wtorek, 14 października 2014

Dżem z jabłek - przepis podstawowy



"Cierpicie" na nadwyżkę jabłek? Polecam ten smaczny i ekonomiczny sposób na jej spożytkowanie. Dżem jabłkowy własnej roboty jest nie tylko banalnie prosty w przygotowaniu, ale i niezbyt pracochłonny. Najwięcej pracy przy obieraniu jabłek, ale raz na jakiś czas można się poświęcić w imię wyższego dobra - słoiczka pełnego słodkiej zawartości, która będzie umilać kanapki, desery czy ciasta na długie jesienne i zimowe wieczory.

*Naleśniki z przepisu podstawowego (pominęłam tarte jabłka).


piątek, 10 października 2014

Szarlotka polska



Szarlotka. Ciasto, które muszę upiec przynajmniej raz w miesiącu. I na pewno nie kojarzę jej tylko z jesienią. Całorocznie pyszna. Kiedy jestem daleko od kraju, najbardziej tęsknię do polskich jabłek. Nie piszę tego na fali akcji #jedzjabłka - to, że polskie jabłka są najlepsze na świecie, to po prostu niepodważalny fakt od dawien dawna. Mogę mieć do wyboru najlepsze i najdziwniejsze desery, ale i tak dałabym się pokroić za kawałek szarlotki na krańcu świata. Kiedy miałam wracać z Wietnamu poprosiłam Mamę, by upiekła nasz najlepszy jabłecznik. A co ona zrobiła? Przywiozła go, gdy odbierała mnie z lotniska, a ja cieszyłam się jak dziecko zajadając ciasto w drodze powrotnej :) Kiedy wróciłam z Filipin, pierwsze kroki w kuchni skierowałam właśnie ku szarlotce. Tym razem były pod ręką działkowe antonówki, więc żal było ich nie wykorzystać. Padło na szarlotkę polską - kruchą, prostą i swojską. Z dużymi i jędrnymi kawałkami jabłek. Idealna w swojej prostocie.

poniedziałek, 6 października 2014

Smoothie z mango, bananów i masła orzechowego



Na zakończenie filipińskich wspomnień koktajl, na bazie owocu, którego pochłaniałam kilogramami... mango! Mango prosto ze straganu, 'szejki', lody, drinki, dżemy, naleśniki, sałatki, a nawet pizza z mango. Nie wspominając już o genialnej suszonej wersji. Kiedy więc pewnego razu zobaczyłam w menu połączenie mango i masła orzechowego, oszalałam i od razu zamówiłam. Znacie to uczucie, gdy czegoś mocno wyczekujecie i następuje ten magiczny moment "pierwszego kęsa/łyku"? Moja reakcja przypominała tę z reklam - na chwilę zamknęłam oczy i wymsknęło mi się wiele znaczące "mmm..." :) Niestety ten specjał udało mi się znaleźć tylko raz, ale przecież żaden problem przygotować go na własną rękę. Gorąco polecam wypróbować to połączenie - niby nic, a rooobi różnicę :)


poniedziałek, 29 września 2014

Banana turon - banany smażone w papierze ryżowym. Z sosem karmelowym



Po typowo filipińskich daniach obiadowych, pora na słodkie, małe co nieco :) Padło na smażone banany w papierze ryżowym, czyli tak zwane turon. Ściślej banana turon lub banana lumpia, gdyż  mianem turon i lumpia określa się przekąski smażone właśnie w papierze - ryżowym lub ze zwykłej bądź kukurydzianej mąki. Zwykle podaje się w je w towarzystwie polewy czekoladowej bądź jakiegoś przesłodkiego sosu. U mnie padło na sos karmelowy na bazie mleczka kokosowego.

Banana turon to co prawda przekąska z serii "milion kalorii", ale jak najdzie potrzeba pilnego zasłodzenia - a doskonale wiemy, że przyjdzie ona prędzej czy później ;) - ten deser będzie idealny!!!

niedziela, 21 września 2014

Chicken Asado - kurczak w sosie pomidorowym



Ciąg dalszy filipińskich wspomnień. Tym razem padło na mięsko. Chicken Asado, obok wersji Adobo i Afritada, to najpopularniejsza metoda przyrządzania mięs na Filipinach - na dobrą sprawę nie tylko kurczaka, ale również wieprzowiny. Asado wyróżnia się tym, że bazę stanowi sos pomidorowy o intensywnym, głębokim smaku i aromacie. Jest to typowe danie jednogarnkowe, składniki są długo duszone, więc mają szanse na wzajemne przenikanie i uzupełnianie. Nie wspominając już o tym, że kurczak tak przyrządzony jest niesamowicie lekki i soczysty. U mnie w domu nie mogli się nadziwić, że kurczak może być tak delikatny. Gorąco polecam, tym bardziej, że składniki są tanie i łatwo dostępne, a efekt wyśmienity.


wtorek, 16 września 2014

Pancit - smażony makaron



Na pierwsze filipińskie danie na blogu nie mogłam wybrać niczego innego jak pancitu, czyli - w dosłownym tłumaczeniu - smażonego makaronu (azjatyckich noodli). Danie ma swoje pochodzenie w Chinach, choć przeplatają się w nich również hiszpańskie smaki, czyt. popularny dodatek chorizo.  W końcu Filipiny od zarania handlowały z Chinami, a od czasów kolonizacji był pod panowaniem Hiszpanii. 

Pancit można dostać w praktycznie każdym lokalu - czy to szybkiej obsługi, czy lepszej restauracji. W dodatkach nie obowiązuje żaden kanon, choć najczęściej można wśród nich zaliczyć kurczaka i/lub wieprzowinę, cebulę, czosnek, marchewkę, kapustę oraz zieloną fasolkę (przy czym dwa ostatnie warzywa różnią się od naszych odmian). Bardzo popularnym dodatkiem są też krewetki - czy to gotowane, wmieszane w pancit czy też smażone i podane jako dodatek z wierzchu. Na zdjęciu zapomniałam zamieścić, ale obowiązkowo pancit serwuje się razem z calamansi - taką mini lemonką. Swoją drogą ten owoc jest okrutnie popularny w kuchni na Filipinach - najczęściej jako dodatek do potraw wytrawnych, ale i w deserach się pojawia, no i oczywiście napojach (od lemoniad i koktajli po drinki).

sobota, 6 września 2014

Migawki z Filipin



Minął już ponad tydzień od mojego powrotu, a ja wciąż walczę z tysiącami zdjęć. Zmobilizowana deklaracją relacji z podróży w jednym z ostatnich postów, przynajmniej dział "jedzenie" nieco ogarnęłam. Poniżej migawki potraw, których miałam okazje próbować. Wiele z nich zamierzam przekuć na blogowe przepisy, niektóre już czekają na publikacje. Może kogoś z Was uda się skusić na kuchnię filipińską :)

PS Uprzedzam, że post jest dłuuugi... ale na szczęście dużo w nim obrazków ;) 
Publikowane na bieżąco na fan page'u bloga oraz Instagramie, gdzie gorąco zapraszam!


niedziela, 31 sierpnia 2014

Placuszki z cukinii. Na słono




Szybki, prosty i smaczny sposób na zagospodarowanie cukinii. Jeśli użyjemy młodej cukinii, warto zachować skórkę - pozostaje jędrna i lekko chrupiąca. Pycha!


wtorek, 26 sierpnia 2014

Domowa granola z masłem orzechowym

J



Granola bardzo chrupiąca i mocno orzechowa. Co tu dużo pisać, składniki mówią same za siebie :) Jest w niej wszystko, co uwielbiam! Na śniadanie, na szybką przekąskę lub po prostu do podjadania prosto ze słoiczka. Najlepsza :)

PS Na blogu pojawił się mały przestój, ale Filipiny pochłonęły mnie totalnie. Jak tylko ogarnę zdjęcia postaram się pokazać, czego tam próbowałam. Sporo dań totalnie mnie kupiło i zainspirowało, więc na blogu pewnie pojawi się kilka moich wersji filipińskich specjałów :)


sobota, 9 sierpnia 2014

Naleśniki gryczane (bezglutenowe)



Kolejny, po gofrach, przepis z serii eksperymentowania z mąką gryczaną. Tym razem już zupełnie bez domieszki białej mąki, w pełni bezglutenowy. Podaję przepis bazowy, z dodatkami można dowolnie kombinować. Naleśniki wychodzą cienkie, ale zarazem bardzo elastyczne, więc sprawdzą się zarówno lekkie, słodkie dodatki, jak i bardziej obfite farsze na słono.


piątek, 1 sierpnia 2014

Zapiekanka z makaronem, cukinią, fetą, mielonym i beszamelem



W miarę szybka i prosta w przygotowaniu - poszczególne składniki można przygotowywać równolegle, a na koniec tylko wymieszać i zapiec. Doskonale sprawdzi się jako obiad dla dużej rodziny, bo zapiekanka wychodzi niemała, bądź jako opcja dwudniego wyżywienia dwa dwójki czy trójki. O tym, że pyszna i syta chyba nie muszę wspominać ;)


LinkWithin

Related Posts with Thumbnails

Add