - nada się idealnie. Gorąco polecam!

środa, 16 grudnia 2015

Piernikowe crumble z jabłkami



Świątecznie crumble z piernikowa nutą. Oj bardzo intensywną korzenną nutą. Deser bardzo prosty, ale jeśli chodzi o zapiekane jabłka po kruszonką to niewiele więcej trzeba, bo smakiem obronią się same.

niedziela, 30 sierpnia 2015

Placek z kruszonki ze śliwkami



Kolejne ciasto z serii super szybko, super prosto i oczywiście super smacznie :) Ciasto z kruszonki jest banalne w przygotowaniu - wystarczy połączyć składniki, wysypać część kruszonki na spód, podpiec go, wyłożyć owoce i resztę kruszonki, zapiec i gotowe! Beż żadnego zagniatania czy chłodzenia ciasta.  Co ważne, mimo że pomijamy etap chłodzenia, to spód i tak wychodzi mega kruchy - taki ciasteczkowy. Mocno polecam!!!

sobota, 13 czerwca 2015

Crumble z rabarbarem i truskawkami



Migdałowe crumble z "owocami" lata. Słodziutkie, rozpływające się w ustach. Najlepsze jeszcze ciepłe, podane z lodami. Klasyk. Chwila roboty, a tyle szczęścia dla podniebienia :)

niedziela, 13 lipca 2014

Ciasto drożdżowe z malinami i kruszonką



Drożdżowe proste i w miarę szybkie w przygotowaniu. Wystarczy wymieszać składniki bez uprzedniego przygotowywania rozczynu, następnie tradycyjnie pozostawić do wyrośnięcia, raz jeszcze zagnieść, dodać owoce, ponownie pozwolić ciastu podrosnąć, posypać kruszonką i piec. Na koniec faza, która ciągnie się niemiłosiernie długo, czyli czekanie aż ciasto przestygnie... a przecież tak pachnie, tak kusi! Mama zawsze mówiła żeby nie ruszać ciepłego ciasta drożdżowego - po latach śmiem twierdzić, że nie chodziło o perspektywę bolącego brzuszka, ale raczej sposób, by zachować ciasto w całości - ba, przynajmniej w połowie! - do podania na stół :)


poniedziałek, 23 czerwca 2014

Drożdżówki z malinami / z truskawkami i kruszonką



Bułki drożdżowe z owocami - smak lata! Podjadane jeszcze cieplutkie, z lejącym się po chciwych łapkach sosem z owoców. Znacie to? :) Nigdy nie umiałam wytrzymać, aby bułki należycie przestygły, zawsze wykradałam choć jedną tuż po upieczeniu, a gorące owoce wewnątrz nie raz poparzyły język. Nie raz, bo mimo tego, że dobrze wiem co mnie czeka, jak można się oprzeć domowym, świeżo upieczonym drożdżówkom?! No nie da się :) 

Bułeczki z tego przepisu są proste i w miarę szybkie w przygotowaniu. Bez rozczynu zagniatamy ciasto drożdżowe, ono sobie lekko podrasta, później formujemy bułki i niemal od razu wkładamy do piekarnika. Te drożdżówki to takie z serii "mało ciasto, dużo owoców", wypchane malinami i truskawkami po brzegi. Pełni smakowego szczęścia dopełnia lekka kruszonka. MNIAM!

PS Drożdżówki z tego przepisu zachowują świeżość także dzień po upieczeniu. Jest tu niewiele ciasta, a mega dużo owoców, więc nie wysycha ono zbyt szybko. Ja robiłam je wczoraj pod wieczór, a ponieważ wyszło 15 sztuk, ostało się jeszcze na dzisiejsze przedpołudnie i wciąż smakowały rewelacyjnie. Mocno polecam!

sobota, 17 maja 2014

Odwrócone ciasto z rabarbarem



Na dziś zaplanowałam zupełnie inny przepis, ale kiedy wczoraj upiekłam to ciasto, a po południu zabrałam się za degustację (napiszę ładnie, bo w rzeczywistości po jednym kęsie rzuciłam się na nie jak szalona ;)), wiedziałam, że musi pojawić się czym prędzej na blogu. Jeśli nie macie planów na weekendowe ciasto, róbcie właśnie to! Na zachętę, pierwsze słowa Taty po wypróbowaniu: "zaraz nic nie zostanie" :)

Na swój debiut z odwracanym ciastem wybrałam rabarbar. Sezon na niego trwa zdecydowanie zbyt krótko, więc wykorzystuję go maksymalnie. I w tej odsłonie świetnie się sprawdził. Jego kwaskowość i soczystość idealnie komponują się maślanym, wilgotnym ciastem oraz słodziutką kruszonką. Po prostu mistrzowskie zestawienie smaków, aromatów i faktur. Pieczcie :)

PS Muszę się przyznać, że przez długi czas uważałam ciasto odwracane za jakieś mega trudne i omijałam je szerokim łukiem. Cóż za błędne przekonanie! Ciasto należy do jednych z prostszych, a odwracanie to pestka :) Na pewno będę je robić dużo dużo częściej. Oj czekam już na wersję truskawkową!

poniedziałek, 16 września 2013

Krajanka ze śliwkami na kruchym cieście rozmarynowym



To jedno z moich najbardziej "dopieszczonych" ciast. Jak ostatnio pisałam, w minioną sobotę miałam przyjemność uczestniczyć w łódzkim Eko Targu jako jeden z wystawców. Część przepisów była tak zwanymi pewniakami, jak np. rustykalna tarta z jabłkami czy śliwkami, jednak korciło mnie w stronę czegoś nowego. Oczywiście nowo znalezione przepisy musiałam wcześniej przetestować i dlatego też dzisiejsze ciasto męczyłam trzy razy w ciągu zaledwie kilku dni - aż mogłam spokojnie stwierdzić "jest perfekcyjne" :) Kombinowałam z temperaturą i sposobem pieczenia, ilością masła, proporcjami spodku i kruszonki, ilością śliwek, dodatkiem innych owoców - aż w końcu, że tak nieskromnie to ujmę, udało się wypracować najlepszy przepis na kruche ciasto.

Dodatek świeżo posiekanego rozmarynu w cieście nadaje wspaniałego aromatu - tak w trakcie pieczenia, jak i podczas jego smakowania. Hmm to jest właśnie "to coś", co wyróżnia dany wypiek i sprawia, że ma się ochotę do niego wracać.

Jednak to, co mnie szczególnie zaintrygowało w tym przepisie, to sposób przygotowania - kruche ciasto jest w nim robione w dość nietypowy sposób, bo jak na crumble. Składniki rozcieramy w dłoniach i tworzymy coś na kształt bardzo drobnej kruszonki - nie formujemy kuli ciasta. Co więcej, ciasta nie trzeba schładzać, a i tak wychodzi kruchutkie - co wpływa na jego prostotę i szybkość przygotowania i tym bardziej skłania do częstego przygotowywania :)

I na koniec, jak na krajankę przystało, ciasto bardzo dobrze się kroi i porcjuje.


PS Dziękuję trzymającym kciuki za moje weekendowe perypetie - wszystko sprawnie zaliczone, a najważniejsze z moich marzeń staje się coraz bardziej realne. Chyba mogę już zdradzić, że piątkowa rozmowa "rekrutacyjna" na linii Polska-Wietnam udała się (a jak się stresowałam wie kilka blogerek z piątkowych warszatów Akademii Smaku Siemens) i rozpoczynam załatwianie formalności. Jak dobrze pójdzie, od grudnia zagoszczą u mnie prawdziwie azjatyckie smaki :)




Składniki na kruche ciasto
  • 3/4 szklanki cukru
  • skórka starta z jednej cytryny
  • 2 łyżki świeżego, drobno posiekanego rozmarynu
  • 3 szklanki mąki pszennej
  • 1 pełna łyżeczka proszku do pieczenia
  • 1/4 łyżeczki soli
  • 225 g masła, zimnego
  • 1 jajko, dobrze roztrzepane

Dodatkowo:
  • 1 kg śliwek, pokrojonych w średniej wielkości kostkę

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (160 przy termoobiegu; grzanie góra-dół). Blachę 25x36 cm wyłożyć papierem do pieczenia.

Przygotowanie kruchego spodu
Do dużej miski wsypać cukier, skórkę z cytryny oraz drobno posiekane listki rozmarynu, po czym rozetrzeć palcami skórkę z cytryny i rozmaryn razem z cukrem, dzięki czemu nabierze on intensywnego aromatu. Następnie wsypać mąkę, proszek do pieczenia i sól - wymieszać całość. Na koniec dodać pokrojone w kostkę zimne masło oraz roztrzepane jajko - lekko przemieszać, po czym rozetrzeć dokładnie masło z resztą składników aż do powstania drobnej kruszonki (nie mogą pozostać większe grudki nieroztartego masła). Kiedy kruszonka będzie gotowa (wyjdzie jej 1000-1050 g), przełożyć 650 g (ok. 2/3, jeśli nie używamy wagi) na spód foremki i docisnąć ją do spodu tworzą gładką, zwartą warstwę ciasta.

Nałożenie owoców i kruszonki
Na przygotowany spód wyłożyć pokrojone w średniej wielkości kawałki śliwki. Kupuję zwykle bardzo słodkie, więc nie ma potrzeby dodawania do nich cukru. Na owoce równomiernie wysypać resztę kruszonki.

Pieczenie
Blachę z ciastem włożyć do nagrzanego piekarnika i piec przez 45-55 minut - u mnie 45 minut z termoobiegiem góra-dół, i 10 kolejnych minut z samą górą by kruszonka z wierzchu się ładnie zarumieniła.




A tu jeszcze instagramowa migawka z Eko Targu





niedziela, 11 sierpnia 2013

Ciasto z mlecznym budyniem i borówkami



Budyń! Jedno słowo, a sprawia, że moje ślinianki automatycznie wariują :)
A mleczny budyń (z dodatkiem sporej ilości mleka w proszku)? To dopiero szaleństwo smaku! Jest absolutnie genialny i na pewno zobaczycie na blogu jeszcze niejeden przepis z jego wykorzystaniem. Z powodzeniem może zastąpić typowe masy kremowe na bazie masła - jako lżejszy, no i, jak dla mnie, smaczniejszy.

Choć w przepisie, na którym bazowałam ciasto widnieje jako kruche, u mnie spód wyszedł raczej półkruchy - choć może dlatego, że nie podpiekłam go przed wyłożeniem budyniu i owoców. Tak czy siak jest bardzo dobre i godne polecenia, a decyzję o uprzednim podpiekaniu zostawiam indywidualnym preferencjom. Ja chciałam spróbować czegoś nowego, bo idealny przepis na ciasto kruche już znalazłam tutaj.

W opisie przygotowania trochę się rozpisałam, ale tak naprawdę ciasto jest dość proste w przygotowaniu - wystarczy je zagnieść, przygotować budyń, a później już tylko wyłożyć wszystkie składniki. Polecam!

PS Kiedy już przygotuje mleczny budyń, odłóżcie go gdzieś daleko, by sobie stygł w spokoju - przysięgam, że ciężko się oprzeć, by nie wyjadać go prosto z garnka! Sama nie wykazałam się wstrzemięźliwością :) Jest tak dobry, że nawet, tuż po wyłożeniu budyniu na ciasto, do zlewu trafił niemal idealnie czysty garnek... wszystko wyjadłam, nic się nie zmarnowało :)




Przepis Wiosenki z bloga Eksplozja Smaku, po moich niedużych zmianach i poradami


1. Zagnieść ciasto

Składniki:
  • 4 szklanki mąki
  • czubata łyżeczka proszku do pieczenia
  • szklanka cukru pudru
  • 300 g masła / margaryny (u mnie pół na pół)
  • 6 żółtek
  • 2 łyżki gęstej śmietany

Do dużej miski przesiać mąkę, cukier puder oraz proszek do pieczenia. Masło/margarynę pokroić w kostkę i dodać do mąki - rozgniatać palcami aż powstaną nieduże grudki. Następnie dodać żółtka oraz śmietanę, a kolejno wyrobić gładkie ciasto. Ciasto podzielić: 1/3 zawinąć w folię i włożyć do zamrażarki, zaś 2/3 przełożyć do blachy wyłożonej papierem do pieczenia i wylepić nim jej dno. Blachę (25x36 cm) włożyć do lodówki.

Jak długo chłodzić ciasto? U mnie były to ok. 3 godziny, bo nie od razu zabrałam się za przygotowanie budyniu, a później doszło ok. godziny na jego studzenie.


2. Przygotować mleczny budyń

Składniki:
  • 600 ml mleka 
  • 16 łyżek mleka w proszku (u mnie pełne, prawie kopiaste)
  • 6-12 łyżek cukru (6 w zupełności wystarczy)
  • 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej (u mnie 3 pełne)

Do średniej wielkości garnka wsypać mleko w proszku i cukier, po czym wymieszać składniki. Następnie zalać je 1,5 szklanki mleka i dokładnie wymieszać całość. Jeśli nie uda się pozbyć wszystkich grudek, to nic takiego - rozpuszczą się w trakcie podgrzewania mleka. Garnek umieścić na palniku i podgrzewać do zagotowania - cały czas pilnując i mieszając*. W międzyczasie resztę mleka wymieszać z mąką ziemniaczaną. Kiedy mleko zacznie bulgotać, wlać mleko z mąką i mieszać aż do zgęstnienia. Odstawić do przestygnięcia.

Mój budyń wyszedł bardzo gęsty, ale taki też polecam - dzięki temu ciasto się ładnie kroi i prezentuje, a w smaku i tak jest znakomity.

*UWAGA: Podczas podgrzewania mleka należy cały czas je mieszać, by się nie przypaliło. Przyznam, że u mnie, po wlaniu do garnka mleka rozrobionego z mąką ziemniaczaną, kiedy zaczęłam mieszać gęstniejący budyń, okazało się, że od spodu w jednym miejscu odeszło trochę przypalonego mleka - na szczęście łatwo było sytuację uratować, bo wystarczyło wyłowić łyżką ten mały fragment i szybko przełożyć budyń do innego garnka - by nie ryzykować, że na dnie jest więcej przypalonego... Tak więc radzę bardzo uważać na proces podgrzewania mleka, a nie zapominać o nim jak ja ;)


3. Przygotowanie ciasta i pieczenie

Dodatkowo:
  • 500 g borówek
  • cukier puder do posypania

Piekarnik rozgrzać do 180 stopni - ja piekłam w 160 przy termoobiegu. Wyjąć blachę z lodówki i wyłożyć na ciasto budyń. Następnie wysypać borówki, a na koniec zetrzeć na nie kawałek ciasta, którym był w zamrażalniku. Blachę wstawić do nagrzanego piekarnika i piec 50-60 minut (lub nawet trochę krócej/dłużej w zależności od piekarnika) - aż wierzch się ładnie zarumieni.

Kiedy ciasto ostygnie, posypać je cukrem pudrem.





środa, 31 lipca 2013

Ciasto drożdżowe z maszyny



Niczym chałka. Powiem więcej, ciasto lepsze niż niejedna chałka.

Super puszyste i delikatne, słodkawe i aromatyczne. Przepyszne.
I jak wyrosło! Z niedużej kuli wyszło ciasto wysokie na kilkanaście centymetrów.

W domu stwierdzili, bym tradycyjne ciasto drożdżowe z kruszonką robiła już tylko z tego przepisu - a to jest chyba dla niego najlepszą rekomendacją.

PS Zdjęcia mocno wakacyjne, robione na szybko tabletem, więc wybaczcie ich jakość :)




Składniki na ciasto drożdżowe (w kolejności umieszczania w formie):
  • 1/3 szklanki mleka, letniego
  • 100 g masła, roztopionego i przestudzonego (*masło można rozpuścić od razu w mleku)
  • 1/4 szklanki oleju rzepakowego 
  • 2 jajka, roztrzepane
  • 1/2 szklanki cukru 
  • pół płaskiej łyżeczki soli
  • 3 szklanki mąki pszennej (pełne, z lekkim "czubkiem" - 450 g)
  • łyżeczka drożdży instant (mała miarka)

Składniki umieścić w formie według podanej kolejności.
Ustawić maszynę: program do wypieku słodkiego pieczywa, waga 750 g, najniższy stopień zarumienienia skórki. 

Po ostatnim mieszaniu delikatnie wyjąć mieszadła, lekko uformować ciasto i posypać je kruszonką.


Składniki na kruszonkę:
  • 2 łyżki mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżką oleju rzepakowego

Wymieszać mąkę z cukrem, po czym dodać olej i wyrobić kruszonkę.

Uwaga: Po upieczeniu ciasto jest bardzo delikatne, więc nie wolno go wyjmować z formy! Najlepiej przez pół godziny po zakończeniu pieczenia w ogóle nie otwierać klapy maszyny, a dopiero po tym czasie ją uchylić i tak też pozostawić ciasto do całkowitego ostygnięcia (bez wyjmowania formy z maszyny).






poniedziałek, 15 lipca 2013

Jagodzianki z czekoladą - najlepsze!



Bułki z jagodami, czekoladą i kruszonką


Nadziane są po same brzegi! 
Delikatne, puszyste ciasto drożdżowe obsypane słodką kruszonką, a w środku rozpływające się w ustach nadzienie z jagód i niemal płynnej czekolady. Bez żadnej przesady - obłęd! 

Moje najlepsze jagodzianki ever - w ogóle słodkie bułki.
I chyba nie muszę dodawać, że znikają z prędkością światła :)


I słów parę o samym cieście - moim małym-wielkim odkryciu, którego długo nie zastąpię innym przepisem. Po kilku próbach, mniej lub bardziej udanych, w końcu udało mi się wypracować ciasto idealne na drożdżówki.

Bardzo dobrze się z nim pracuje: łatwe do zagniecenia, nie klei się do rąk, wychodzi bardzo elastyczne, przy fomowaniu bułek nie trzeba go podsypywać mąką, mimo naciągania nie przerywa się, a po napełnieniu bułek nadzieniem bardzo łatwo jest skleić. W żadnej jagodziance, mimo naprawdę sporej ilości nadzienia, nie zrobiła się dziura przez którą wyciekłby sok. Poza tym rośnie jak szalone i nie trzeba godzinami czekać aż podrośnie.




Składniki na 6 jagodzianek - ale radzę podwoić lub potroić ilość :)

Składniki na ciasto drożdżowe:
  • 300 g mąki pszennej
  • 1/3 szklanki cukru pudru
  • 1 1/2 łyżeczki suszonych drożdży 
  • szczypta soli
  • 2 żółtka
  • 3/4 szklanki mleka
  • 1/3 szklanki oleju rzepakowego
Mleko lekko podgrzać, a w tym czasie wymieszać w dużej misce mąkę, cukier puder, drożdże i sól. Do letniego mleka dodać olej rzapakowy i wymieszać łyżeczką. Powstały płyn wlać do suchych składników w misce, dodać żółtka i porządnie zagnieść ciasto (ok. 2-3 minut by je napowietrzyć) -  będzie elastyczne i nie lepiące się do rąk. Ciasto umieścić w misce, przykryć ją lnianą ściereczką i odstawić na godzinę-półtorej aż ciasto wyrośnie podwajając (niemal potrajając) swoją objętość.

Składniki na kruszonkę:
  • 2 łyżki mąki
  • 2 łyżki cukru trzcinowego
  • 1 łyżka oleju rzepakowego
W miseczce wymieszać ze sobą mąką i cukier, po czym dodać olej rzepakowy i przemieszać całość do utworzenia kruszonki.

Składniki na nadzienie:
  • ok. 1,5 szklanki jagód
  • ok. 80 g posiekanej czekolady mlecznej lub kropelek czekoladowych
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • 1 łyżka cukru trzcinowego
W miseczce umieścić jagody, zasypać je mąką i cukrem, po czym delikatnie wymieszać.

Dodatkowo: 1 rozbełtane jajko do posmarowania bułek.


Przygotowanie jagodzianek:
Wyrośnięte ciasto raz jeszcze zagnieść (ok. minuty), a następnie podzielić je na 6-7 części. Każdą  części raz jeszcze lekko zagnieść, po czym palcami uformować płaski placek - mniej więcej wielkości otwartej dłoni. Na środek każdego placka nałożyć po dwie łyżki jagód i łyżeczkę posiekanej czekolady/kropelek czekoladowych. Następnie uformować bułeczkę: podnosić brzegi do góry, naciągając je przy tym, na koniec zlepić ciasto i lekko skręcić (ciasto bardzo łatwo się zlepia).

Uformowane bułki raz jeszcze odstawić do wyrośnięcia na 40-45 minut - od razu na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Na czas wyrastania nakryć je lnianą ściereczką.

Pieczenie:
Piekarnik rozgrzać do 170 stopni Celsjusza z termoobiegiem (190 bez).
Wyrośnięte bułeczki posmarować rozbełtanym jajkiem, a następnie posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarniki i piec 15-20 minut do zarumienienia.

*W zależności od wielkości piekarnika pieczemy bułki za jednym razem lub w dwóch turach. Jeśli w dwóch, kawałki ciasta przeznaczone na drugą turę, formuje trochę później (mniej więcej 20 minut po pierwszej partii).


sobota, 6 lipca 2013

FANTAstyczne ciasto z owocami i kruszonką



Ciasto z Fantą, brzoskwiniami i kruszonką


Ciasto szybkie, proste i tanie - tak w skrócie można opisać jego przygotowanie.

Poza tym miękkie i sprężyste, lekko wilgotne - jak klasyczne ucierane. O pomarańczowym posmaku, nie za słodkie. Zdecydowanie najlepszy jest w nim wierzch - soczyste owoce w towarzystwie pysznej kruszonki. Tutaj to brzoskwinie, ale myślę, że można użyć dowolnych owoców.

No i pięknie wyrosło! Gdybym wiedziała, że aż tak pójdzie w górę, zamiast tortownicy wybrałabym większą blachę - byłaby większa powierzchnia owoców z kruszonką :)

Ciasto na słodkim napoju gazowanym chodziło już za mną od dłuższego czasu i mogę tylko żałować, że tak późno zdecydowałam się na jego upieczenie, bo jako ekspresowe i bezproblemowe w przygotowaniu, a jednocześnie bardzo smaczne. Polecam, szczególnie teraz, gdy jest tak duży wybór świeżych owoców.




Składniki na ciasto:
inspiracja przepisem z Gotuj.Skutecznie.TV; podaję wersję już po moich zmianach
  • 4 jajka
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 szklanki mąki pszennej (450 lub 500)
  • 3/4 szklanki oleju roślinnego
  • 3/4 szklanki gazowanego napoju pomarańczowego (Fanta lub jej podobny)
  • kilka kropli pomarańczowego aromatu 
  • 3 łyżeczki proszku do pieczenia 


Kruszonka:
  • 2 łyżki maki pszennej
  • 2 łyżki cukru
  • 2 łyżki oleju lub roztopionego masła (u mnie olej)


Dodatkowo:
  • 4 małe brzoskwinie / 3 duże (średniej miękkości)  


Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (u mnie 160 przy termoobiegu). Formę do tortownicy (24-26 cm) wyłożyć papierem do pieczenia (można też spokojnie użyć większej blachy).

Brzoskwinie umyć, lekko osuszyć ręcznikiem papierowym, a następnie pokroić w niedużą kostkę.

Kruszonka: w miseczce połączyć mąkę, cukier i olej (najszybciej i najwygodniej palcami).

Przygotowanie ciasta:
W misce umieścić jajka i cukier, a następnie zmiksować - około 2-3 minut aż masa wyraźnie pojaśnienie i będzie puszysta. Dodać pozostałe składniki na ciasto i raz jeszcze miksować ok. 2 minuty - aż ciasto będzie idealnie gładkie, bez grudek.

Pieczenie:
Ciasto przelać do blachy, ułożyć na nim owoce, a na koniec posypać kruszonką. Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec ok. 40 minut.
WAŻNE: piekarniki różnie pieką i tak jak w przepisie jest podane 40 minut, u mnie ciasto piekło się 70 minut. Ciasto jest upieczone, gdy środek ładnie wyrośnie (podczas pieczenia najpierw rosną boki), zarumienione, a patyczek włożony w środek po wyjęciu jest suchy. 
Po upieczeniu trzymać ciasto ok. 10 minut w lekko uchylonym piekarniku. Po tym czasie studzić na kratce. Przed podaniem można posypać cukrem pudrem.




poniedziałek, 17 czerwca 2013

Kruche z truskawkami i kruszonką




Klasyka gatunku.

Krótko i na temat:
Perfekcyjnie kruche ciasto, moc soczystych owoców i słodka kruszonka.

Mnie totalnie zachwyciło i dlatego też mocno polecam wypróbować.
Szczególnie z truskawkami!


działkowe, "najlepsiejsze" :)




Składniki na ciasto:
przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki; podaję wersję po moich zmianach
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 szklanki cukru pudru
  • 185  g masła
  • 3 żółtka
  • 1 łyżka gęstej śmietany

Dodatkowo:
  • 1 kg truskawek
  • szklanka pokruszonych ciastek, np. digestive 

Kruszonka:
  • 185 g mąki pszennej
  • 100 g cukru
  • 125 g masła
  • 2 łyżki cukru waniliowego

Zagnieść kruche ciasto:
Makę przesiać do miski, dodać cukier puder, proszek do pieczenia i wymieszać. Następnie dołożyć pokrojone na kawałki masło i rozmieszać z sypkimi składnikami palcami. Na koniec dodać żółtka i śmietanę, po czym zagnieść ciasto. Uformować je w kulę, zawinąć w folię i schłodzić w lodówce przez co najmniej godzinę - wygodniej zagnieść ciasto na dzień przed pieczeniem, np. pod wieczór i zostawić w lodówce na następny dzień.

Podpiec spód:
Piekłam w termoobiegu - piekarnik rozgrzać do temperatury 160ºC (180 w zwykłym piekarniku). Formę do pieczenia (kwadratowa o boku 25 cm) wyłożyć papierem do pieczenia i zetrzeć do niej ciasto - na tarce o grubych oczkach. Dokładnie wylepić nim dno formy (w tym lekko dociskając do formy po bokach). Podpiec aż będzie złociste - ok. 20-25 minut (u mnie 25 minut, plus 2-3 minuty tylko z grzaniem górnym aby wierzch się ładnie przyrumienił). Podpieczony spód pozostawić do lekkiego bądź całkowitego przestygnięcia (w pierwszym przypadku ok. pół godziny/godzinę).

Przygotować truskawki:
Przepłukać, lekko wysuszyć na ręczniku papierowym, obciąć szypułki i przekroić na pół (mniejszych w ogóle nie kroić).

Przygotować kruszonkę: 
Mąkę wymieszać z cukrami. Masło roztopić w garnuszku, mocno podgrzać i gorące wlać do suchych składników. Całość dobrze wymieszać (początkowo łyżką, później palcami - masło szybko przestygnie).

Upiec ciasto:
Na przestudzone ciasto równomiernie wysypać pokruszone ciastka, następnie wyłożyć truskawki, a całość posypać kruszonką. 
Piec okolo 30-40 minut (u mnie 40) w temperaturze 160ºC (termoobiegu; 180 w zwykłym piekarniku). Przestudzić, posypać cukrem pudrem.






   Truskawkowy zawrót głowy 2013  

piątek, 17 maja 2013

Szarlotka z rabarbarem i budyniem



Krótko i na temat - jest to znakomity przepis na szarlotkę.


Kruche + rabarbar + budyń = ciacho idealne

Kruche ciasto, które z wierzchu tworzy chrupiącą skorupkę, zaś spód nie namięka - mimo że nie zasypałam rabarbaru cukrem przed pieczeniem, aby puścił sok. Za to daję wieeelki plus i można mieć pewność, że ciasto pozostanie kruche również wtedy, gdy zamiast rabarbaru dodamy jakieś owoce.

Budyń, którego kremowa konsystencja perfekcyjnie komponuje się z kruchym ciastem. Choć tak po prawdzie muszę przyznać, że do budyniu mam ogromną słabość i jest jednym z moich ulubionych składników w ciastach wszelakich :)

No i ten rabarabar... wyczekiwany i upragniony. Ta szarlotka w oryginale była z jabłkami, ale kiedy w sklepie dorwałam rabarbar, jabłka poszły w odstawkę. W moim przypadku, kiedy przychodzi na niego sezon, to żaden owocowy akcent nie jest się w stanie z nim równać :)




Przepis na kruche ciasto
przepis znaleziony na blogu Moje Wypieki, pochodzi z książeczki 'Ciasta Domowe'; podaję po moich zmianach
  • 450 g mąki pszennej
  • 230 g masła
  • 1 szklanka cukru pudru
  • 1 jajko
  • 2 żółtka
  • 2 łyżki gęstej śmietany
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia

Wszystkie składniki zagnieść aż powstanie gładkie, jednolite ciasto. Następnie podzielić je na dwie równe części. Jedną z nich włożyć do lodówki, a drugą na do zamrażarki - na dwie godziny.


Dodatkowo:
  • 1 kg rabarbaru + 3-4 łyżki cukru
  • 2 budynie śmietankowe bez cukru (takie na pół litra mleka) + 4 łyżki cukru* 
  • 750 ml mleka
  • cukier puder - do posypania 
  • kilka łyżek bułki tartej

* zapomniałam posłodzić budyniu, ale i tak wyszedł smaczny - myślę, że 4 łyżki to ciut za dużo, 2 spokojnie wystarczą - tym bardziej, jeśli szarlotkę robimy ze słodkimi owocami

Rabarbar oczyścić i pokroić w kostkę (ok. 3 cm). 
Można też odpowiednio wcześniej (jakąś godzinę czy dwie) zasypać rabarbar cukrem i odstawić aż puści sok i lekko zmięknie - według uznania. Ja kładłam do ciasta jedynie pokrojony rabarbar, bez zasypywania.

Piekarnik nagrzać do temperatury 200 stopni (u mnie 180 przy termoobiegu).

Budynie przygotować według przepisu na opakowaniu, jednak dodać tylko 750 ml mleka. Dodatek cukru opcjonalny. Nie studzić, od razu zabrać się za przygotowanie ciasta.

Tortownicę o średnicy 24 cm wyłożyć papierem do pieczenia. Ciasto z lodówki rozwałkować, wyłożyć nim dno formy** i ponakłuwać widelcem. Spód oprószyć bułką tartą (by wchłonęła sok z rabarabaru). Wyłożyć rabarbar - dopiero co obrany lub wcześniej zasypany cukrem (oczywiście po odlaniu soku, który puścił), posypać go cukrem, a następnie wylać jeszcze ciepły budyń. Na budyń zetrzeć ciasto z zamrażarki.

Tortownicę włożyć do piekarnika i piec ok. 45 minut. Uwaga: czas pieczenia może by sporo krótszy, np. moja szarlotka piekła się jedynie 35 minut (jak pisałam, przy 180 stopniach w termoobiegu).

** aby nie ogrzać zbyt ciasta, które trzymaliśmy w lodówce (dzięki czemu pozostanie kruche), unikamy kontaktu z naszymi dłońmi, czyli np. nie wylepiamy palcami dna tortownicy. mój sposób na  wyłożenie ciasta kruchego: tortownicę wykładam papierem do pieczenia, po czym ten papier wyjmuję i kładę na stolnicy - na papierze "odbiła się" powierzchnia dna formy, dzięki czemu możemy idealnie dopasować ciasto podczas wałkowania. takie niby nic, ale diabeł tkwi w szczegółach :)


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add