Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty

środa, 31 grudnia 2014

Daiquiri truskawowe



Jeden z moich ulubionych drinków - po pierwsze dlatego, że na rumie, a po drugie, że na truskawkach. Należy raczej do słodkich, ale jednocześnie lekkich i odświeżających. Jest pyszny! Zwykle nie przyrządzam wersji zbyt mocnej, bo smak najważniejszy, a przy tym wyznaję zasadę, że w przypadku drinków, to właśnie powolne "sączenie" jest ich największym atutem. Poza tym, zawsze można spróbować więcej :) Szczególne dziś!

niedziela, 2 lutego 2014

Ciasteczka na słono. Ziołowe, z prażoną cebulką



Kruche i niezwykle aromatyczne. Idealne do podjadania solo, ale też jako baza pod wytrawne dodatki. U mnie w połączeniu z białym serkiem, rzodkiewką/ogórkiem i krewetkami w zalewie ziołowej. Myślę, że świetnie sprawdziłby się również wędzony łosoś. Pasty wszelakie też tworzyły zgrane zestawy.

Ciastka są malutkie, akurat na jeden kęs. Zapewniam, że w roli imprezowej przekąski odnajdą się idealnie!

wtorek, 31 grudnia 2013

Tarta z kalafiorem, karmelizowaną czerwoną cebulą, szynką parmeńską i beszamelem



Propozycja na niebanalny obiad lub imprezową przekąskę w konwencji finger food 
- szczególnie na dzisiejszy wieczór!

Pracy przy takiej tarcie niedużo, a smak przedni! By usprawnić przygotwanie całości, kalafior i karmelizowaną cebulę można zrobić odpowiednio wcześniej, by później już tylko wszystko razem zapiec. Polecam, podobnie jak prezentowane już tartaletki z brokułem, szynką i kukurydzą.


poniedziałek, 18 listopada 2013

Nalewka z aronii



Nalewka, która przykuwa wzrok pięknym kolorem, a dodatkowo kusi owocowym aromatem. Ma głęboki, intensywny, słodko-kwaskowy smak - sprawia, że już niewielka jej ilość mocno rozgrzewa. Poddana ocenie sporej ilości degustatorów zebrała same pochwały :)

Ta wersja aroniówki była przygotowana jakiś czas temu z liśćmi wiśni, dzięki czemu miała charakterystyczny posmak i zapach wiśniówki, ale można ją przygotować i bez nich. Inną opcją jest nadanie jej pomarańczowego akcentu poprzez skórki i soku z pomarańczy. Na pewno w każdej zasmakujecie!

PS Tak, u mnie już bombki na zdjęciach :) Połowa listopada, więc tą nalewką pozwolę sobię rozpocząć sezon świąteczny na blogu. Po pierwsze z powodu większego projektu dotyczącego świątecznych przepisów (o szczegółach później), a po drugie przez fakt, że od grudnia będę już w Wietnamie, co wymusiło wcześniejsze przygotowanie odpowiednich postów. Mam więc całkiem spory zapas przepisów i zdjęć w gwiazdkowym klimacie i nie zawaham się ich użyć :) Dobra, starczy tych wyznań, bo wszystko zdradzę... to chyba za sprawą tej nalewki ;)


sobota, 2 listopada 2013

Tartaletki z warzywami, szynką wędzoną i beszamelem



Szukacie pomysłu na szybką i smaczną przekąskę albo lekkie danie obiadowe lub kalację? Spróbujcie tartaletek na cieście francuskim. Kombinacji smakowych jest bez liku, ale przedstawię Wam mojego absolutnego faworyta - wersję z brokułem, kukurydzą, cebulką, szynką wędzoną (może być też boczek) oraz kleksem beszamelu. 

Ulubione smaki, kuszące aromaty, a to wszystko na chrupiącym cieście. Mniam!

wtorek, 11 czerwca 2013

Pudding chlebowy z szynką, serem i cebulką



Chleb zapiekany z podsmażoną cebulką, szynką szwarcwaldzką i serem w masie jajecznej z przyprawami

Przepyszny sposób na niecodzienne wykorzystanie pieczywa. Idealnie sprawdzi się na wykorzystanie szczególnie czerstwego pieczywa, choć podejrzewam, że jeśli zasmakujecie w puddingach chlebowych, to będziecie specjalnie czekać aż chlebek się zestarzeje, a wykorzystanie nawet świeży ;)

Z wierzchu czekają na Was chrupiące kawałki chleba, a tuż pod ciągnący się ser. 
Wnętrze kusi dodatkowo słodko-słonym duetem: podsmażoną cebulką i szynką długo dojrzewającą.
Pełni smaku i aromatu nadają przyprawy, których zwykle w kuchni nie żałuję.

Polecam, bo ten pudding to naprawdę rewelacyjne danie!

PS Niedługo pojawi się wersja dla łasuchów - na słodko :)




Składniki 
  • 3-4 kromki chleba, pokrojonego w kostkę
  • 2 średnie cebule / 1 duża, obrane i pokrojone w piórka
  • 4 plasterki sera, drobno pokrojone (lub ok. 4 łyżek starego sera)
  • 4 plasterki szynki szwarcwaldzkiej, porozrywanej na mniejsze kawałki
  • 2 jajka
  • 1/3 szklanki mleka
  • po 1 płaskiej łyżeczce bazylii, oregano, czosnku i suszonej cebulki
  • sól, pieprz
  • łyżka oleju rzepakowego do smażenia
*proporcje sera i szynki orientacyjne, wedle upodobań bądź ile wejdzie do kokilek


Na patelni rozgrzać olej, po czym podsmażyć na nim cebulę.
W tym czasie: przygotować chleb, ser, szynkę i masę jajeczną: jajka dobrze wymieszać z mlekiem i przyprawami (wystarczy widelec, nie potrzeba miksera); wysmarować kokilki masłem.

Do każdej kokilki włożyć kolejno: chleb (zapełnić mniej więcej połowę naczynka), podsmażoną cebulkę, szynkę, ser, chleb. Na wierzchu ułożyć jeszcze trochę szynki i sera, po czym zalać każdą kokilkę masą jajeczną, a na koniec lekko docisnąć całość (i tak urośnie podczas pieczenia, a dzięki temu chleb nasiąknie masą).

Tak przygotowane naczynka odstawić na mniej więcej 10 minut aby wchłonęły część masy jajecznej. W tym czasie możemy akurat nagrzać piekarnik do 180 stopni (160 przy termoobiegu).

Puddingi piec przez 25-30 minut - choć mocno podrosną podczas pieczenia, później lekko opadną. Najlepsze na ciepło ze względu na ciągnący ser, ale jadłam i w wersji na zimno - zajadane były z równym smakiem.


*******


A do puddingu dobre wino. Ostatnio miałam przyjemność spróbować wina nietypowego, bo z pomarańczy. Moją mocno subiektywną opinię o Burnarj Brut Nature (wytrawne, bez cukru), znajdziecie klikając w zdjęcie poniżej. Ale tak po cichu zdradzę, że jest znakomite :)



niedziela, 1 kwietnia 2012

Pijane misie. Winem zalane.



Lekko uzależniające :)

Moje misie wino piją, ale można je zalać dowolnym alkoholem.

Efekt rewelacyjny! Nie dość, że miśki przesmaczne, to jeszcze wino nabrało cudownej słodyczy.

Wyjadałam je prosto ze szklanki :), ale świetnie sprawdzą się choćby jako dodatek do drinków.




A teraz skomplikowana procedura przygotowania:
miśki krążą po sieci, ale pierwszy raz podpatrzyłam je u Dusi

Paczkę miśków (u mnie Haribo) wsypać do dużej, wysokiej szklanki (bądź innego naczynia). Zalać je alkoholem około 2-3 cm ponad ich poziom (sporo pęcznieją). Szklankę włożyć do lodówki i przykryć talerzykiem. Odstawić na przynajmniej tydzień, przy czym miśki należy codziennie przemieszać.
Tydzień to minimum, ale moim zdaniem im miśki starsze, tym lepsze - jak ... no właśnie :) Polecam więc trening silnej woli i przeczekanie dwóch tygodni.




Miśki powstały przy okazji degustowania wina Frizzante. Dzięki uprzejmości dotrzechdych.pl miałam okazję wziąć udział - wraz z wieloma bloggerkami - w zbiorowej recenzji Frizzante D.O.C. Piemonte Chardonnay. TU znajdziecie moją skromną ocenę. Pisałam już o tym na FB, tutaj z lekkim poślizgiem ;)
P.S. Jeśli macie ochotę, pod TYM linkiem, możecie wygenerować kod rabatowy na zestaw 6 win ze zniżką 50%.



niedziela, 16 maja 2010

Party Popcorn


Według Nigelli Lawson, znaleziony u Zebry. Nigdy wcześniej nie robiłam popcornu (!), ale debiut całkiem udany. Niestety nie wymieszałam zbyt dokładnie z "sosem" i trafiały się co ostrzejsze przypadki :) 
Ponownie zapraszam do konkursu Zebry, ale i ogólnie na Jej blog - każdy znajdzie coś dla siebie.

"Składniki:
2 łyżki oleju
200g popcornu
4 łyżki masła
2 łyżeczki cynamonu
2 łyżeczki kminu
2 łyżeczki papryki
4 łyżeczki soli
4 łyżeczki cukru

Wykonanie:
Do garnka wlać olej i rozgrzać go odrobinę, następnie wsypać popcorn i przykryć garnek pokrywką. Do rondelka włożyć masło, przyprawy, lekko podgrzać do rozpuszczenia masła i dokładnie wymieszać. 
Do gotowego popcornu wlać rozpuszczone masło z przyprawami, wymieszać".

LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add