Szarlotka idealna, co tu dużo mówić. Najlepsze kruche ciasto, sprawdzone w kilku przepisach, lekka pianka i wyważone w smaku nadzienie z jabłek i rabarbaru. Słodkie od jabłek, ale jednocześnie subtelnie kwaskowe za sprawą rabarbaru. Jeśli szukacie przepisu na ciasto z rabarbarem, najgoręcej na świecie polecam ten przepis!
piątek, 15 maja 2015
wtorek, 12 maja 2015
Koktajl z roszponki, awokado, banana i kiwi
Tym razem coś zdrowego, dietetycznego i jednocześnie pożywnego. Koktajle na bazie bananów i awokado to w zasadzie mój rytuał pobiegowy, a że ostatnio ostało mi się trochę roszponki, chciałam przetestować jak się sprawdzi w takim wydaniu. Eksperyment jak najbardziej udany - smaku samej roszponki nie czuć, a z jej dodatkiem zawsze jeszcze zdrowiej :)
czwartek, 7 maja 2015
Ciasto styropian - sernik bez sera
Ciasto kilku nazw - styropian, sernik bez sera czy też śmietanowiec. Jednak jak zwał, tak zwał. Niezaprzeczalnie jest po prostu pyszne! Idealnie kruche ciasto w połączeniu z lekkim, niemal piankowym wypełnieniem. U mnie w wersji z truskawkami, ale sprawdzą się też maliny czy jagody. Można też zrobić wersję bez owoców, ale owocowy sezon zbliża się wielkimi krokami, warto więc je wykorzystywać w deserach. Gorąco polecam przepis!
sobota, 2 maja 2015
Zapiekanka makaronowa ze szparagami i serami
Szparagi! Wreszcie są, więc wykorzystujmy je w kuchni maksymalnie, w końcu sezon na nie jest tak krótki. Kiedy dorwałam kilka dni temu pierwszy tegoroczny pęczek, z rozpędu powstały obiady na całą majówkę :) Zrobiłam prezentowany zapiekany makaron, a także tartę na słono.
Na pierwszy ogień idzie zapiekanka ze szparagami w lekkim sosie serowym. Smak podkręca dodatek wędzonej kiełbasy, choć oczywiście można ją przyrządzić również w wersji wegetariańska. Zapiekanka pięknie pachnie, a jeszcze lepiej smakuje. Dodatkowo, naprawdę mega szybko się ją przyrządza - wystarczy około 30 minut. Gorąco polecam!
Na pierwszy ogień idzie zapiekanka ze szparagami w lekkim sosie serowym. Smak podkręca dodatek wędzonej kiełbasy, choć oczywiście można ją przyrządzić również w wersji wegetariańska. Zapiekanka pięknie pachnie, a jeszcze lepiej smakuje. Dodatkowo, naprawdę mega szybko się ją przyrządza - wystarczy około 30 minut. Gorąco polecam!
niedziela, 26 kwietnia 2015
Szarlotka z bezą
Cienka warstwa ciasta, moc soczystych jabłek i delikatna, puszysta beza. Jabłka, mimo że karmelizowane, to jednak zachowują swój naturalny, lekko kwaskowy smak. Polecam tu szczególnie szarą renetę - jak tylko zobaczyłam na rynku, od razu wiedziałam, że czas na szarlotkę. Już niedługo jej zabraknie i będzie czekać do jesieni, warto więc korzystać z ostatnich okazji. Smak jabłek idealnie przełamuje słodycz bezy - a i bezy i jabłek, jest pokaźna warstwa. Jednym słowem szarlotka znakomita, a przy tym okazale się prezentuje. Polecam!
poniedziałek, 20 kwietnia 2015
Burger z oscypkiem i żurawiną
Burgerowelove :) Burgery to moja największa kulinarna słabość. Zamawiam je dosłownie przy każdej okazji. Potrafię nawet pojechać gdzieś daleko, jeśli jakaś knajpa ma nową pozycję w burgerowym menu. Ostatnio zamówiłam burgera z żurawiną właśnie i totalnie mnie zachwycił. Pasuje ona idealnie do mięsa, tym bardziej w takiej odsłonie. Jeśli żurawina, to dołożyłam oscypka w ramach serowego dodatku. Do tego roszponka oraz nieśmiertelny pomidor, ogórek i cebula. Całość w bułce z sezamem. Pyszny!
PS Polecam też burgera z sosem BBQ :)
środa, 15 kwietnia 2015
Pesto z rukoli i bazylii
Kolejne domowe pesto, tym razem bazyliowe z dodatkiem rukoli, płatków migdałowych i sera cheddar. Charakterne :) Tak dobre, że wyjadałam je prosto ze słoiczka. Serio! Do makaronów, kanapek, zapiekanek. Jest przepyszne, gorąco polecam.
sobota, 11 kwietnia 2015
Koktajl melon-papaja
Nareszcie słoneczko, nareszcie ciepło! Wiosna w pełni. Na uczczenie tych pięknych chwil koktajl 100% owoców - papaja plus melon. Trochę egzotycznie, ale jak smacznie. Zdrowo, lekko i orzeźwiająco. Naturalnie słodka bomba witaminowa, więc sprawdzi się w wiosennych dietach :)
wtorek, 7 kwietnia 2015
Ciasto na białkach - cytrusowe
Zostało Wam białek po wypiekach? Jest idealny pomysł na ich wykorzystanie - szybkie i proste ciasto cytrynowo-pomarańczowe. Puszyste, mięciutkie, wilgotne dzięki nasączeniu syropem. Zapisujcie i róbcie, bo robi się raz dwa, a efekt bardzo przyjemny :)
Składniki na ciasto:
przepis z bloga Wypieki z Pasją
- 170g białek [u mnie 5 białek, prawie 190 g]
- 3/4 szklanki drobnego cukru
- 1 szklanka mąki pszennej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 50g masła, rozpuszczonego i przestudzonego
- 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego [u mnie aromat waniliowy]
- skórka otarta z jednej cytryny
- 2 łyżki soku z cytryny
Składniki na syrop pomarańczowy:
- sok z jednej pomarańczy
- 3 łyżki cukru
Składniki na lukier:
- 2 łyżki syropu pomarańczowego
- ok. 3/4 szklanki cukru pudru
- opcjonalnie skórka otarta z pomarańczy/cytryny do dekoracji
Przygotowanie ciasta
Piekarnik rozgrzać do 180 stopni (160 przy termoobiegu).
Białka ubić na sztywną pianę, a następnie stopniowo, ciągle miksując, dodawać cukier. Dodać sok i skórkę z cytryny - wymieszać, dodać ekstrakt/aromat waniliowy - wymieszać, dodać rozpuszczone masło - ponownie zmiksować. Na koniec wsypać przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i delikatnie wmieszać łopatką. Ciasto przełożyć do foremki keksowej o długości ok. 25 cm (u mnie forma podzielona na gotowe kawałki). Piec przez 35-40 minut - do suchego patyczka wbitego w środek ciasta (u mnie 25 minut ze względu na nieduże wymiary kawałków ciasta). Po lekkim przestudzeniu wyjąć z formy, przełożyć na kratkę i pozostawić do całkowitego ostygnięcia. W międzyczasie przygotować syrop.
Przygotowanie syropu
W garnuszku zagotować sok z pomarańczy i cukier. Gotować 2-3 minuty i odłożyć do ostudzenia.
Ciasto gęsto ponakłuwać wykałaczką, a następnie nasączyć je syropem (uwaga - dwie łyżki syropu zostawić na lukier).
Przygotowanie lukru
Do syropu dodać cukier puder i rozetrzeć - aż do uzyskania gęstego lukru. Polukrować ciasto. Gotowe!
czwartek, 2 kwietnia 2015
Świąteczne babeczki Lottomaniaka - cytrynowe z kremem
Proste, szybkie w przygotowaniu, a jednocześnie efektowne. Z pewnością mogą posłużyć za dekorację wielkanocnego stołu – a co ważniejsze, jadalną i przesmaczną dekorację :)
Maślane babeczki o cytrynowym smaku i aromacie, w towarzystwie genialnego, delikatnego, serowego kremu bez dodatku masła. Mała alternatywa dla bab wielkanocnych - samo ciasto jest typowo „babkowe”, jedynie upieczone w innej formie. Tradycja pozostaje zachowana :)
PS Macie u siebie tradycję zajączka wielkanocnego? Przyznam, że u nas w domu nigdy prezentów z okazji Wielkiejnocy nie było. Szkoda, nie szkoda... ;) Może podobnie jak w przypadku urodzinowych prezentów puszczę lotka w ciemno i pozostanie mi obserwować najnowsze wyniki lotto. Swoją drogą te jajeczka z wierzchu to trochę jak piłeczki w losowaniu... to chyba znak ;)
Ponieważ to ostatni post przed Wielkanocą,
życzę Wam
ciepłych, zdrowych, rodzinnych
i przesmacznych Świąt!!!
niedziela, 29 marca 2015
Chałwowiec bez pieczenia
Przyznam się Wam, że jakiś czas temu miałam mały kryzys kulinarny. Do kuchni było mi jakoś nie po drodze, a piekarnik zanosił się kurzem do tego stopnia, że nie przeszedłby testu białej rękawiczki. I nagle ba dum tss! Przygotowałam to ciasto. Idealny smak na nowo przywrócił siły i chęci do domowych wypieków. Bo jednak nic lepszego na świecie nie ma - pod względem czysto kulinarnym oczywiście :)
Aby zachęcić do jego przygotowania, przytoczę scenkę, która rozegrała się u mnie w domu. Pierwszy kawałek, tradycyjnie, dostał na spróbowane Tata. Domowy tester słodkości wszelakich. I tym razem przeszedł samego siebie! Najpierw usłyszałam nieśmiałe "mmm mmm mmm". Niczym w reklamie jogurtów :) Później padły bezcenne słowa "... trzeba jeść wolno, by jak najdłużej smakować". I to w tonie pełnej błogości. Ja w pełni podzielam jego zdanie! Mimo że za samą chałwą nie przepadam, to jednak w kremie sprawdza się wyśmienicie. Krem jest delikatny, maślano-budyniowy, ale nie za ciężki. Jego słodycz przełamuje konfitura wiśniowa i delikatny posmak kawy. Smak całości podkręca nutka amaretto, która znajduje się samym kremie chałwowym, a dodatkowo nasączone są nim herbatniki i biszkopty. Po cichu...zapomniałam namoczyć biszkoptów ;) Mimo to ciasto i tak wyszło wyborne i każdy się nim zachwycał. Zostało nawet zamówione na zbliżające się święta, więc tym bardziej polecam! Na Wielkanoc jak znalazł.
PS Ciasto najlepsze jest dwa, nawet trzy dni po przygotowaniu, gdy smaki się "przegryzą" - niestety ciężko się powstrzymać po spróbowaniu kawałeczka, więc najlepiej schować na dnie lodówki, zakryć i chwilowo zapomnieć, by nie kusiło ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
