Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Czekolada. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 stycznia 2017

Gorąca czekolada do picia



Klasyka. Za oknem w końcu prawdziwa zima, więc nic tak nie pokrzepi zmarzluchów jak gorąca czekolada. U mnie przygotowana z mlecznej i gorzkiej 60%, gdzie pierwsza nadała słodyczy, a druga głębi smaku. Do tego odrobina bitej śmietany i nic więcej do szczęścia nie trzeba ;)

wtorek, 18 sierpnia 2015

Tarta z białą czekoladą i borówkami



Dawno niczego nie piekłam, więc na rozruszanie wybrałam coś prostego, ale jednocześnie powalającego smakiem. Wystarczyło tylko 5 składników! Chwila pracy - tarta jest wyjątkowo prosta i szybka w przygotowaniu - i już :) Znaczy nie już, później przychodzi najgorsza część, bo tarta koniecznie musi odstać swoje w lodówce. Ale jeśli przeczekamy ten newralgiczny czas, kiedy kusi z lodówki, a my możemy tylko patrzeć, nasza cierpliwość zostanie po stokroć wynagrodzona. Hebaciano-maślany spód wypełniony cudownym kremem na bazie mascarpone i białej czekolady. Zaręczam, że masę będziecie wylizywać z miseczki, w której ja przygotowywaliście ;) Pełni szczęścia dopełniają soczyste borówki. MNIAM!

niedziela, 9 sierpnia 2015

Koktajl czekoladowo-kawowy z oreo



Niemal dwa tygodnie na własnym blogu mnie nie było. Wstyd ;) Jednak ostatni czas był szalony. Nowa praca, wyjazdy co weekend. I te temperatury! Do kuchni było mi wyraźnie nie po drodze. Ale postaram się nadrobić :)

Dziś coś szybkiego i idealnego na obecne upały. Lody czekoladowe (swoją drogą zjechałam 3 sklepy żeby znaleźć lody czekoladowe! chyba wszyscy wykupili :)) plus mocny napar z kawy plus ciasteczka oreo. Na ochłodę i na pobudzenie. Do tego bita śmietana, a co, niech będzie słodko :D 



sobota, 7 marca 2015

Kurczak w czekoladzie




"To danie albo się uwielbia, albo nienawidzi". Tak brzmi pierwsze zdanie, którym Paulina, z bloga Kotlet.tv i autorka książki kulinarnej Mała wielka uczta, opisuje to danie. W zasadzie nie sposób się z nią nie zgodzić. Danie z charakterem, słodko-ostre, o intensywnym smaku i aromacie czekolady. Gdy przeglądałam książkę, którą miałam okazję recenzować, jako pierwsze wpadło mi w oko i wiedziałam, że muszę je zrobić. Jednym słowem - zaintrygowało! A ja lubię wyzwania :) Spróbowalibyście? :)


niedziela, 21 grudnia 2014

Seromak / Sernikomakowiec / Seromakowiec z polewą kajmakowo-czekoladową



Święta tuż tuż. Jak zwykle nie mam zawczasu porobionych planów, jakie słodkości będę przygotowywać... na pewno będzie to jednak prezentowane ciasto. Sernikomakowiec, seromakowiec, serom, czy może sernik z masą makową. Jak zwał, tak zwał, jest to po prostu przepyszne połączenie - dla mnie typowo świątecznych - smaków. Do tego polewa kajmakowo-czekoladowa, która wieńczy dzieło. Pycha!


PS Masa serowa może wyglądać na zbitą ponieważ ciasto kroiłam po nocy spędzonej na balkonie ;) Trochę "zamarzło", stad taki efekt. Oczywiście zalecam przechowywać je w niskiej temperaturze, ale przed podaniem najlepiej wyjąć je, by postało na blacie. W temperaturze pokojowej najlepsze.

środa, 10 grudnia 2014

Tort Euromillionera - na maślanym biszkopcie, z kremem kajmakowym, polewą czekoladową i orzechami



Zanim na dobre rozpoczną się przygotowania do świąt, coś na osłodę. Może być coś lepsze niż tort? Chyba nie :) A jak tort, to koniecznie w wersji na bogato. Inspiracją do jego powstania były popularne Ciasteczka Milionera. Trzy podstawowe składowe - kruche, maślane ciasto, kajmak i czekolada, zostały odpowiednio zastąpione delikatnym maślanym biszkoptem, kremową masą kajmakowym na bazie serka mascarpone oraz polewą czekoladową. Bez wisienki na... torcie, ale za to z orzechami :) 

A dlaczego właśnie Tort Euromillionera? Jako nawiązanie do jednej z gier liczbowych EuroMilions. Tak się składa, że za tydzień mam urodziny, a od lat Tato dołącza do urodzinowego prezentu kilka kuponów do różnych gier. Taka już nasza mała tradycja, trochę jak na ślubach (nie wiem, czy próbuje mi coś w ten sposób zasugerować ;)). Na te kilka lat tylko raz udało mi się zgarnąć większą sumę niż na kolejny kupon ;) ale emocje podczas zdrapywania kuponów szukając jednolitych symboli, czy sprawdzając z nadzieją wyniki euromillions, zawsze są! A nóż, w tym roku się uda :) A jak nie... będzie pyszny tort na pocieszenie.

czwartek, 4 grudnia 2014

Ciasto czekoladowe a la piernik z polewą / ganache



Czekoladowej fazy ciąg dalszy. Po tiramisu, przyszła pora na ciasto, takie niby zwykłe, a jednak... nie-zwykłe :) Intensywnie czekoladowe! Łącznie poszły na nie trzy tabliczki czekolady. Na miodzie, z korzennymi przyprawami, przypominające piernik. Plus wieńczący dzieło ganache. Jeśli zrobicie  to ciasto, pewnie nie raz złapiecie się na tym, że chcielibyście zacząć od zlizania polewy ;) I będzie to jak najbardziej naturalne, bo jest totalnie obłędna!!!

sobota, 29 listopada 2014

Czekoladowe tiramisu



Tiramisu jest genialne samo w sobie, ale wersja czekoladowa to już w ogóle odlot. Takie combo idealne. Czekoladowe ciasto nasączone mocną kawą z domieszką rumu (nie żałujemy rumu ;)) przekładane delikatnym kremem na bazie mascarpone. Muszę się przyznać, że część tego kremu wyjadłam prosto z miseczki... no nijak nie jestem odporna na takie pokusy! Na szczęście nie wyjadłam wszystkiego i na tiramisu starczyło :) Mocno polecam!

PS Rozpisałam się w sposobie przygotowania, ale nie sądźcie, że to jakiś skomplikowany przepis. Tak naprawdę jest banalnie prosty. Upiecz ciasto, przekrój i przełóż. Tyle. Jedynym wyzwaniem jest ćwiczenie na silną wolę, kiedy po przygotowaniu tiramisu należy je schować do lodówki na długie godziny. Czas wtedy tak się dłuży... 

czwartek, 13 listopada 2014

Ciastka owsiane z czekoladą



Owsiane ciasteczka bez dodatku białej mąki - upieczone wyłącznie na mące owsianej, powstałej ze zmiksowanych płatków. Takie owsiane chocolate chip chookies. Przyznam szczerze, że gdy się za nie zabierałam przyświecała mi jedynie (a może jednak aż) wizja zdrowego (ok, zdrowszego ;)) wypieku. Jakie było zdziwienie, gdy ciastka przebiły smakiem niejedne tradycyjne. Ba, śmiem twierdzić, że długo nie będę robiła tradycyjnych. Mega kruche, chrupiące, z nieśmiało kręcącym się orzechowym posmakiem. A przy tym takie proste w przygotowaniu. Przechowujcie je w puszce i inhalujcie się boskim zapachem po jej otworzeniu :) A jako że zdrowsze, to zawsze można sobie pozwolić na jednego więcej... i kolejnego też :D

piątek, 31 października 2014

Muffinki dyniowe z czekoladą



Jest jesień, jest sezon na dynię. Szkoda więc nie wykorzystać go w pełni. Na zaś polecam przygotować duuuży zapas puree z dyni - przyda się do wielu ciast i deserów. Na bieżąco z kolei proponuję takie oto muffiny z dodtakiem tartej dynii. Jak to mufinki - błyskawiczne i proste w przygotowaniu. Mocno nadziane czekoladą. Aromatyczne. Na jesienne klimaty idealne!




Składniki na 10 muffinek:
  • 1 1/2 szklanki mąki pszennej - 225 g
  • 1/2 szklanki cukru trzcinowego
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • pół łyżeczki sody
  • pół łyżeczki cynamonu
  • 2 jajka
  • 1/2 szklanki oleju
  • 1 szklanka startej, odciśniętej z nadmiary wody, dyni - 200 g
  • pół szklanki kropel czekoladowych / posiekanej czekolady

Piekarnik nagrzać do 180 stopni (160 przy termoobiegu).
W jednej misce wymieszać suche składniki - mąkę, cukier, proszek, sodę i cynamon, a w drugiej jajka i olej. Kawałek obranej dyni zetrzeć na tarce o dużych oczkach, a następnie porządnie odcisnąć z nadmiaru wody. Jajka z olejem oraz tartą dynię dodać do suchych składników, dobrze wymieszać całość, a na koniec dosypać kropelki czekoladowe.
Papilotki napełniać ciastem do 3/4 wysokości. Piec ok. 30 minut - aż ładnie wyrosną. Po upieczeniu studzić na kratce.





wtorek, 22 lipca 2014

Czekoladowe muffiny z cukinią




Cukinie zawojowały działkę, więc nie pozostaje nic innego, jak smacznie je spożytkować. Było już ciacho z cukinią, wiec dlaczego nie proste i szybkie w przygotowaniu muffinki. Są puszyste i lekkie, ale zarazem przyjemnie wilgotne. Słodziutkie i pysznie nadziane czekoladą. Pycha!

wtorek, 3 czerwca 2014

Ciasto czekoladowe z truskawkami i bitą śmietaną



Pogoda w ostatnich dniach wyzwoliła we mnie niepohamowaną ochotę na czekoladę. Idealna okazja (czytaj pretekst :)) do wypróbowania upatrzonego ciasta czekoladowego. Przełożonego bitą śmietaną. Jakby dobroci było mało, dorzuciłam truskawki. Bo sezon, bo są wszędzie, bo coraz tańsze, bo w końcu najlepsze! I powstało takie cudo. Smakuje lepiej niż wygląda, a wygląda chyba nie najgorzej ;) 

Ciasto mocno czekoladowe w smaku i aromacie w towarzystwie lekkiej kremówki i soczystych truskawek. Proste w przygotowaniu, a przy tym przesmaczne i dość efektowne. Mocno polecam!

sobota, 10 maja 2014

Ciasto Bounty - kakaowy biszkopt z masą kokosową i polewą czkoladową



Co tu dużo pisać - po prostu przepyszne ciasto! Fanom kokosowo-czekoladowego batonika (i nie tylko) na pewno przypadnie do gustu. Puszysty, nasączony likierem kokosowym biszkopt w połączeniu z rozpływającą się w ustach masą kokosową. Polewa czekoladowa wieńczy dzieło. 

Mocno polecam!!!

piątek, 25 kwietnia 2014

Ciasto z Coca-Colą



Zachciało mi się czekolady... Na pewno znacie tę nagłą potrzebę, którą trudno poskromić :)
Dodatkowo od jakiegoś czasu przymierzałam się do ciasta z wykorzystaniem Coca-Coli. Była już Fanta, było Somersby, więc dlaczego nie cola. Efekt? I na niej wyszedł smaczny, szybki i bezproblemowy w przygotowaniu wypiek. 

Ciasto samo w sobie bardzo przypomina tradycyjnego murzynka. Mięciutkie i sprężyste, pięknie wyrośnięte. Z niesamowicie chrupiącą skórką z wierzchu! No i skoro zachciało mi się już tej czekolady... sypnęłam solidną porcję kawałków czekolady, dzięki czemu wypełnione jest nimi po brzegi. Pycha!


wtorek, 15 kwietnia 2014

Mazurek z białą czekoladą



Mazurek od zawsze kojarzył mi się z czymś mega słodkim. Masy, lukry, kremy, polewy, powidła... plus tysiąc cukrowych ozdób :) Tegoroczna propozycja na pierwszy rzut oka jest może skromna wizualnie, ale nadrabia - i to z nawiązką! - kwestię smaku. Mazurek wypełniony białą czekoladą to czyste niebo w gębie, szczególnie jeśli ta czekolada ma lekko ciągnącą, kremową konsystencję. Jest absolutnie bezbłędny! Dla czekoladoholików i nie tylko :)

PS Koniecznie krójcie go na małe kawałki (a kroi się idealnie), bo zasłodzenie gwarantowane :)

A miłośnikom kajmaku polecam na święta mazurka kajmakowego lub krówkowego.


czwartek, 13 marca 2014

Babeczki na piwie Somersby Blackberry



Najlepsze maślane babeczki ever :) Puszyste i delikatne w środku, z chrupiącą skórką z wierzchu. Mega lekkie, ale jednocześnie przyjemnie wilgotne - idealne. Wybornie smakują same w sobie, ale w geście szaleństwa można dodatkowo dołożyć im słodyczy - czy to przez polewę, czy też krem. U mnie polewa z białej czekolady. Najlepsza jedzona jeszcze taka niezastygnięta, niemal lejąca się po brzegu babeczki...

niedziela, 9 marca 2014

Banoffee pie w szklankach : Marcowe Wyzwanie Blogerek i Blogerów




Albo w lampkach do wina :) Zdekonstruowana wersja popularnego deseru spod hasła 'deser bez pieczenia'. Mega szybki w przygotowaniu - aż 5 minut (w porywach do 10, jeśli śmietana się wolno ubija ;)), choć oczywiście i tak jeszcze szybciej znika. Na szczęście na pytanio-prośbę "masz więcej?" można szybko interweniować. 

Macie ochotę na przyjemne zasłodzenie? Wypróbujcie ten deser! 

piątek, 6 grudnia 2013

Murzynek marchewkowy



Ciasto marchewkowe a la murzynek

Słowem wstępu, murzynek to dla mnie smak dzieciństwa. Zawsze z wielkim, podłużnym pęknięciem z wierzchu i posypany (a może raczej zasypany) cukrem pudrem, w ilościach przekraczających normy zasłodzenia. 

Nie byłabym jednak sobą, gdyby robiąc go na własną rękę, nie dodała swojego "widzimisię". Padło na bazę z ciasta marchewkowego, dodatek przyprawy do piernika w ramach świątecznych klimatów, moc chrupiących orzechów włoskich oraz polewę z białej czekolady z nutką likieru kokosowego. Z tej mieszanki wybuchowej wyszło pyszne ciacho! Idealnie wilgotne, ale jednocześnie mięciutkie, sprężyste i delikatne. Bogate zarówno w smaki, jak i aromaty. No i ta polewa... obłęd :) Gorąco polecam - na święta, ale nie tylko!




Składniki na ciasto:
  • 1 3/4 szklanki mąki
  • 3/4 szklanki cukru
  • 3 jajka
  • pół szklanki oleju rzepakowego
  • 1 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 2 czubate łyżeczki przyprawy do piernika
  • 5 łyżeczek ciemnego kakao
  • szczypta soli
  • 2 szklanki startej marchewki (250 g)

Składniki na polewę czekoladową:
  • czubata łyżeczka śmietany
  • 2 łyżeczki likieru kokosowego (opcjonalnie; można dodać mleka)
  • tabliczka białej czekolady


Piekarnik nagrzać do 180 stopni (160 przy termoobiegu). 

1. Przygotowanie ciasta
Do dużej miski wbić jajka, wlać olej oraz wsypać cukier. Całość utrzeć do powstania jasnej, puszystej masy. Następnie wsypać proszek do pieczenia, kakao, przyprawę do piernika i sól - wymieszać. Dosypać przesianą mąkę i ponownie utrzeć całość. Na koniec dodać marchewkę i orzechy - wmieszać je do ciasta łyżką/łopatką.

2. Pieczenie
Ciasto przełożyć do podłużnej foremki wyłożonej papierem do pieczenia i piec przez około 50 minut - do suchego patyczka. Odstawić do przestudzenia, po czym zabrać się za polewę.

3. Polewa
W niedużym garnuszku umieścić śmietanę i likier. Podgrzać na niewielkim ogniu ciągle mieszając, po czym dodać połamaną czekoladę i mieszać aż do jej rozpuszczenia. Kiedy polewa będzie już idealnie gładka i kremowa, zestawić z ognia i odstawić na ok. 10 minut do zgęstnienia (żeby nie spłynęła z ciasta). W międzyczasie przemieszać ją kilka razy, jednocześnie sprawdzając poziom stężenia. Gęstą, choć nadal płynną polewę wylać na ostudzone ciasto i odstawić na minimum godzinę do zastygnięcia.







piątek, 11 października 2013

Pieguski z czekoladą i orzechami



A la DoubleTree Hotel Chocolate Chip Cookies.

Ponieważ hiltonowych ciasteczek nie miałam jeszcze okazji spróbować, więc nie mogę potwierdzić, czy w smaku przypominają te rozdawane hotelowym gościom, jednak z całym przekonaniem mogę napisać, że ciasteczka właśnie z TEGO przepisu są przepyszne! Mam nadzieję, że jak już się dorobię i zjem słynne hiltonowe ciasteczko, to będę mogła powiedzieć - tak smaczne, jak te domowej roboty ;)

Z wierzchu lekko chrupiące, a w środku miękkie. Po brzegi napakowane kawałkami czekolady i orzechami włoskimi. A jeśli skusicie się na kilka tuż po upieczeniu, uważajcie na swoje języki - rozpuszczona czekolada jest kusząco płynna, ale i zdradziecko gorąca. OK, nie oszukujmy się, na pewno sięgnięcie po te jeszcze ciepłe, ale jakby co ostrzegałam :)



Składniki:
przepis znaleziony na blogu Amandeleine; podaję z moimi zmianami
  • 1/2 szklanki płatków owsianych
  • 2 1/4 szklanki mąki pszennej
  • 1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej
  • 1 łyżeczka soli
  • 1/4 łyżeczki cynamonu
  • 225 g masła, bardzo miękkiego
  • 3/4 szklanki brązowego cukru (u mnie trzcinowy)
  • 3/4 szklanki białego cukru
  • 1/2 łyżeczki soku z cytryny
  • 2 jajka
  • 2 tabliczki czekolady, grubo posiekanej + garść kropelek czekoladowych
  • 1 1/2 szklanki orzechów włoskich, grubo posiekanych
1. Przygotowanie ciasta
Czekoladę i orzechy posiekać na grubsze kawałki.
Płatki owsiane zmielić w malakserze, po czym połączyć je z mąką, sodą, solą i cynamonem.
W osobnym naczyniu utrzeć masło z cukrem i sokiem z cytryny. Następnie dodać jajka i jeszcze raz wszystko połączyć, do otrzymania masy o jednolitej konsystencji. Do powstałej masy wsypywać stopniowo sypkie składniki - na początku mieszając mikserem, a kiedy ciasto będzie już gęstsze, przy pomocy szpatułki bądź po prostu wymieszać ręcznie. Na koniec dodać kawałki czekolady i orzechów, wymieszać.

2. Mrożenie ciasta (opcjonalne)
Gotowe ciasto należy schłodzić przez kilka godzin w lodówce, a najlepiej przez całą noc. Można schłodzić całą miskę z ciastem, bądź tuż po wyrobieniu, podzielić ciasto na porcje (ok. 1 pełnej łyżki na jedno ciasteczko), uformować kule, lekko spłaszczyć, ułożyć na blasze obok siebie i schłodzić tak już uformowane ciastka.

3. Pieczenie ciasteczek
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (160 przy termoobiegu). Ciasteczka układać w kilku centymetrowych odstępach - nie musicie spłaszczać uformowanych kul, same się "rozleją" na boki i dlatego należy im zapewnić trochę przestrzeni. W oryginalnym przepisie podane jest aby piec je 16-18 minut, u mnie jednak najlepsze wychodziły pieczone w cyklu: 11 minut góra-dół  plus 3 minut sama góra. Studzić na kratce.


Wskazówki:
- etap chłodzenia ciastek można pominąć, też wyjdą. Próbowałam obu opcji. Przy chłodzeniu wychodzą odrobinę bardziej chrupiące z wierzchu i bardziej kształtne, ale każdą wersję mogę Wam szczerze polecić - na pewno będzie zjedzona ze smakiem
- opcjonalnie, tuż po uformowaniu ciastek, na ich powierdzchni można powciskać kropelki czekoladowe
- nie dosypujcie większej ilości mąki, niż podane w przepisie. Ciastka wyjdą, ale będą przypominać tradycyjne kruche, a cały ich urok w tym, że w środku mają delikatne, miękkie ciasto
- po upieczeniu partii, odczekajcie około minuty, by poleżały na blaszce - bezpośrednio po upieczeniu są mięciutkie i stopniowo twardnieją z wierzchu. Po minucie należy delikatnie przenieść je na kratkę i tam pozostawić do całkowitego wystudzenia
- aby ciasteczka pozostały miękkie w środku, do puszki, w której będą leżakowały, polecam włożyć kromkę, lub dwie, chleba, co zapewni odpowiednią wilgotność

Proporcje na ok. 20 dużych ciastek (jak na zdjęciach) bądź 30 mniejszych.



wtorek, 20 sierpnia 2013

Fale Dunaju z jabłkami



Na wstępnie zaznaczę, dziś będzie długi wpis! Ale bądźcie dzielni, jest też sporo obrazków ;)

Fale Dunaju to klasyk. Ucierane ciasto waniliowo-kakaowe, owoce, no i krem lub bita śmietana.
U mnie wersja z jabłkami, choć można też użyć wiśni, agrestu czy śliwek. Do tego ulubiony śmietankowy krem budyniowy, który schłodzony smakuje trochę jak pianka w ptasim mleczku, pycha!

Ciacho najlepsze jest na drugi dzień po upieczeniu, kiedy pokrojone w kawałki, zamknięte pod kloszem, lekko wilgotnieje od kremu - niczym tort. Dosłownie rozpływa się w ustach. Co prawda ciężko się powstrzymać, by nie zjeść go od razu, ale warto zachomikować kilka kawałków na zaś :) Polecam!!!


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add